Nawigacja

Prawo do wykorzystania projektu zrobionego dla klienta w portfolio to temat-rzeka w środowisku grafików. Dyskutują o tym również prawnicy, przerzucając się argumentami ciężkiego kalibru. Tymczasem sprawa jest bardziej niż prosta. Wystarczy jeden prosty ruch i problem znika.

Prawa autorskie inspirują dyskutantów

Dyskusja na temat wykorzystania projektu w portfolio zaczyna się najczęściej od przywołania podziału praw autorskich na osobiste i majątkowe. Potem padają następujące argumenty:

  • prawa majątkowe można przenieść, a osobistych już nie,
  • prawa osobiste są niezbywalne,
  • grafik na zawsze pozostanie autorem swojego dzieła,
  • nikt nie może odebrać grafikowi autorstwa.

Na koniec, wychodzi z tego wniosek, że grafik zawsze ma prawo umieścić swoje projekty w portfolio. No chyba, że zobowiąże się w umowie, że nie będzie tego robił.

Ja nie zgadzam się z tym wnioskiem. Jestem zdania odmiennego – jeśli grafik przenosi autorskie prawa majątkowe na klienta (czy pracodawcę), to tym samym pozbawia się prawa dalszego korzystania z projektu, nawet w swoim portfolio.

Nie twierdzę, że mój pogląd jest jedynym słusznym. Ten przeciwstawny, zgodnie z którym publikowanie w portfolio jest korzystaniem z autorskich praw osobistych, również można obronić. Pytanie tylko, po co bawić się w walkę na argumenty, skoro sprawę można załatwić w prostszy sposób?

Umowa rozwieje wszelkie wątpliwości

Tym prostszym sposobem jest zadbanie o wszystko na etapie podpisywania umowy. Mocno ewangelizuję ostatnio w tym temacie, ale pracuję z grafikami i już nie raz przekonałem się, że dobra umowa to najlepsze, co może się grafikowi przydarzyć.

Co zrobić, by rozwiać wątpliwości odnośnie umieszczenia projektu w portfolio? Zawrzeć w umowie odpowiednią klauzulę, która takie prawo grafikowi zagwarantuje. Ja w umowach, które przygotowuję dla moich klientów, wprowadzam następujące postanowienie:

Klient udziela Grafikowi zezwolenia na wykorzystywanie Projektu w celu promocji świadczonych przez Grafika usług, w szczególności do prezentacji Projektu w portfolio Grafika i przedstawiania Projektu klientom Grafika.

O wprowadzeniu takiej klauzuli do umowy warto klienta poinformować. Oczywiście, podpisanie umowy jest równoznaczne z akceptacją jej treści, ale może zdarzyć się sytuacja, w której klient podpisze, nie czytając, a potem spór i tak wypłynie.

Mimo, że jest się wtedy “na prawie”, lepiej takich sytuacji unikać. I tutaj dochodzimy do sedna spraw, czyli do kultury i polityki współpracy z klientem.

“Mieć prawo” to nie wszystko

“Mam prawo i klient może mi naskoczyć.” Nikt nie lubi takiego roszczeniowego podejścia. Różne są szkoły prowadzenia biznesu (w tym również twardą ręką), ale ja uważam, że nigdy nie warto być bucem. No chyba, że klient sam zachowuje się w taki sposób.

Jeśli klient jest ok, warto po prostu dbać o dobrą relację. Zapytać klienta, czy nie będzie miał nic przeciwko wykorzystaniu przygotowanych dla niego prac w portfolio. Zwykła rozmowa potrafi zdziałać cuda, zaręczam.

Czasem może okazać się, że klient będzie miał uzasadniony interes w tym, by dany projekt nie trafił do portfolio. Startuje w przetargu, projektuje rzeczy do obiegu wyłącznie wewnętrznego, potrzebuje poufności itp. Warto po prostu zrozumieć motywację klienta.

Podsumowanie

Grafiku, jeśli przenosisz autorskie prawa majątkowe na klienta (bądź pracodawcę), zadbaj o prawo do wykorzystania projektu w portfolio. Wystarczy jedna prosta klauzula w umowie, by wyeliminować wątpliwości. Unikaj przy tym rozwiązań siłowych. Uzgodnij wszystko wcześniej z klientem (pracodawcą), tak byście oboje byli zadowoleni.

Jeśli potrzebujesz pomocy przy konstruowaniu umowy albo innej pomocy prawnej w związku ze swoją pracą, napisz do mnie na adres wojciech.wawrzak@prakreacja.pl.

Mam do Ciebie prośbę. Jeśli podobał Ci się ten tekst, podaj go dalej. Dzięki poniższym przyciskom zajmie Ci to dosłownie chwilę. Będę wdzięczny!

Więcej wiedzy dla Ciebie:

>> Photo by Staffage via: kaboompics.com

Chcesz otrzymywać więcej porad prawnych dla grafików? Zapisz się na newsletter.

Powyższych zgód udzielasz mi, czyli Wojciechowi Wawrzak, prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą “Usługi prawne i księgowe Wojciech Wawrzak” z siedzibą w Łodzi (93-279), ul. Tatrzańska 91/51.

  • umowy, umowy i jeszcze raz umowy 🙂

  • niby oczywista oczywistość, a jednak warto pamiętać o tym. To mam od razu pytanie – jeżeli sobie chcę dorobić na boku (pracując na etacie w wydawnictwie), muszę mieć umowę z klientem? Czy wystarczy zwykłe na gębę (lub wszystko potwierdzone w mejlach)?

    • Dopóki klient płaci, wystarczy na gębę – gorzej jeśli nie płaci, wtedy nie masz umowy, która jest najlepszym zabezpieczeniem.

      • Pescharella

        Zwykłe “na gębę” chyba nie wystarczy, jeżeli w ramach umowy mają być przeniesione prawa autorskie?

        • Oczywiście – przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga zachowania formy pisemnej.

  • Świetnie napisane. Pokrywa sie w wiekszosci z moim podejściem. Dzieki 🙂

  • Brain

    a jak w przypadku architektow? jest to analogiczne?

    • Dokładnie tak. Tekst dotyczy grafików, ale sytuacja wygląda analogicznie przy każdym przeniesieniu autorskich praw majątkowych do utworu.

      • Brain

        dziękuję

  • bogsborek

    Skoro nie mogę pokazać wykonanego projektu – to chociaż się nim pochwalę (przecież w końcu to mój projekt). W regulaminie zamieściłem zapisy jak poniżej:

    Par. 5 – Publikowanie wykonanych projektów w Portfolio

    1. Na podstawie osobistego prawa autorskiego (def.), które nie jest zbywalne i nie podlega zrzeczeniu się – Twórca dzieła może zawsze się z nim identyfikować i publikować w portfolio informacje o wykonanym projekcie oraz fazach pośrednich jego tworzenia w formie tekstowej (nie naruszając tym samym majątkowych praw autorskich, związanych z przetwarzaniem/publikowaniem wykonanego projektu).

    2. Dodatkowo, jeżeli Klient nie wykupił majątkowych praw autorskich (def.), które powinny zostać przekazane wyłącznie w formie pisemnej – Twórca może publikować w portfolio informacje o projekcie w formie graficznej.

    3. Klient korzystający z naszych usług wyraża zgodę na publikowanie w portfolio wykonanego projektu, jego faz pośrednich oraz zamieszczenie informacji o kliencie końcowym (nazwa, logo).

    4. Zastrzegamy sobie możliwość modyfikowania materiałów graficznych, publikowanych w portfolio celem uzyskania spójności graficznej.

    5. Przez portfolio rozumie się portfolio na stronie www, social media, newsletter, prasę i telewizję, blogi oraz pozostałe formy reklamy, jakie będą używane do promocji.

    A w portfolio – do każdego projektu wykonana jest podstrona – która tekstowo opisuje projekt oraz zawiera wyraźny link do strony WWW (bo chodzi o projekty stron WWW). Nie pokazuję wykonanego projektu nawet w formie miniatury. Wiązała mnie z pracodawcą zawsze co miesiąc umowa o dzieło 50% kosztów uzyskania przychodu (więc rozumiem, że przenosiła ona majątkowe prawa autorskie).

    I teraz moje pytanie – jak w świetle prawa i orzecznictwa wygląda powyższe ujęcie tematu ??

    • Moje pytanie brzmi, o jaki regulamin chodzi? Czy ten regulamin jest częścią umowy, jaką podpisuje klient?

  • Traktuję portfolio jako szeroko rozumiane CV, a raczej jego rozwinięcie. Naturalnym więc dla mnie jest, że grafik (ew. freelancer z innej dziedziny) może poinformować o dotychczasowych swoich realizacjach.
    Byłem w błędzie 🙂 Na szczęście jestem po drugiej stronie (klient), więc nie muszę się z tego błędu wyprowadzać.

    • Cóż dodać, cóż ująć. Bardzo zdrowe podejście, ale cieszę się, że mogłem dostarczyć dodatkowej wiedzy. 🙂

  • Monika

    Dlatego bezpiecznym rozwiązaniem jest umieszczanie portfolio na zewnętrznych serwisach, takich jak http://www.designer.pl

    • A w jaki sposób jest to bezpieczniejsze niż w ramach własnej strony internetowej?

      • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

        Bo designer.pl w każdej chwili może się zamknąć i nie pozostanie po nim żaden ślad 😉

  • Włodzimierz Korza

    z czym się dokładnie wiąże przekazanie praw majątkowych? To znaczy, ze klient ma prawo zarabiać na moim dziele i je dowolnie modyfikować? Jak się ma sprawa umieszczenia linku w stopce do autora. czy klient może zażądać usunięcia go?

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      “To grafik musi zgodzić się na nieumieszczenie podpisu, a nie klient na jego umieszczenie”

      http://damek.eu/o-prawach-autorskich-slow-kilka/

      • To bardzo jednostronne podejście, które z punktu widzenia biznesowe nijak ma się do rzeczywistości. Można oczywiście iść na zatarg z klientem, ale lepiej to przewidzieć już w umowie.

    • Klient nie może dowolnie modyfikować dzieła, chyba, że uzyska taką zgodę od wykonawcy. Może korzystać z dzieła w takiej postaci, w jakiej je otrzymał i na takich polach eksploatacji, na których doszło do przeniesienia autorskich praw majątkowych. Zawsze warto w umowie przewidzieć kwestię treści stopki. Wprawdzie powołując się na autorskie prawa osobiste, można argumentować, że ma się prawo do takiej stopki, ale po co iść na konflikt z klientem. Jeśli klient koniecznie chce usunąć stopkę, można negocjować dodatkowe wynagrodzenie.

  • Czy sama Faktura VAT za projekt graficzny, bez dodatkowej umowy wiąże się z jakim kolwiek przeniesieniem praw autorskich?

    • Z przeniesieniem nie. Moze być jedynie dowodem za dorozumianym udzieleniem licencji.