Nawigacja

Czy muszę założyć działalność? To pytanie, które freelancerzy zadają mi najczęściej. Jeśli i Ty zastanawiasz się, czy potrzebujesz własnej firmy, by świadczyć swoje usługi, przeczytaj kilka poniższych akapitów. Postaram się w miarę bezboleśnie przeprowadzić Cię przez ten temat.

Umowa o dzieło to czysty zysk

Nie ma nic lepszego niż umowa o dzieło z przeniesieniem autorskich praw majątkowych. To fakt bezdyskusyjny. Zalety? Każdy freelancer o nich wie:

  • 50-procentowe koszty uzyskania przychodu,
  • łatwość rozliczenia,
  • brak VATu i ZUSu.

Zatem robisz na dzieło, płacisz stosunkowo niewielki podatek dochodowy i nic Cię nie interesuje.

Wszystko pięknie, dopóki nie wpadnie Ci do głowy wątpliwość, czy aby na pewno można tak w nieskończoność. No bo przecież jednak niektórzy znajomi mają swoje firmy, robią księgowość, płacą VAT, ZUS, a nawet zatrudniają pracowników. Tacy z nich frajerzy, czy jak?

Czy na pewno nie musisz płacić VATu?

Dowiedz się, przeczytaj mój artykuł freelancer, umowa o dzieło i podatek VAT – czy to się łączy?

Bez działalności może być lipa

Działalność gospodarcza to bezmyślne samobójstwo. Tak postrzegana jest w Polsce własna firma. Dużo w tym przesadyzmu i polskiego maruderstwa, ale obalenie tego mitu zostawię na inną okazję.

Niezależnie od tego, jakie masz wyobrażenia o robieniu biznesu w Polsce, musisz wiedzieć, że umowa o dzieło nie jest opcją na zawsze. Jeśli przeszarżujesz z dziełem, może okazać się, że własnoręcznie zrobisz sobie kuku.

Spójrz na art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej:

Działalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły.

Powyższy przepis to obowiązująca w Polsce definicja działalności gospodarczej.

Zwróć uwagę na trzy kluczowe przymiotniki w tej definicji. Działalność gospodarcza jest:

  • zarobkowa,
  • zorganizowana,
  • ciągła.

Jeśli Twoja aktywność jako freelancera ma te przymioty, prowadzisz działalność gospodarczą. A jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, nie dopełniając obowiązków nakładanych na przedsiębiorców, prosisz się o problemy. Grozi Ci:

  • kara ograniczenia wolności lub grzywny za brak rejestracji w CEIDG,
  • kara grzywny za niedopełnienie obowiązków podatkowo-księgowych,
  • zapłata zaległego podatku dochodowego i VAT,
  • kara grzywny za nieopłacanie składek ZUS + zapłata zaległych składek.

Nie chcesz zakładać firmy, ale chce być ubezpieczony?

Przeczytaj inny mój artykuł: ubezpieczenie zdrowotne freelancera.

Jak rozpoznać, czy to już?

Znasz już konsekwencje braku działalności. Dlatego kluczowe pytanie w tej chwili dla Ciebie, to kiedy tę działalność założyć. Freelancerzy często pytają mnie, czy muszą mieć firmę od samego początku, czy mogą rozbujać interes na umowach o dzieło, a dopiero potem pomyśleć o działalności. Coś czuję, że Ty też chcesz zapytać, więc spieszę z odpowiedzią.

Nie ma jednoznacznej granicy, kiedy zarabianie na umowę o dzieło przestaje być ok i kiedy trzeba założyć firmę. Jeśli spojrzysz raz jeszcze na przymiotniki opisujące działalność gospodarczą (zarobkowa, zorganizowana, ciągła), sam zobaczysz, że to tak naprawdę kwestia oceny.

Twoja aktywność na pewno ma charakter zarobkowy. Pytanie natomiast, kiedy zaczyna być zorganizowana i ciągła? Mógłbym w tym miejscu przytoczyć Ci mądre poglądy doktryny i orzecznictwa na temat wykładni przymiotów zorganizowania i ciągłości działalności, ale to bez sensu. Napiszę tak, jak zawsze odpowiadam klientom.

Dopóki z umów o dzieło nie uzyskujesz stałego, wysokiego i regularnego dochodu, możesz traktować je jako działalność osobistą i rozliczać się z nich jako osoba prywatna.

Naucz się rozliczać umowę o dzieło.

Przeczytaj mój artykuł: umowa o dzieło a podatek dochodowy.

Jeśli natomiast utrzymujesz się tylko z freelancingu i zarabiasz sporo, dla własnego bezpieczeństwa pomyśl o działalności. Tym bardziej, gdy podejmujesz zorganizowane działania celem łapania i wykonywania zleceń – masz swoją stronę internetową, reklamujesz się, kupujesz sprzęt, na którym pracujesz, urządzasz sobie miejsce pracy etc.

Zaobserwowałem, że wtedy, gdy w głowie freelancera zaczynają się pojawiać wątpliwości dotyczące działalności, jest to właśnie ten moment, gdy własna firma staje się koniecznością. Zarobki rosną, klienci piszą, zlecenia stają się regularne i powtarzalne. Tak, intuicja dobrze Ci podpowiada – już nie jesteś tylko freelancerem. Teraz jesteś również przedsiębiorcą. Czas to usankcjonować.

Decyzja o firmie to też kwestia charakteru

Znam osoby, które od samego początku działają w ramach własnej firmy. Znam też takie, które z umów o dzieło i typowego freelancingu nie zrezygnują nigdy. To nie tylko kwestia przepisów prawa, ale również charakteru.

Ci, którzy cenią sobie poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa i lubią mieć wszystko precyzyjnie ogarnięte, wybierają działalność. Ci, którym takie wartości nie są szczególnie bliskie, lecą na umowie o dzieło po wsze czasy. To trochę jak z małżeństwem – dla jednych to ważny etap, drudzy mogą żyć na kocią łapę. Z tą różnicą, że za brak ślubu nie grożą kary.

Konkluzja jest prosta. Każdemu według potrzeb. Warto jednak, by za tymi potrzebami stała również świadomość konsekwencji określonych decyzji. Mam nadzieję, że ten wpis taką świadomość zbudował. Taka była przynajmniej moja motywacja. Rozliczy mnie historia.

Jeśli potrzebujesz pomocy w zakresie ogarnięcia w ramy prawno-podatkowe tego, czym się zajmujesz, napisz do mnie na wojciech.wawrzak@prakreacja.pl.

Hej, mam prośbę. Jeśli podobał Ci się ten tekst, podaj go dalej w świat. Ufam, że wiesz, co zrobić z poniższymi przyciskami, dzięki!

Nie chcesz zakładać jednoosobowej firmy, bo myślisz raczej o spółce? Koniecznie sprawdź te dwa artykuły:

Więcej wiedzy dla Ciebie:

Photo by Staffage via: kaboompics.com

 

Chcesz otrzymywać więcej darmowej wiedzy o prawie dla kreatywnych? Zapisz się na newsletter.

Powyższych zgód udzielasz mi, czyli Wojciechowi Wawrzak, prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą “Usługi prawne i księgowe Wojciech Wawrzak” z siedzibą w Łodzi (93-279), ul. Tatrzańska 91/51.

  • Ciekawe porównanie z małżeństwem 😉 A czy za wyznacznik utrzymywania się ze zleceń uważa się miesięczny dochód przekraczający minimalną krajową?

    • Nie, nie ma takiego wyznacznika. To bardziej zdrowo-rozsądkowe kryterium niż jakaś granica. Granicy nie ma. Teoretycznie, można nawet nie uzyskiwać przychodów, ale prowadzić działalność zarobkową, zorganizowaną i ciągłą, bo liczy się cel i sposób podejmowanych działań.

      • To też racja. Niemniej zastanawiałam się od jakiej kwoty urzędy skarbowe zaczynają się interesować dochodami, czy też przychodami danej osoby. Jak rozumiem to kwestia indywidualna.

        • Nie znasz dnia, ani godziny… wiesz, pewne są tylko śmierć i podatki. 😉

        • jan

          Stricte: Podatek płacisz zawsze – są tu określone granice, np. nie rozliczasz się z vat-u do określonej w przepisach granicy. Szybciej zainteresuje się tobą ZUS, i upomni o zaległe składki.

  • Mirek

    Bardzo ciekawy wpis oraz blog. Dzięki za dobrą robotę i powodzenia podczas dalszej pracy. Będę zaglądał.

  • Piotr

    A czy mógłbyć zrobić małe case study pod względem opłacalności : będąc na działalności vs freelance. Przy założeniu, że pracuje jako freelance umowa o dzieło z 50% ulgą jak to się ma do prowadzenia działalnosci. Co bardziej opłaca mi się finansowo. Dzieki!

    • Cześć Piotr! Pomyślę o takim case study, choć ostatnio mam bardzo mało czasu na blog i może być ciężko terminowością przygotowania wpisu. Już teraz mogę Ci jednak powiedzieć, że działalność nigdy finansowo nie wyjdzie korzystniej niż działalność osobista przy 50% kosztach uzyskania przychodu.

  • Kamil

    Bardzo dziękuję za ten wpis. Właśnie tego typu artykułów teraz potrzebuję – a widzę. że u Pana jest tego o wiele więcej i na pewno zapoznam się resztą! Zastanawia mnie tylko jedno – jak taka osoba, która nie prowadzi działalności gospodarczej ma opłacić składki zdrowotne? (tak, żeby korzystać z NFZ). To już we własnym zakresie chyba trzeba udać się do ZUSu prawda? Czytałem, że jeśli taka osoba długo nie opłacała takich składek to podczas powrotu do ubezpieczenia będzie ukarana opłatą za cały okres ich nie płacenia.

    • Panie Kamilu, może Pan opłacać dobrowolne składki zdrowotne: http://www.pit.pl/aktualnosci-podatkowe/1009-dobrowolne-ubezpieczenie-zdrowotne–dla-kogo-14102/

      • Kamil

        No tak ale czy to jedyna opcja? Płacić dobrowolne składki w wysokości około 350zł miesięcznie? To nie jest obliczane na podstawie dochodów tylko nieważne czy zarabiam 1000 zł czy 10 000 zł składka na ubezpieczenie wynosi tyle samo?

        • Niestety, dobrowolne składki zdrowotne nie są opłacalne. Dlatego działalność gospodarcza przez pierwsze dwa lata (tzw. mały zus) wcale nie wychodzi tak źle.

          • Zocha

            Jest wręcz odwrotnie: dobrowolne składki zdrowotne są dla freelancera bardzo opłacalne. To miesięcznie ok. 350 zł (9% umownej podstawy), ale większość tej sumy (7,75% podstawy) odlicza się na koniec roku od podatku, czyli Urząd Skarbowy po złożeniu PIT-37 zwraca te kilka tysięcy złotych (o ile tylko jest od czego je odliczyć, dlatego warto rozliczać się wspólnie z małżonkiem). Właśnie tak funkcjonuję. Co więcej, ta sama składka obejmuje świadczenia NFZ dla mojego męża, również freelancera, nie objętego ubezpieczeniem NFZ z innych źródeł.

            Nota bene, powyższy artykuł jest mocno kontrowersyjny – inni prawnicy piszą, że nie ma konieczności rejestrowania działalności gospodarczej przy ciągłej pracy na umowę o dzieło. I tego się trzymam, od lat.

          • Dzień dobry! Dziękuję za obszerny komentarz. Jeżeli chodzi o pracowanie w oparciu o umowę o dzieło, to o ile jest to umowa z tym samym podmiotem, co zbliża nas do czegoś na kształt etatu, to można realizować taką aktywność bez DG. Jeśli jednak mamy wielu klientów, to uważam, że to typowa działalność gospodarcza.

  • krzysiek

    witam serdeczne Pana i proszę o pomoc, otóż zajmuję się pomocą znajomym, kilku osobom w rodzinie w przygotowaniu mieszkania do sprzedaży, kilku już pomogłem , znam się na tym, aranżuje za małe pieniądze wnętrze na nowo, dobieram odpowiednie kolory itd, itp, nie robię tego w sposób ciągły tylko z tak zwanego doskoku, jak mam chwilę w weekend? czy muszę założyć DG??

    • Dzień dobry! Jeśli jest to działalność uboczna, dodatkowa i dorywcza, to nie ma konieczności zakładania działalności gospodarczej. Taka aktywność wykazuje znamiona działalności dodatkowej, działalności wykonywanej osobiście.

      • Anna Górka

        To jak ma wyglądać taka transakcja? W żaden sposób nie rejestruję pieniędzy, które dostaję?

        • Pieniądze wpływają na konto, więc ślad po nich jest. Należy je opodatkować w zeznaniu rocznym.

  • Karolina

    Witam serdecznie 🙂 Na poczatku chce pogratulowac strony – artykuly sa ciekawe, a ich tresc latwa do przyswojenia 🙂
    Mam do Pana rowniez jedno pytanie. W niedlugim czasie zaczne wspolprace z jedna z agencji turystycznych spoza UE. Moim zadaniem bedzie poszukiwanie klientow przede wszystkim w Polsce. Od kazdej pomyslnie zakonczonej wspolpracy bede otrzymywac prowizje. Z informacji jakie od nich otrzymalam, w innych panstwach wspolparcuja wlasnie z freelancerami. Jako ze nigdy nie zaglebialam tego tematu wczesniej pozostaje laikiem jesli chodzi o freelancerow. Moje pytanie brzmi czy jako posrednik (lub tez tlumacz – bo jak to mi powiedzieli na poczatku bardziej bede wykorzystywac moja znajomosc jezyka polskiego niz poszukiwac klientow) moge okreslic sie freelancerem? I jaka w tym przypadku najlepsza bylaby dla mnie umowa? Czytalam rowniez o umowie nienazwanej – czy jest tez taka opcja? I jeszcze jedno pytanie – w przypadku polskich firm na koncu roku dostane od nich cale roczne rozliczenie, ale w przypadku firmy zagranicznej to wyglada troche inaczej… Musze rozliczac sie sama. W zwiazku z tym na jakiej podstawie mam to zrobic?
    Z gory dziekuje za pomoc 🙂
    Pozdrawiam, Karolina

    • Dzień dobry Pani Karolino! Rzeczywiście w takiej sytuacji najlepsza będzie umowa nienazwana. Prowizję, którą Pani otrzyma, można zakwalifikować jako przychód z innych źródeł i w konsekwencji rozliczyć jednorazowo w zeznaniu rocznym.

  • Dzień dobry! Na wstępie chciałam napisać, że świetna strona, z której można się wiele dowiedzieć. W wolnej chwili mam zamiar przeczytać większość artykułów. 🙂
    Przeczytałam Pana artykuł o zakładaniu działalności gospodarczej, jednak dalej mam pewne wątpliwości. W ramach dodatkowego zajęcia i rozwijania moich artystycznych umiejętności chciałabym się zająć projektowaniem, drukowaniem i sprzedażą zaproszeń (jestem studentką, która w niedalekiej przyszłości będzie szukać stałej pracy w zawodzie programisty, więc te zaproszenia to bardziej takie hobby). Wiąże się to między innymi z założeniem własnej strony z cennikiem usług, reklamą na portalach społecznościowych i kupnem drukarki (czyli “zor­ga­ni­zo­wane dzia­łania”). Z drugiej jednak strony nie sądzę, bym miała z tego tytułu duże dochody (raczej bym powiedziała, że “na waciki”), zwłaszcza przez kilka pierwszych miesięcy, a i na rynku zaproszeń jest już dość tłoczno. “Dopóki z umów o dzieło nie uzy­sku­jesz sta­łego, wy­so­kiego i re­gu­lar­nego do­chodu, mo­żesz trak­to­wać je jako dzia­łal­ność oso­bi­stą i roz­li­czać się z nich jako osoba pry­watna.”. Czy w takim razie wystarczy sama umowa o dzieło?
    I drugie pytanie: jakie są koszty uzyskania przychodu w przypadku takich zaproszeń, gdy mam kilka projektów na stronie i różni klienci mogą wybrać dla siebie ten sam projekt lub gdy klient zwraca się do mnie ze swoim pomysłem, który realizuję specjalnie dla niego?
    Pozdrawiam ciepło, Ania

    • Dzień dobry Pani Aniu! Dziękuję za ciepłe słowa. Niestety nie mam dobrych wiadomości – jeśli prowadzi Pani stronę “firmową”, na której jest cennik, różne pakiety etc. to raczej mamy do czynienia już z działalnością gospodarczą. Tym bardziej, że musi Pani jeszcze ponieść koszty organizacyjne związane z zakupem drukarki. Byłbym ostrożny w realizowaniu tego typu aktywności jako osoba prywatna. Mamy tutaj bowiem spełnioną przesłankę działalności zorganizowanej.

      • Dziękuję za informację. 🙂
        A gdybym na początku zrezygnowała ze zwykłej strony i prowadziła tylko profil np. na Facebooku ze zdjęciami prac bez podawania cen? Nie chciałabym zakładać działalności gospodarczej w sytuacji, gdy nie będzie zainteresowania moimi usługami i nie będzie z czego zapłacić obowiązkowych składek. Tak jak wspominałam obecnie tylko studiuje (dopiero będę szukać pracy na część etatu) i póki co żyję na utrzymaniu rodziców.

        • Im mniej zorganizowane są podejmowane działania, tym mniejsze ryzyko narażenia się na zarzut prowadzenie niezarejestrowanej działalności. Wydaje mi się, że przy rezygnacji ze strony “firmowej” i pozostanie przy aktywności Facebookowej jest to już bezpieczniejsze.

          • Dziękuję za odpowiedź. 🙂

  • latwozapamietac

    “Zwróć uwagę na trzy klu­czowe przy­miot­niki w tej de­fi­ni­cji. Działalność go­spo­dar­cza jest: za­rob­kowa, zor­ga­ni­zo­wana, cią­gła.
    Jeśli Twoja ak­tyw­ność jako fre­elan­cera ma te przy­mioty, pro­wa­dzisz dzia­łal­ność go­spo­dar­czą.”

    Co podany przykład ma do rzeczy? Jeśli pracujesz na podstawie umów cywilnoprawnych nigdy nie musisz zakładać działalności gospodarczej, mimo, że Twoja praca będzie zarobkowa zorganizowana i ciągła.

    Idąc tokiem takiego rozumowania, to nawet praca na etacie wymagałaby założenia działalności gospodarczej. Chyba, że zaprzeczysz że nie jest to działalność zarobkowa, zorganizowana i ciągła? To czy zakładasz działalność gospodarczą czy pracujesz na podstawie umowy cywilnoprawnej to tylko i wyłącznie Twój indywidualny wybór. Działalność gospodarcza ma swoje plusy i minusy podobnie praca np. na umowie o dzieło, ale nie ma żadnej granicy ani liczby umów o dzieło ani ich częstotliwości, która powodowałaby, że musisz założyć DG.

    • Uważałbym z tak odważnym tokiem rozumowania, łatwo napytać sobie biedy. 🙂

      • Jacek

        Hej, dzięki za bloga, polecam go i czytam już od dawna.

        W tej kwestii inne strony zdają się jednak mówić co innego:

        http://antyweb.pl/dzialalnosc-freelancera-wlasna-firma-czy-umowa-o-dzielo/ :

        > Co za tym idzie regularnie uzyskiwane zarobki __nie będące formalnie np. umową o dzieło lub zlecenie__, powodują największe prawdopodobieństwo, że fiskus uzna je za działalność gospodarczą.

        http://www.bankier.pl/wiadomosc/Kiedy-trzeba-a-kiedy-warto-zalozyc-dzialalnosc-gospodarcza-2644235.html :

        > Osoby, które zamierzają wykonywać powyższe czynności, nie muszą zakładać własnej działalności. Przykładowo: freelancer, który zamierza tworzyć strony internetowe dla przedsiębiorców i podpisywać z nimi za każdym razem umowy o dzieło, nie musi zakładać własnej firmy. Nie ma znaczenia liczba zawieranych umów z klientami ani fakt, że jest to jego główna działalność zarobkowa.

        Kto ma rację?

  • Rafal

    Witaj
    Dziękuję za ten artykuł i poradę ale …
    Pracuję na umowie o pracę na czas nieokreślony, moja żona pracuje na umowę zlecenie. Oboje mamy potrącane ZUS-y, NFZ-y i inne US. Dodatkowo szyjemy wyroby artystyczne, niepowtarzalne każdy produkt jest inny niż pozostałe. Sprzedajemy je jak ktoś się znajdzie chętny (Facebook lub polecenie) oraz na różnego rodzaju konferencjach tematycznych. Zakup materiałów stanowi potężną inwestycję i zwrócić się może nawet po roku/dwóch latach. Cena jednego produktu wacha się w przedziale od 20 do 60 złotych przy czym koszt materiałów oraz opakowania stanowi około 60-70% wartości. Czy muszę rejestrować działalność i placic NFZ jesli moj zysk nie przekracza 100 zl miesiecznie.
    Pozdrawiam

    • Dzień dobry! Powiedziałbym, że w tej sytuacji można kierować się zdrowym rozsądkiem i nie zakładać działalności, a ewentualną sprzedaż rozliczać jako przychód z innych źródeł.

  • O, ja też mam pytanie. Czy jako osoba posiadająca portfolio (bez jakiegoś wskazania konkretnych usług, nie mam po prostu jako takiej “oferty”) mogę zostac oskarżony o prowadzenie niezarejestrowanej działalności?

    • Dzień dobry! To bardzo ogólne pytanie. Definicja działalności gospodarczej obejmuje kilka przymiotników. Portfolio, oferta mogą wskazywać na zorganizowanie działalności, ale trzeba to rozpatrywać w połączeniu z innymi przymiotnikami, czyli zarobkowym charakterem i stałością, ciągłością działania. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć.

      • Jestem webdesignerem i wykonuję też tłumaczenia., więc to nie jest raczej praca ciągła. W portfolio trzymam swoje najlepsze prace i ogóle informacje o sobie, umiejętności, oraz kontakt.

        • Wobec tego, wydaje się, że zarzut prowadzenia niezarejestrowanej działalności gospodarczej byłby w tej sytuacji chybiony.

  • Kasiaa

    Witam

  • Kasiaa

    Witam,
    Bardzo ciekawe artykuły.
    Chciałam wydzierżawić Ośrodek wypoczynkowy(kilka pokoi) na okres wakacyjny w turystycznej miejscowości. Zastanawiam się czy muszę założyć własną działalność czy może mogę to jakoś ominąć. Sezon praktycznie jest już rozpoczęty a otwieranie działalności pewnie zajmuje trochę czasu.
    Byłabym bardzo wdzięczna za każdą redę i wskazówkę

    Pozdrawiam Serdecznie

    • Dzień dobry Pani Kasiu! Nie znam się na dopuszczalnych formach zarobkowania na wynajmie pokoi, niestety nie będę w stanie pomóc, przykro mi. Wiem natomiast, że założenie działalności to obecnie kwestia jednego dnia.

  • Kasiaa

    Bardzo dziękuje za odpowiedź.
    Być może uda mi się uzyskać od Pana odpowiedź czy jeżeli podpiszę umowę dzierżawy na siebie a działalność na ten sam ośrodek będzie na inna osobę jest to w porządku??
    Wydaje mi się, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego ale proszę o pomoc
    Pozdrawiam

    • Ten kto prowadzi działalność w oparciu o określony ośrodek, musi mieć tytuł prawny, by z niego korzystać.

  • Kamil

    Witam! Ciekawy artykuł. Mam pytanie odnośnie tego samego tematu. Otóż jestem producentem muzycznym, mam managera w UK w Londynie. Dostaję zapłatę za wyświetlenia z YouTube rozliczane na fakturę z jego firmy w Londynie. Czy muszę to jakoś odnotować w Polsce? Dodam że zapłata dochodzi mi na moje polskie konto bankowe w PKO, zarobki są stosunkowo duże ale nie są stałe, powiedziałbym ze mam zapłaty przez 3-4 miesiące w ciągu roku. Dziękuję za odpowiedz.

    • Dzień dobry Panie Kamilu! Jak najbardziej takie przychody podlegają opodatkowaniu w Polsce. Jeśli nie w ramach działalności gospodarczej, to w ramach innych źródeł przychodów.

      • Kamil

        Dziękuję za informację 🙂

  • Magdalena Bek

    Dzień dobry,

    A mnie zastanawia jedna rzecz. Jak zachować się w sytuacji, gdy chcemy pobrać od kogoś płatność online? Chodzi mi tutaj o konsultacje online. Czy aby pobrać taką płatność należy prowadzić działalność gospodarczą? Jeśli chodzi o kwestię ciągłości- równie dobrze może to być raz na pół roku. Oczywiste, że jeśli jest to częste i robi się z tego “ciągłość” to założenie działalności jest tutaj bezdyskusji.

    • Dzień dobry! Taką płatność można zrealizować w ramach umowy cywilnoprawnej albo nawet bez umowy potraktować jako przychód z innych źródeł.

      • Magdalena Bek

        A ja myślałam, że do takich rzeczy zawsze umowa 🙂 Jakże się mylę !

  • Ewelina Pawłasek

    Dzień dobry, wdepnęłam na Pańskiego bloga gorączkowo poszukując informacji nt. opodatkowania umowy TFP. Mój znajomy, nieprowadzący działalności, rolnik opłacający KRUS “zdobywa doświadczenie” w branży fotograficznej. Polega to na tym, że sporadycznie (1-2 razy w roku) wykonuje reportaż np. dla Nowożeńców. Robi to, aby budować portfolio i szlifować fach 🙂 Ubiega się o dotację i w niedługim czasie zamierza otworzyć działalność gospodarczą.

    Żadna strona nie otrzymuje wynagrodzenia pieniężnego, występuje tu ekwiwalentność świadczeń oraz niekiedy zwrot kosztów dojazdu. Fotograf zdobywa doświadczenie i zdjęcia do portfolio a Klienci pamiątkę w postaci gotowych zdjęć.
    Znajomy upiera się, że “wszyscy mówią, że od tego się podatku nie płaci” ja nie do końca jestem o tym przekonana.

    A co Pan o tym sądzi? Czy takie świadczenia należałoby opodatkować?

    • Dzień dobry Pani Ewelino! Jeśli znajomy nie otrzymuje wynagrodzenia, to nie ma co opodatkowywać. Jeśli jednak jakąś formę wynagrodzenia otrzymuje, to takie świadczenie należy uznać za wynagrodzenie jak każde inne, a w konsekwencji podlega opodatkowaniu.

  • Magdalena Łuczyńska

    Zaczęłam od facebooka-znajomy znajomego, piąta woda po kisielu, ktoś polubił, dostałam sugestię polubienia, a więc czemu nie? Tematyka w końcu jak najbardziej mnie interesującą. Polubilam i ja, a teraz muszę przyznać, ze zawsze jak czegos szukam, odpowiedź znajduję właśnie tutaj (nawet, kiedy zapominając o blogu, szukam w wyszukiwarce). Przechodząc do sedna-bardzo dziękuję za Pana pracę, świetny blog!

    • Dziękuję za ciepłe słowa i cieszę się, że mogę pomagać tym blogiem. 🙂

  • Marcin Kobus

    Dzień dobry. Panie Wojciechu, od długiego czasu interesuje mnie perspektywa sprzedaży przedmiotów wirtualnych. Jestem modelarzem 3D i od niedawna wystawiam swoje prace na https://gumroad.com/mahrcheen Mam legalne oprogramowanie oraz wiem, że serwis, z którego korzystam pobiera VAT (jeśli wystawiam coś za 1 dolara to klient płaci 1,23). Potrzebuje informacji o co muszę zadbać by nie wkopać się w nieprzyjemności z UP. Planuję zorganizować się w taki sposób żeby pracować normalnie na etacie a oprócz tego mieć niewielki dochód ze sprzedaży prywatnych modeli stworzonych w wolnym czasie na prywatnym sprzęcie. Preferowałbym nie zakładać działalności gospodarczej gdyż nie wiem czy nie musiałbym oddzielić wtedy prywatnego sprzętu i softu od tego wykorzystywanego komercyjnie. Z czego, komu i jak powinienem się rozliczać skoro jest to sprzedaż miedzynarodowa. Czy ten VAT pobierany przez serwis uwalnia mnie od obowiązku jego płacenia w Polsce?

    • Dzień dobry, Panie Marcinie! Pana pytania kwalifikują się do indywidualnej konsultacji. Jeśli będzie Pan takową zainteresowany odpłatnie, proszę o wiadomość e-mail na adres kontakt@wojciechwawrzak.pl.

  • Mariusz Meksuła

    Dzień dobry. Czy nie prowadząc działalności gospodarczej mogę się reklamować wizytówkami i stroną www i zawierać umowy o dzieło? (dodam że zajmuję się remontami łazienek) Czy jest to zgodne z prawem?

    • Dzień dobry, Panie Mariuszu! Z Pana opisu wynika, że Pana aktywność ma charakter zorganizowany, stały i zarobkowy, w związku z czym wypełnia znamiona działalności gospodarczej.

      • Mariusz Meksuła

        Witam ponownie, może trochę źle napisałem, to nie jest działalność zorganizowana i stała, bo raczej chodzi mi o rozkręcenie takiej działalności, na razie nie ma w ogóle zleceń i zastanawiam się czy mogę się w taki sposób reklamować
        na początek żeby złapać parę zleceń ?

  • J.H.

    Domyślam się odpowiedzi, ale kto pyta, nie błądzi 😉 Utrzymuję się od paru lat wyłącznie z umów o dzieło dla różnych klientów, okazjonalnie zdarza się umowa-zlecenie. Wszystko oczywiście ładnie rozliczam w PIT. Część klientów jednak rezygnuje ze współpracy słysząc, że nie wystawiam faktur VAT. Dlatego myślę o założeniu w tym roku DG, jednak obawiam się, że będą to po 2 latach zbyt duże koszty, a przecież nie będzie można wtedy zamknąć DG i wrócić do umów cywilnoprawnych. Stąd pytanie: Przy jakich minimalnych średnich dochodach opłaca się zakładać działalność z VAT?

    • Dzień dobry! Nie ma tutaj dobrej odpowiedzi, ponieważ to zależy od tego, jakie są satysfakcjonujące zarobki dla danej osoby. Jednemu wystarczy 2 tysiące, a inny uważa, że opłaca się od 10 tys. w górę.

  • Ania

    Dzień dobry, a co w przypadku, gdy mam umowę o pracę w jednej firmie, a z drugą zawieram co miesiąc umowę o dzieło (dotyczącą wykonania kilku małych projektów) na bardzo niską kwotę? Czy w takiej sytuacji, aby pracować na umowę o dzieło, również muszę założyć działalność gospodarczą lub odprowadzać podatek VAT/ZUS?

    • Dzień dobry, Pani Aniu! Uważam, że w tej sytuacji nie musi Pani zakładać działalności. Dodatkowe zarobki na podstawie umowy o dzieło są w tym przypadku typową działalnością uboczną, dodatkową.

  • Karolina

    Witam, zastanawiam sie nad rozwijaniem swoich umiejętności w zakresie wizażu. Niestety szkolenia i kosmetyki kosztują. Czy przyjmowanie średnio kilku klientek na tydzień na makijaż w domu wymaga założenia działalności gospodarczej? Nie mowię tu o wysokich zarobkach, bo np 35zl/os, ale to pewnie nie ma akurat znaczenia. Bardzo dziękujemy za pomoc i rozwianie moich wątpliwości.

    • Dzień dobry, Pani Karolino! Wydaje się, że mamy już tutaj do czynienia z działalnością zorganizowaną, ciągłą i zarobkową, która powinna być realizowana w ramach działalności gospodarczej. Oczywiście w praktyce może udać się prowadzić taką działalność bez rejestracji. Szczególnie, gdy żadna z klientek nie zapyta o paragon lub fakturę. Gdyby jednak ktoś życzliwy chciał narobić Pani problemów, Pani aktywność mogłaby zostać uznana za niezarejestrowaną działalność gospodarczą.

  • Magdalena

    Dzień dobry,

    Moja sytuacja wygląda następująco. Do maja tego roku pobieram zasiłek macierzyński w wysokości 1000zł dla bezrobotnych matek. Siedząc z dziećmi w domu chciałabym rozwinąć usługi trenera personalnego (układanie diet, treningów online). Z racji tego, że większość moich klientów to Polacy na terenie Niemiec, Holandii, itp. muszą oni wysyłać mi pieniądze przekazem na konto bankowe z zagranicznego. Z tego co wiem działalność trenerska nie wymaga rejestracji. Jak jednak wygląda od strony prawnej taki przychód na konto prywatne z zagranicznego? (max 3 przelewy tygodniowo).

    • Dzień dobry, Pani Magdaleno! Najbezpieczniej byłoby realizować to w ramach działalności gospodarczej. Jeżeli jednak uważa Pani, że Pani aktywność nie ma charakteru ciągłego, zarobkowego i zorganizowanego, to może Pani rozliczać takie przychody jako działalność wykonywaną osobiście realizowaną na podstawie umów cywilnych.

  • Patrycja

    Dzień dobry,
    nurtuje mnie jedno pytanie, na które mam nadzieję mi Pan odpowie 🙂
    Mianowicie jestem projektantką wnętrz. Pracuję na etacie. Natomiast chciałabym dorabiać na zasadzie umowy o dzieło, dopóki nie będę miała stałych zarobków. Czy mogę założyc własną stronę www, wizytówki, powiesić szyld przed domem z reklamą?

    • Dzień dobry, Pani Patrycjo! Niestety nie ma tutaj jednoznacznej odpowiedzi. Uważam jednak, że działania, które Pani opisała, szczególnie szyld z reklamą mogą świadczyć o tym, że działalność ma charakter zorganizowany, a co za tym idzie wypełnia znamiona działalności gospodarczej.

  • Monika

    Witam, znam osobę, która prowadzi działalność gospodarczą, która nie jest zarejestrowana ( robi prywatnie w domu paznokcie ). Bierze za to więcej pieniędzy niż w salonie kosmetycznym, który jest prowadzony legalnie i prowadzące salon dziewczyny dokonują wszystkich opłat. Gdzie mogłabym zgłosić taką nielegalnie prowadzoną działalność ?

    • Żal mi pani

      Konfidentka, typowa grażyna sobie w życiu nie radzi, zazdrości innym, więc musi nakablować…

  • Rafal

    A co jeśli ktoś miesięcznie osiąga niewielkie w miarę stałe dochody (np. jakieś 200 dolarów choć czasem i zero) ale z różnych niepowiązanych źródeł bez żadnej organizacji, np. gdzieś sprzeda artykuł, komuś bez umowy coś narysuje za parę dolarów, jakiś tekst przetłumaczy etc.?

    • Dzień dobry, Panie Rafale! Wydaje się, że w takiej sytuacji działalność nie ma charakteru zorganizowanego, a zatem nie spełnia definicji działalności gospodarczej i można ją realizować jako osoba prywatna.

  • Michał

    Panie Wojciechu, a jak konieczność rejestracji działalności gospodarczej ma się do rzeczywistości, w której wiele osób jest zatrudnianych przez pracodawców na umowy zlecenie lub umowy o dzieło (często pracodawcy chcą w ten sposób uniknąć obowiązków związanych z umową o pracę)? Dlaczego mogą oni pozostawać na tej formie zatrudnienia przez całe lata, mimo, że to główna forma ich zarobku? Czyżby chodziło o to, że działalność takich pracowników nie jest zorganizowana (bo cały czas pracują dla jednego pracodawcy, nie poszukują rożnych klientów) i przez to nie spełnia definicji działalności gospodarczej?

    Od dwóch lat przyjmuję regularnie zlecenia od jednej i tej samej osoby z zagranicy. Nie podpisujemy żadnej umowy, podatek odprowadzam na koniec roku na podstawie przychodów z tej właśnie pracy, które kwalifikuję jako pochodzące z “innych źródeł”. Martwię się, że zostanę ukarany za niezarejestrowaną działalność gospodarczą, a jednocześnie nie widzę znaczących różnic między formą zarobkowania opisaną wyżej, a tym, co sam robię. Czy mógłby Pan pokazać mi taką różnicę lub upewnić mnie w tym, że nasze sytuacje są podobne i w związku z tym rejestracja działalności nie jest w moim przypadku konieczna?

    • Dzień dobry, Panie Michale! Klucz tkwi właśnie w tym, że jest to zlecenie wykonywane na rzecz tego samego podmiotu. Póki nie podejmujemy wysiłków w zdobywaniu różnych klientów, a jesteśmy zatrudniania przez jeden podmiot, to ryzyko postawienia nam zarzutu prowadzenia niezarejestrowanej działalności jest znikome.

      • Michał

        Bardzo dziękuję za precyzyjną odpowiedź 🙂

      • Michał

        Panie Wojciechu, znajomy wzbudził we mnie jeszcze jedną wątpliwość. Czy w opisanej przeze mnie sytuacji (wykonywanie pracy na rzecz jednego podmiotu) nie strzeliłem sobie w stopę faktem, że nie podpisywałem żadnych umów (o dzieło/zlecenie), lecz dochody opodatkowuję jako pochodzące z innych źródeł? Czy zauważa Pan znacząco mniejsze prawdopodobieństwo zakwalifikowania mojego zarobkowania przez Urząd Skarbowy jako DG w sytuacji, gdybym podpisywał jedną ze wspomnianych umów, zamiast stosowania obecnego, “minimalistycznego” podejścia?

        • Myślę, że nie ma to większego znaczenia, natomiast zdecydowanie polecam umowę cywilną z klientem, bo będzie Pan mógł wtedy zastosować koszty uzyskania przychodu.

      • eddy

        Panie Wojciechu nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Pisząc artykuły dla jednego podmiotu mogę śmiało zarabiać 10 tysięcy miesięcznie na umowę o dzieło, ale pisząc artykuły dla kilku podmiotów muszę już założyć działalność?

        • W uproszczeniu można tak powiedzieć. Choć przy tym poziomie dochodów nie bawiłbym się w rozliczanie jako osoba prywatna, tylko po prostu założył DG.

          • eddy

            Dziękuję za odpowiedź. Sugeruje Pan, że lepiej płacić 1200zus + 19% PIT zamiast 0zł zus i 9% PIT? 🙂 Przecież umiemy liczyć, a skoro jest to legalne to po co przepłacać?

          • Nie ma takiej stawki podatku jak 9%. Stawka podatku w przypadku osoby prywatnej to 18% lub 32%. W przypadku praw autorskich można natomiast stosować 50% koszty uzyskania przychodu, ale wysokość tych kosztów w skali roku nie może przekroczyć 42 764 zł. Wobec tego, przy wysokich przychodach, założenie działalności i podatek liniowy będzie po prostu bardziej opłacalny. Nie ma również jednoznacznej odpowiedzi w zakresie tego, kiedy pracowanie jako osoba prywatna bez działalności jest legalne, a kiedy spełnia już przesłanki działalności gospodarczej. W tym zakresie decyzje zawsze podejmuje się samodzielnie, zgodnie z tym, co napisałem w artykule.

  • mw

    Witam mam pytanie, co jeśli ktoś jest np. programistą lub grafikiem, pracuje dla kilku klientów w ciągu roku, prowadzi działalność w sposób zarobkowy, zorganizowany i ciągły, wystawia w miesiącu 1-2 umowy o dzieło, zarabia miesięcznie ok 2000-2500zł. W jaki sposób taki ktoś ma założyć działalność gospodarczą i płacić miesięcznie ZUS wysokości ponad 1000zł?

    Przecież zakładanie działalności przy takich zarobkach nie ma żadnego sensu, wtedy trzeba będzie oddawać państwu 60% swoich zarobków. Nie ma żadnego znaczenia czy ktoś z tej zarobkowej, zorganizowanej i ciągłej działalności ma 100 000 ZŁ czy 10 000 ZŁ rocznie?

    • Dzień dobry! Niestety wg definicji ustawowej wysokość przychodów nie ma znaczenia. Prawo posługuje się tymi trzema przymiotnikami, nie odwołując się w ogóle do wysokości przychodów. Oczywiście, w przypadku niewielkich przychodów ryzyko postawienia zarzutu prowadzenia niezarejestrowanej działalności jest mniejsze.

      • mw

        Czyli co, na umowę o dzieło można wykonywać prace tylko nie zarabiając na tym, nieprofesjonalnie i zawierając 5 umów o dzieło na rok, w przeciwnym jakiś urzędnik może nałożyć kary? To by oznaczało że większość osób pracujących na umowę o dzieło łamie prawo,
        nie da się w ten sposób zarabiać tak żeby się utrzymać i nie robić tego w sposób zorganizowany i ciągły.

        Na stronach Bankier.pl i Antyweb znalazłem informację które mówią co innego:

        http://antyweb.pl/dzialalno… :
        > Co za tym idzie regularnie uzyskiwane zarobki __nie będące formalnie np. umową o dzieło lub zlecenie__, powodują największe prawdopodobieństwo, że fiskus uzna je za działalność gospodarczą.

        http://www.bankier.pl/wiado… :
        > Osoby, które zamierzają wykonywać powyższe czynności, nie muszą zakładać własnej działalności. Przykładowo: freelancer, który zamierza tworzyć strony internetowe dla przedsiębiorców i podpisywać z nimi za każdym razem umowy o dzieło, nie musi zakładać własnej firmy. Nie ma znaczenia liczba zawieranych umów z klientami ani fakt, że jest to jego główna działalność zarobkowa.

        Dlaczego te strony wprowadzają internautów w błąd twierdząc że jeśli pracuje się na umowie cywilnoprawnej nigdy nie trzeba zakładać działalności gospodarczej pomimo tego że wykonuje się pracę w sposób zorganizowany i ciągły?

        Nie rozumiem

        • Strony nie wprowadzają w błąd, lecz pokazują odmienną interpretację. Oczywiście, można tej interpretacji się trzymać, ale tak jak pisałem w artykule – to kwestia charakteru i priorytetów. Najbezpieczniejszą opcją jest działalność, ale jeżeli ktoś ma stosunkowo niewielkie przychody i nie chce zakładać działalności, to może świadomie podjąć decyzję o niezakładaniu działalnością, mając wiedzę, że gdyby ktoś bardzo chciał, to mógłby wykazać, że dana aktywność spełnia znamiona działalności gospodarczej.

          • mw

            Dziękuję za odpowiedź.
            Czyli gdyby jakiś urzędnik bardzo chciał mógłby każdej osobie która utrzymuje się z umów o dzieło ( bo nie da się zarabiać dużo na umowach o dzieło i nie spełniać tak definiowanych znamion działalności gospodarczej) udowodnić że spełnia znamiona działalności gospodarczej a co za tym idzie łamie prawo i powinna ponieść karę?

          • Teoretycznie tak, w praktyce nic takiego się nie dzieje. 🙂

  • JJustyna

    Witam. Moje pytanie dotyczy wymogu zakładania działalności gospodarczej w przypadku wysokich, regularnych – (co miesiąc) przychodów ze sprzedaży praw autorskich (np. w serwisach stockowych czy druku na żądanie, gdzie wgrywa się swoją grafikę, fotografię, a serwis co miesiąc wypłaca prowizję od sprzedaży grafiki/fotografiil od sprzedanego produktu z moją grafiką). Raz już wgrana grafika/fotografia zarabia na siebie w każdym miesiącu. Czy w takim przypadku trzeba zakładać działalność gospodarczą? Pozdrawiam

    • Dzień dobry, Pani Justyno! Niestety nie ma tutaj jednoznacznej odpowiedzi, tak jak opisałem to w artykule.

      • JJustyna

        Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

  • Adam

    To tylko polowa definicji dzialalnosci gosp, w sposob ciagly i staly z ktorej uzyskane dochody nie sa zaliczane do innych zrodel z art 10 pkt1-2 4-9 , a wiec na mocy tego wylaczenia np przychody z praw autorskich nigdy nie moga byc przychodami z DG i to potwierdzaja orzeczenia urzedow skarbowych.natomiast nie kazde dzielo jest utworem i nie kazdy utwor powstaje w wyniku umowy odzielo np sprzedaz utworow juz istniejacych.nie stworzonych na zamowienie. Umowa o dzielo to nie to samo co umowa o przeniesienie praw autorskich czy umowa o korzystanie z utworu.

    Pozdrawiam serdecznie

    • Adam

      Art 5a pkt 6 ustawy o pit

      • Dzień dobry, Panie Adamie! Jeżeli chodzi o zależność przychody z praw autorskich a działalność gospodarcza to sytuacja nie jest jasna od lat. Raz pojawiają się stanowiska, że jeżeli przychód z praw autorskich osiągany jest w ramach działalności, to należy go rozliczyć w ramach działalności. Drugi raz pojawiają się poglądy, że to oddzielne źródło przychodów i należy rozliczać jako przychód z praw autorskich. Orzeczenia zapadają najczęściej w przypadku wybrania przez przedsiębiorcę podatku liniowego 19%, by uniknąć rozliczania przychodów z praw autorskich wg skali. W razie wątpliwości w swojej sprawie, zasadne wydaje się wystąpienie o indywidualną interpretację.

  • Staszek

    Dzień dobry,
    Po pierwsze: świetna strona, mnóstwo praktycznych informacji podanych w przystępny sposób bez niepotrzebnego żargonu – gratuluję i dziękuję! Trafiłem tu nie przypadkiem, ponieważ pracuję w Belgii (jestem samozatrudniony) dla belgijskiej firmy. Planuję właśnie powrót do Polski, przy czy mam w planach kontynuację pracy (zdalnie) dla mojego obecnego pracodawcy. W związku z tym chciałbym spytać czy mogę po prostu mieszkać w Polsce, a mieć nadal zarejestrowaną (aktualną) działalność w Belgii i tam się rozliczać (mam możliwość posiadania również adresu korespondencyjnego w Belgii) – i czy daje to jakieś korzyści (i czy jest legalne)? Czy może jednak korzystniej finansowo będzie dla mnie założyć działalność w Polsce?
    Pozdrawiam serdecznie

  • Anna

    Witam, mam pytanie w związku z działalnością gospodarczą. Mój dotychczasowy pracodawca zaproponował mi przejście na umowę o dzieło lub założenie działalności gospodarczej. Czytałam gdzieś, że jeśli przechodzi się od razu z etatu na działalność u tego samego pracodawcy, to danej osobie należą się żadne ulgi np. mniejszy ZUS przez dwa lata. To jest prawda?

  • Programista1337

    Witam, czy mógłbyś odnieść się do paragrafu “Do niektórych czynności nie trzeba zakładać działalności, ale można” w artykule: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Kiedy-trzeba-a-kiedy-warto-zalozyc-dzialalnosc-gospodarcza-2644235.html? Szczególnie interesuje mnie zapis “Co to oznacza? Osoby, które zamierzają wykonywać powyższe czynności, nie muszą zakładać własnej działalności. Przykładowo: freelancer, który zamierza tworzyć strony internetowe dla przedsiębiorców i podpisywać z nimi za każdym razem umowy o dzieło, nie musi zakładać własnej firmy. Nie ma znaczenia liczba zawieranych umów z klientami ani fakt, że jest to jego główna działalność zarobkowa.”. Czy jest to prawda, czy ten caly artykul to bujda na kolkach?

    • Programista1337

      Dodam, że pracuję jako programista, najpierw podczas studiów pracowałem 1.5 roku na umowę o dzieło, później zmieniłem pracę i dostaję wypłatę częściowo na umowę o pracę i częściowo na umowę o dzieło (niby firma na tym oszczędza). Teraz jeszcze po godzinach pracuje dla klienta też na umowę o pracę, bo nie chce mi się zakładać firmy.. według Twojego artykułu wszyscy moi pracodawcy oraz ja, działamy niezgodnie z prawem i powinniśmy iść do więzienia. Jak to jest?