Nawigacja

W dziełach literackich (opowiadaniach, powieściach, nowelach etc.) pojawiają się często rzeczywiste postacie. Opisywany jest ich wygląd, zachowanie, życiorys. Bywają to osoby zarówno dobrze znane ogółowi społeczeństwa, jak i wyłącznie autorowi. Powstaje wobec tego pytanie o prawną kwalifikację takiego wykorzystywania rzeczywistych osób w tekstach literackich – czy jest to w ogóle dopuszczalne i jeżeli tak, to kiedy i na jakich zasadach. O tym przeczytacie w dzisiejszym wpisie.

WIZERUNEK PIŚMIENNICZY: CO TO JEST?

Przez wizerunek piśmienniczy rozumie się ukazanie osoby w tekście literackim w taki sposób, że jest ona rozpoznawalna dla zapoznających się z tym tekstem. Ukazanie to może mieć miejsce poprzez:

  • posłużenie się imieniem, nazwiskiem, pseudonimem
  • opis wyglądu zewnętrznego
  • opis charakterystycznego zachowania, sposobu poruszania się, gestykulacji, mimiki
  • przedstawienie konkretnych faktów z życiorysu

Innymi słowy, o wizerunku piśmienniczym możemy mówić w każdej sytuacji, gdy występującą w tekście postać jesteśmy w stanie połączyć z konkretną, rzeczywistą osobą. Wizerunkiem piśmienniczym nie będzie natomiast przedstawienie osoby – choćby rzeczywistej – nie prowadzące do jej identyfikacji.

Przykład: Piszę opowiadanie, którego bohaterem czynię mojego przyjaciela. Wykorzystuję jego imię i nazwisko, opisuję jego wygląd, zachowanie, miejsce pracy i na dodatek przywołuję kilka faktów z jego życia. Nie ulega wątpliwości, że taki opis pozwala na jednoznaczną jego identyfikację. W sytuacji, w której opisałbym wyłącznie jego wygląd – kolor oczu, wzrost, fryzurę – nie można byłoby mówić o wizerunku piśmienniczym, bowiem tylko na podstawie takiego opisu nie możliwa byłaby jego identyfikacja.

POWIEŚĆ Z KLUCZEM

Ze szczególną sytuacją mamy do czynienia w przypadku tzw. powieści z kluczem, czyli powieści, w których rzeczywiste osoby opisane zostają pod zmienionymi nazwiskami, pseudonimami – generalnie nie wprost – ale w sposób umożliwiający ich identyfikację.

Przykład: W 1923 r. została opublikowana powieść polityczna ”Generał Barcz”, której główny bohater utożsamiany był przez odbiorców z Józefem Piłsudskim. Autor powieści specjalnie posłużył się fikcyjnym pseudonimem oraz wymieszał fakty i fikcję w takich proporcjach, by jednoznaczna możliwość identyfikacji postaci, zdarzeń, miejsc nie była możliwa.

Podany powyżej przykład dotyczy powieści, w której brak było możliwości jednoznacznej identyfikacji przedstawianej postaci. W polskim orzecznictwie możemy odnaleźć jednak przykład dzieła umożliwiającego niewątpliwe połączenie bohatera z rzeczywistą osobą.

W 1978 r. przed Sąd Najwyższy trafiła sprawa pisarza, opisującego w swojej książce postać krwawego M. – członka niemieckiej policji, który w czasie niemieckiej okupacji na terenach polskich zabił wiele osób, brał udział w rozstrzeliwaniu wielu osób, jak również w dobijaniu rannych po egzekucji. Postać ta odpowiadała rzeczywistemu funkcjonariuszowi, znanemu ówczesnemu społeczeństwu jako ”krwawy Maks”. Funkcjonariusz wystąpił przeciwko autorowi z powództwem o ochronę dóbr osobistych. Powództwo zostało oddalone, a sąd stwierdził, że podawanie faktów prawdziwych nie może być przez sąd zakazane, zwłaszcza w sytuacji gdy rozpowszechnianie ich leży w interesie społecznym. Nie może być zakazane głoszenie prawdy o zdarzeniach i czynach godzących w dobro ciemiężonego w czasie okupacji narodu i ludności.

MOŻNA, CZY NIE MOŻNA?

Powyższe orzeczenie prowadzi do najważniejszego z punktu widzenia twórcy pytania, czy można przedstawiać w dziełach literackich rzeczywiste osoby, choćby pod fikcyjnym pseudonimem? Odpowiedź brzmi: tak, można. Ale tylko tak długo, jak nie godzi to w dobra osobiste takiej osoby. Jeśli bowiem przedstawienie danej osoby w tekście narusza jej cześć, dobre imię, prywatność – posiada ona pełne prawo, by sprzeciwić się takiemu przedstawieniu i w razie niemożności dogadania się twórcą, dochodzić ochrony na drodze sądowej.

Przykład: Nie będę mógł zatem legalnie w opowiadaniu o swoim przyjacielu przedstawić wydarzeń z jego życia, które nigdy nie miały miejsca, a które szkodą jego reputacji. W takim przypadku dochodzi bowiem do naruszenia jego czci, dobrego imienia.

Przykład: Nie będę mógł również legalnie przedstawić w takim opowiadaniu prawdziwych wydarzeń z życia mojego przyjaciela o charakterze intymnym. W takiej sytuacji dojdzie bowiem do naruszenia jego prawa do prywatności.

CZY RZECZYWIŚCIE CHODZI O WIZERUNEK?

Wizerunek piśmienniczy to termin ukuty na potrzeby przedstawień rzeczywistych osób w tekstach literackich i nawiązujący do pojęcia wizerunku jako takiego. Określenie to jednak jest mylące – ukazywania osób w dziełach piśmienniczych nie można bowiem uznać za naruszenie wizerunku i objąć ochroną w ramach przepisów jemu poświęconych, o których pisałem już na blogu (czytaj: Ochrona wizerunku, cz. 1:, Ochrona wizerunku: cz. 2).

Osoba przedstawiona w tekście literackim może dochodzić ochrony dopiero wtedy, gdy w związku z takim przedstawieniem dojdzie do naruszenia jej innych dóbr osobistych – czci, dobrego imienia, prywatności.

PODSUMOWANIE

Posługiwanie się terminem ”wizerunek piśmienniczy” może sugerować, że mamy w tym tym przypadku do czynienia ze szczególną postacią wizerunku podlegającą ochronie na podstawie poświęconych mu przepisów. Tak jednak nie jest.

Nie można nikomu zabronić wykorzystywania w twórczości rzeczywistych osób i związanych z nimi zdarzeń, dopóki nie dochodzi w związku z tym do naruszenia czci i prywatności takich osób.

Innymi słowy, polskie przepisy nie przewidują ochrony wizerunku piśmienniczego – ochrona związanych z nim interesów możliwa jest w oparciu o przepisy ogólne poświęcone ochronie dóbr osobistych.


O ochronie wizerunku przeczytasz również tutaj:

To wszystko na dzisiaj, dziękuję za uwagę! Jeśli chcesz otrzymywać więcej artykułów takich jak ten, zapraszam do subskrypcji newslettera.

Blog wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jego działania, korzystania z narzędzi analitycznych (Google Analytics), marketingowych (Facebook Custom Audiences), wtyczek społecznościowych (Facebook, LinkedIN, Twitter), systemu komentarzy (Disqus), odtwarzacza wideo (YouTube) oraz odtwarzacza podcastów (SoundCloud). Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności. Jeżeli wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies, kliknij w przycisk "Rozumiem i akceptuję". Jeżeli chcesz edytować ustawienia plików cookies, kliknij w przycisk "Ustawienia".
Ustawienia Rozumiem i akceptuję