Nawigacja

Pierwsza czę­ść cy­klu „twór­czo­ść fa­now­ska” spo­tka­ła się z du­żym za­in­te­re­so­wa­niem.  Lajki, ko­men­ta­rze, ma­ile – dzię­ki za od­zew! Ustaliliśmy wspól­nie, że fa­nart nie za­wsze je­st le­gal­ny. W związ­ku z tym, za­py­ta­li­ście mnie, jak trak­to­wać za­ra­bia­nie na de­vian­tART. Ponieważ uwiel­biam Wasze py­ta­nia, opo­wiem dzi­siaj o le­gal­no­ści sprze­da­wa­nia swo­ich prac za po­śred­nic­twem te­go por­ta­lu.

Jak można zarabiać na deviantART?

DeviantART da­je kil­ka moż­li­wo­ści mo­ne­ty­za­cji swo­ich prac. Nie ko­rzy­stam z te­go por­ta­lu, ale na po­trze­by dzi­siej­sze­go wpi­su zro­bi­łem ma­ły re­ko­ne­sans. W tym miej­scu chcę po­dzię­ko­wać A Holy Terrors za po­ka­za­nie mi taj­ni­ków dzia­ła­nia de­vian­ta.

Po pierw­sze, za­ra­biać moż­na na prin­ta­ch. Użytkownik udo­stęp­nia swo­ją pra­cę, a por­tal sprze­da­je ją w for­mie wy­so­ko­ja­ko­ścio­we­go wy­dru­ku. Zarobkiem użyt­kow­ni­ka je­st w tym przy­pad­ku okre­ślo­na pro­wi­zja.

deviant

Po dru­gie, por­tal umoż­li­wia za­ra­bia­nie na com­mis­sio­na­ch, czy­li pra­ca­ch wy­ko­ny­wa­ny­ch na in­dy­wi­du­al­nie za­mó­wie­nie. DeviantART udo­stęp­nia na­rzę­dzie, za po­mo­cą któ­re­go użyt­kow­nik mo­że za­ofe­ro­wać przy­go­to­wa­nie okre­ślo­ne­go ro­dza­ju pra­cy za okre­ślo­ną ce­nę. Użytkownicy czę­sto uma­wia­ją się rów­nież pry­wat­nie, z po­mi­nię­ciem te­go me­cha­ni­zmu.

commission

Czy to jest legalne?

Pytając o le­gal­no­ść za­ra­bia­nia na de­vian­cie, wska­zy­wa­li­ście na pro­blem sprze­da­ży fa­nar­tów. W po­przed­nim tek­ście na­pi­sa­łem, że pod­sta­wo­wą za­sa­dą le­gal­ne­go fa­nar­tu je­st mak­sy­ma „nie za­ra­biaj!”.

Tę za­sa­dę mu­szę po­wtó­rzyć rów­nież tu­taj. Z peł­nym prze­ko­na­niem i sta­now­czo­ścią stwier­dzam raz jesz­cze, że sprze­da­wa­nie fa­nar­tu je­st nie­le­gal­ne i mo­że pro­wa­dzić do wie­lu pro­ble­mów na­tu­ry praw­nej. Dlaczego? O tym wię­cej w pierw­szej czę­ści cy­klu, od­sy­łam i za­pra­szam.

DeviantART to jed­nak nie tyl­ko sam fa­nart. No i co oczy­wi­ste – je­śli han­dlu­je­my swo­imi cał­ko­wi­cie au­tor­ski­mi pra­ca­mi, nie ma w tym nic złe­go i je­st to jak naj­bar­dziej le­gal­ne. Kluczowym je­st za­tem od­cię­cie się od wszel­kie­go ro­dza­ju in­spi­ra­cji, po­le­ga­ją­cy­ch na wy­ko­rzy­sty­wa­niu stwo­rzo­ny­ch wcze­śniej po­sta­ci, mo­ty­wów itp.

Na jakich zasadach działa deviantART?

fanCzęść z Was by­ła zdzi­wio­na stwier­dze­niem, że nie po­sia­da peł­ni praw do stwo­rzo­ny­ch przez sie­bie fa­nar­tów. Pytaliście, jak to moż­li­we, prze­ko­na­ni, że pu­bli­ka­cja na Waszym pro­fi­lu na de­vian­cie jed­no­znacz­nie prze­są­dza, ko­mu przy­słu­gu­ją pra­wa do da­nej pra­cy.

Fakt, że de­vian­tART utrzy­mu­je na swo­ich ser­we­ra­ch okre­ślo­ne pra­ce, nie ozna­cza jesz­cze, że pra­wa do ni­ch przy­słu­gu­ją rze­czy­wi­ście tym, któ­rzy je pu­bli­ku­ją. To nie­moż­li­we, by por­tal był w sta­nie wy­ła­pać wszyst­kie na­ru­sze­nia pra­wa au­tor­ski­ch. Do te­go słu­ży pro­ce­du­ra no­ti­ce & ta­ke­down.

Deviant pu­bli­ku­je każ­dą po­je­dyn­czą pra­cę w opar­ciu o oświad­cze­nie wrzu­ca­ją­ce­go ją użyt­kow­ni­ka, że przy­słu­gu­je mu do niej peł­nia praw au­tor­ski­ch. Zakładając kon­to na por­ta­lu, ak­cep­tu­je­my re­gu­la­min je­go funk­cjo­no­wa­nia, a do­da­jąc gra­fi­kę, każ­do­ra­zo­wo ak­cep­tu­je­my wa­run­ki jej prze­sła­nia do por­ta­lu.

Zatem to nie de­vian­tART za­pew­nia o ory­gi­nal­no­ści da­nej pra­cy, ale jej au­tor. Co wię­cej, de­viant zbie­ra­jąc oświad­cze­nia od użyt­kow­ni­ków, za­bez­pie­cza się na wy­pa­dek ewen­tu­al­ny­ch rosz­czeń. Pamiętajcie więc o tym, że sa­mo utrzy­my­wa­nie przez de­vian­ta Waszych prac i nie kwe­stio­no­wa­nie ich ory­gi­nal­no­ści nie zna­czy jesz­cze, że je­ste­ście cał­ko­wi­cie bez­piecz­ni od za­rzu­tu zbyt da­le­ko idą­cej in­spi­ra­cji, czy pla­gia­tu.

Ale przecież nikt się o tym nie dowie…

Często ob­ser­wu­ję, że wie­dząc o nie­le­gal­no­ści swo­ich dzia­łań, ktoś pro­wa­dzi je da­lej, bę­dąc prze­ko­na­nym, że po pro­stu nikt się o ni­ch nie do­wie. Na ta­kiej sa­mej za­sa­dzie opie­ra się rów­nież za­ra­bia­nie na fa­nar­cie.

To praw­da, że wy­chwy­ce­nie na­ru­sze­nia praw au­tor­ski­ch je­st utrud­nio­ne w gąsz­czu użyt­kow­ni­ków i prac obec­ny­ch na de­vian­cie. Wyłapanie choć­by ro­bio­ne­go „na le­wo” com­mis­sio­na gra­ni­czy z cu­dem, szcze­gól­nie, gdy wszyst­ko usta­la­ne je­st w pry­wat­ny­ch wia­do­mo­ścia­ch.

Z tą nie­moż­li­wo­ścią „do­wie­dze­nia się” był­bym jed­nak ostroż­ny. Internet to skarb­ni­ca wie­dzy o je­go użyt­kow­ni­ka­ch i je­śli tyl­ko ko­muś bę­dzie na tym za­le­ża­ło, po­ra­dzi so­bie z usta­le­niem, co, jak, gdzie i kie­dy. Nie bez przy­czy­ny co­py­ri­ght trol­ling sta­je się co­raz po­waż­niej­szym pro­ble­mem.

Jeśli po­trze­bu­je­sz po­mo­cy w za­kre­sie pra­wa au­tor­skie­go, na­pi­sz na ad­res wojciech.wawrzak@prakreacja.pl. Wspólnymi si­ła­mi coś po­ra­dzi­my!

Nie dajmy się zwariować!

Ten wpis nie ma na ce­lu stra­sze­nia użyt­kow­nik de­vian­ta. Lubię fa­nart, ce­nię je­go twór­ców i je­stem prze­ciw­ni­kiem wszel­ki­ch skraj­no­ści, w tym za­bra­nia­nia twór­czo­ści fa­now­skiej. Co wię­cej, przy­znam, że nie mam nic prze­ciw­ko, je­śli ktoś do­ra­bia so­bie przy­sło­wio­we kil­ka gro­szy na fa­nar­cie. Ba, gdy­bym miał choć tro­chę ta­len­tu pla­stycz­ne­go, pew­nie sam bym się za to za­brał!

Jako praw­nik je­stem jed­nak zmu­szo­ny ostrzec, że na­wet jed­no­ra­zo­wa sprze­daż fa­nar­tu je­st na­ru­sze­niem praw au­tor­ski­ch. Zakładam opty­mi­stycz­nie, że nikt nie bę­dzie się te­go cze­piał, ale jed­nak ostrze­gam. Podwójnie prze­strze­gam na­to­mia­st przed czy­nie­niem so­bie z fa­nar­tu źró­dła sta­łe­go do­cho­du i roz­wi­ja­nia biz­ne­su na więk­szą ska­lę. Z te­go mo­gą być już po­waż­niej­sze pro­ble­my.

Czyli stan­dar­do­wo – nie daj­my się zwa­rio­wać, ale za­cho­waj­my też roz­są­dek. Fanart to świet­ne zja­wi­sko i szko­da je psuć za­rów­no ja­ki­miś nie­po­trzeb­ny­mi re­stryk­cja­mi, jak i ro­bie­niem śro­do­wi­sku kre­ciej ro­bo­ty po­przez krę­ce­nie lo­dów na czymś, co nie do koń­ca jed­nak je­st na­sze.

Powtórzę fo­to z po­przed­nie­go tek­stu, któ­re naj­le­piej od­da­je ca­ły pro­blem. Just be a fan, bejb!

fanart2

Cykl „twór­czo­ść fa­now­ska” do­pie­ro się roz­pę­dza. Jeśli ma­sz ja­kieś pro­po­zy­cje co do na­stęp­ny­ch tek­stów, wąt­pli­wo­ści od­no­śnie do­tych­cza­so­wy­ch (ca­ły­ch dwó­ch!) al­bo po pro­stu chce­sz ze mną po­roz­ma­wiać, na­pi­sz na wojciech.wawrzak@prakreacja.pl.

Podobał Ci się ten tek­st? Będę wdzięcz­ny, je­śli po­dzie­li­sz się nim w so­cia­lu. Dzięki po­niż­szym przy­ci­skom, zaj­mie Ci to do­słow­nie chwi­lę.

Podoba Ci się gra­fi­ka w na­głów­ku? Więcej znaj­dzie­sz na pro­fi­lu A Holy Terrors. Polecam!

Przeczytaj też pierw­szą czę­ść cy­klu:

Wiesz, że do sub­skry­ben­tów new­slet­te­ru wy­sy­łam wy­jąt­ko­we wia­do­mo­ści? Dołącz do gro­na sta­ły­ch czy­tel­ni­ków i bądź­my w jesz­cze bliż­szym kon­tak­cie!

Powyższych zgód udzie­la­sz mi, czy­li Wojciechowi Wawrzak, pro­wa­dzą­ce­mu dzia­łal­no­ść go­spo­dar­czą pod fir­mą „Usługi praw­ne i księ­go­we Wojciech Wawrzak” z sie­dzi­bą w Łodzi (93-279), ul. Tatrzańska 91/51.

  • Karolina

    Jak w ta­kim ra­zie praw­nie wy­glą­da spra­wa z wy­sta­wia­niem prin­tów na DeviantArcie, Society6 czy choć­by et­sy je­śli pra­ce są ory­gi­nal­nie au­tor­skie? Czy trze­ba za­kła­dać dzia­łal­no­ść przed­się­bior­czą, czy wy­star­czy je­dy­nie od­pro­wa­dza­nie po­dat­ków?

    • Nie ma tu nie­ste­ty pro­stej od­po­wie­dzi. Jeśli ak­tyw­no­ść ma cha­rak­ter sta­ły, za­rob­ko­wy i zor­ga­ni­zo­wa­ny, to wy­ma­ga­na bę­dzie dzia­łal­no­ść. Jeśli tak nie je­st, moż­na roz­li­czać to ja­ko przy­chód z in­ny­ch źró­deł. 😊

      • Karolina

        Rozumiem. Serdecznie dzię­ku­ję za od­po­wie­dź 🙂

  • CreativeDreamer

    Witam, dzień do­bry! Bardzo się cie­szę, że ktoś w koń­cu po­rząd­nie za­brał się za bran­żę kre­atyw­ną. Wcześniej na próż­no by­ło szu­kać kon­kret­ny­ch i rze­tel­ny­ch in­for­ma­cji w sie­ci, a te szcząt­ko­we zo­sta­wia­ły tyl­ko mę­tlik w gło­wie. Pana stro­na je­st po pro­su świet­na, gra­tu­lu­ję!

    Mam dwa py­ta­nia (mo­że to do­bry te­mat na no­wy ar­ty­kuł?):

    1. Dotyczące ser­wi­su Patreon -> https://www.patreon.com/, stro­ny na któ­rej moż­na wspie­rać ar­ty­stów, pła­cąc co mie­siąc okre­ślo­ną kwo­tę, dzia­ła to na za­sa­dzie da­ro­wi­zny. Czy w świe­tle pra­wa pol­skie­go trze­ba się z te­go ja­koś roz­li­czać?

    2. Oraz co z ser­wi­sem Redbubble? -> http://www.redbubble.com/about/selling
    Jest to sklep w któ­rym za­ła­twia­ją wszel­kie pro­duk­cyj­ne for­mal­no­ści, tzn. ar­ty­sta wsta­wia swój pro­jekt bio­rąc ja­kieś 10-17% kosz­tów re­ali­za­cji, a oni zaj­mu­ją się pro­duk­cją i wy­sył­ką do klien­ta. Jak wy­glą­da roz­li­cza­nie się z te­go ty­pu ser­wi­su w Polsce? Czy ob­wią­zu­je po­da­tek do­cho­do­wy, VAT? -> https://help.redbubble.com/hc/en-us/articles/202270799-Artist-Margin-Explained#tax
    Jak to wy­glą­da gdy oso­ba chce pro­wa­dzić ta­kie­go ro­dza­ju sklep je­śli: a.) oso­ba nie pra­cu­je, nie ma swo­jej fir­my b.) al­bo je­śli je­st gdzieś za­trud­nio­na, ma już pra­cę? Jak się z te­go roz­li­czać?

    Z gó­ry dzię­ku­je za od­po­wie­dź, te py­ta­nia tra­pią mnie od dłu­gie­go już cza­su.. Pozdrawiam!

    • Dzień do­bry! Dziękuję za cie­płe sło­wa pod ad­re­sem blo­ga, mi­ło mi! 🙂

      Jeśli cho­dzi o ser­wi­sy ma­ją­ce na ce­lu wspie­ra­nie ar­ty­stów, to je­śli otrzy­my­wa­ne przez ar­ty­stów pie­nią­dze są da­ro­wi­zną (brak świad­cze­nia wza­jem­ne­go), to pod­le­ga­ją roz­li­cze­niu na pod­sta­wie usta­wy o po­dat­ku od spad­ków i da­ro­wi­zn. Darczyńcą naj­czę­ściej bę­dzie oso­ba ob­ca dla ob­da­ro­wa­ne­go, za­tem obo­wią­zu­je li­mit kwo­ty 4902 zł. Do cza­su prze­kro­cze­nia tej kwot, da­ro­wi­zna nie bę­dzie pod­le­ga­ła opo­dat­ko­wa­niu. Po prze­kro­cze­niu, nad­wyż­ka pod­le­ga opo­dat­ko­wa­niu. Wartość da­ro­wi­zn ku­mu­lu­je się w okre­sie ostat­ni­ch 5 lat. To ty­le w uprosz­cze­niu. Po szcze­gó­ły za­pra­szam do ana­li­zy usta­wy o po­dat­ku od spad­ków i da­ro­wi­zn lub się­gnię­cie po ar­ty­ku­ły na ten te­mat.

      W przy­pad­ku ser­wi­su Redbubble, naj­pro­ściej bę­dzie ta­kie przy­cho­dy roz­li­czyć ja­ko przy­chód z in­ny­ch źró­deł w ze­zna­niu rocz­nym.

      • CreativeDreamer

        Jeżeli do­brze ro­zu­miem, su­ma da­ro­wi­zn od jed­nej oso­by nie mo­że prze­kro­czyć 4902 zł w prze­cią­gu 5 lat czy cho­dzi mo­że o jed­no­ra­zo­wą kwo­tę?
        Co w wy­pad­ku je­śli je­st to da­ro­wi­zna zbio­ro­wa, np. 100 lu­dzi wspie­ra mie­sięcz­nie da­ne­go ar­ty­stę (jak to dzia­ła na Patreon), roz­li­cza się wte­dy każ­dą da­ro­wi­znę od oso­by, czy su­mę kwot?
        Na stro­nie, co za­ska­ku­ją­ce, je­st tak­że wy­ma­ga­ne aby wy­peł­nić W-8BEN, za­sta­na­wiam się dla­cze­go? Czy za­tem obo­wią­zu­je roz­li­cza­nie w ja­kiś spe­cjal­ny spo­sób, jak się to ma za­tem z VAT? -> https://www.patreon.com/taxes

        Na Redbubble zaś ser­wis in­for­mu­je, że użyt­kow­nik sam we wła­snym za­kre­sie roz­li­cza z VAT/GST, bez żad­ny­ch do­dat­ko­wy­ch de­kla­ra­cji i wy­ma­gań. Czy roz­li­cza­nie VATu je­st tu­taj ogól­nie obo­wiąz­ko­we, je­śli tak to ile wy­no­si na te­go ty­pu usłu­gi? -> https://help.redbubble.com/hc/en-us/articles/202270799-Artist-Margin-Explained#tax

        To bar­dzo cie­ka­we kwe­stie, wie­le artystów/grafików za­sta­na­wia się jak to wszyst­ko ugryźć.. dla mnie to rów­nież wciąż czar­na ma­gia, mi­mo prze­czy­ta­ny­ch wie­lu ar­ty­ku­łów po­za ser­wi­sem.

        Raz jesz­cze dzię­ku­ję za od­po­wie­dzi.
        Pozdrawiam i ży­czę Panu mi­łe­go week­en­du!

        • Temat nie­wąt­pli­wie in­te­re­su­ją­cy, przy­zna­ję. Niemniej jed­nak, nie je­stem w sta­nie po­świę­cić w chwi­li obec­nej cza­su, by do­kład­nie go zgłę­bić.

          • CreativeDreamer

            Oczywiście, ro­zu­miem. Może w przy­szło­ści był­by to do­bry te­mat na ar­ty­kuł bo na praw­dę ni­gdzie nie moż­na zna­leźć żad­ny­ch rze­tel­ny­ch in­for­ma­cji.

            Po do­głęb­nej ana­li­zie sys­te­mu Patreon praw­do­po­dob­nie moż­na uznać to, jak w przy­pad­ku Redbubble, za przy­chód z in­ny­ch źró­deł w ze­zna­niu rocz­nym. Nie je­st to czy­sta da­ro­wi­zna bo­wiem „dar­czyń­ca” za każ­dą wpła­tę otrzy­mu­je coś w za­mian (ktoś np. wpła­ca 5$ i do­sta­je do­stęp do spe­cjal­ne­go pa­kie­tu ilu­stra­cji i tu­to­ria­li od ar­ty­sty), czy­li dzia­ła to ra­czej na za­sa­dzie skle­pu. Chyba, że tu tak­że pra­wo ma coś in­ne­go do po­wie­dze­nia..

            Pozdrawiam ser­decz­nie i dzię­ku­ję!

  • Przepraszam za tak la­ic­kie py­ta­nie, ale… Czy do­brze my­ślę, że ja­ko fa­nart mo­gę ro­zu­mieć tak­że ma­lo­wa­ne prze­ze mnie fla­ko­ni­ki per­fum i mo­gę pre­zen­to­wać je u sie­bie na blo­gu o per­fu­ma­ch czy na swo­ich pro­fi­la­ch spo­łecz­no­ścio­wy­ch, ale nie sprze­da­wać? 🙂 Nie są to po­sta­ci jak np. Batman, ale ob­raz­ki za­wie­ra­ją bu­te­lecz­kę, na­zwę, lo­go…

    PS. Świetny blog! Zawiera mnó­stwo przy­dat­ny­ch in­for­ma­cji dla osób ta­ki­ch jak ja, któ­re do­pie­ro pla­nu­ją zmie­nić pi­sa­nie blo­ga w blo­go­wa­nie.

  • Katarzyna Farga

    Witam.

    Wspomniał pan tu rów­nież o pry­wat­nym za­ma­wia­niu com­mis­sio­nów po­za me­cha­ni­zma­mi de­vian­tAR­Ta. Stąd ro­dzi się mo­je py­ta­nie. Jak wy­glą­da opo­dat­ko­wa­nie te­go ty­pu po­je­dyn­czy­ch, nie­re­gu­lar­ny­ch za­mó­wień? Czy trze­ba od­pro­wa­dzić od ni­ch po­da­tek? Czy trze­ba je uwzględ­nić w PIT?

    Z gó­ry prze­pra­szam je­śli py­ta­nie, któ­re za­da­łam wy­da­je się ba­nal­ne, Zwyczajnie chcę się upew­nić.