Nawigacja

Gry planszowe zdobywają w Polsce coraz większą popularność, a co za tym idzie, rośnie w siłę rynek ich zbytu. Sprzedaż planszówek to coraz częściej realizowany pomysł na biznes. Gry nie tylko się sprzedaje, ale również wypożycza. O ile jednak dopuszczalność tego pierwszego nie budzi żadnych wątpliwości, o tyle legalność wypożyczania planszówek nie jest już tak oczywista.

Planszówka podlega ochronie

Grę planszową (konkretny tytuł) należy uznać za utwór chroniony na gruncie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Podstawą dla takiej kwalifikacji jest art. 1 ust. 1 ustawy.

Art. 1 1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

Nie ulega wątpliwości, że gra w postaci planszy, bohaterów, kart przygód i tym podobnych elementów stanowi przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Liczne wątpliwości wzbudzają próby ochrony na gruncie prawa autorskiego tzw. mechaniki gry, ale na potrzeby dzisiejszego wpisu jest to kwestia bez znaczenia.

Ekonomia i pieniądze

Gry planszowe produkują i wydają specjalizujące się w tym podmioty. Nie jest to produkt bardzo drogi, ale do najtańszych również nie należy. Za podstawową wersję mojej ukochanej gry Talizman: Magia i Miecz zapłaciłem 170 zł. Zarobił na mnie przede wszystkim wydawca – zysk sprzedawcy obejmował wyłącznie sklepową marżę.

Sprzedawca oferuje jednak również możliwość wypożyczenia gry. Płacę 15 zł i mam dwie doby na rozgrywkę. W tym przypadku, zapłacona przeze mnie kwota stanowi wyłączny zysk sprzedawcy, który grę kupił tylko raz, a następnie ją wypożycza. Konsument (gracz) jest zadowolony, sprzedawca również, ale wydawca już niekoniecznie.

Co na to prawo?

Jednym z uprawnień podmiotu, któremu przysługują autorskie prawa majątkowego do określonego utworu, jest wyłączne prawo do korzystania z tego utworu. Może on jednak zezwalać na korzystanie również osobom trzecim. Zezwolenie to najczęściej uzależniane jest od wynagrodzenia. Podobnie jak w przypadku gier komputerowych, wraz z zakupem planszówki nabywca uzyskuje prawo do korzystania z niej. Dochodzi zatem do zawarcia licencji między podmiotem uprawnionym, a korzystającym. W przypadku gier komputerowych, treść takiej licencji trzeba będzie najczęściej zaakceptować w trakcie instalacji. W przypadku planszówek, za zawarcie takiej licencji uznać należy chwilę przystąpienia do korzystania z gry.

Każdorazowy zakup gry planszowej to określony dochód dla jej wydawcy. Otrzymuje on więc jednocześnie wynagrodzenie za udzielenie zezwolenia (licencji) na korzystanie z gry. W przypadku wypożyczania planszówek, dochodzi do pominięcia interesów wydawcy. Przekładając sytuację na język prawny, przyjąć można, że prawo do korzystania z gry przysługuje wyłącznie właścicielowi sklepu, który nabył jej egzemplarz od wydawcy. Nie ma on jednak prawa udzielać dalszych licencji kolejnym podmiotom bez zgody wydawcy.

Planszówki, a wypożyczalnie filmów

Komentowany problem najłatwiej wyjaśnić na przykładzie kaset VHS / płyt DVD. Swojego czasu bardzo modne były wypożyczalnie filmów. Właściciele takich firm zmuszeni byli nabywać kasety / płyty w droższej cenie, z tzw. licencją na wypożyczanie. Kasety / płyty kupowane w sklepach przez konsumentów obejmują bowiem wyłącznie licencję na korzystanie osobiste.

Na rynku gier planszowych (również gier komputerowych) nie wykształciła się praktyka wypuszczania przez wydawców gier z licencją na wypożyczanie. Nie oznacza to jednak, że można je dowolnie wypożyczać – w szczególności w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Działanie takie należy uznać za niezgodne z prawem i choć wydawcy nie zainteresowali się jeszcze tematem, lepiej zachować ostrożność, planując zarabianie na takim modelu dystrybucji planszówek.

Kiedy wolno wypożyczać?

Wypożyczanie planszówek jest oczywiście dozwolone w kręgu towarzyskim – o ile nie uzyskuje się z tego wynagrodzenia. Gdy pożyczamy sobie gry w ramach przyjacielskiej przysługi, nie ma w tym nic złego. Ale uwaga – część przedsiębiorców próbuje wykorzystywać konstrukcje różnego rodzaju klubów dla ukrycia działalności zarobkowej pod przykrywką relacji towarzyskich. Wypożyczanie jest w takiej sytuacji bezpłatne, ale wcześniej należy zapisać się (odpłatnie) do  klubu. Przedsiębiorca liczy zapewne, że w razie komplikacji prawnych, będzie mógł podnieść argumenty dotyczące zamkniętego kręgu osób tworzących klub, stosunków towarzyskich łączących jego członków i nieodpłatnego wypożyczania. W mojej ocenie należy uznać takie działanie za niedozwoloną próbę obejścia prawa.

Co grozi za nielegalne wypożyczanie?

W przypadku odpłatnego wypożyczania gier bez zgody wydawcy, wydawca może dochodzić wobec przedsiębiorcy zajmującego się odpłatnym wypożyczaniem roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych.

Art. 79 Uprawniony, którego autorskieprawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa:

1) zaniechania naruszania;

2) usunięcia skutków naruszenia;

3) naprawienia wyrządzonej szkody:

a) na zasadach ogólnych albo
b) poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu;

4) wydania uzyskanych korzyści.

2. Niezależnie od roszczeń, określonych w ust. 1, uprawniony może się domagać:

1) jednokrotnego albo wielokrotnego ogłoszenia w prasie oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie lub podania do publicznej wiadomości części albo całości orzeczenia sądu wydanego w rozpatrywanej sprawie, w sposób i w zakresie określonym przez sąd;

2) zapłaty przez osobę, która naruszyła autorskie prawa majątkowe, odpowiedniej sumy pieniężnej, nie niższej niż dwukrotna wysokość uprawdopodobnionych korzyści odniesionych przez sprawcę z dokonanego naruszenia, na rzecz Funduszu, o którym mowa w art. 111, gdy naruszenie jest zawinione i zostało dokonane w ramach działalności gospodarczej wykonywanej w cudzym albo we własnym imieniu, choćby na cudzy rachunek.

Kluczowym jest roszczenie o naprawienie szkody. Szkoda obejmować będzie w tym przypadku utracone wskutek wypożyczania gry zarobki.

Warto w tym miejscu dodać, że odpłatne wypożyczanie gier bez zgody wydawcy uznać można również za czyn nieuczciwej konkurencji. Zatem wydawca może poszukiwać ochrony nie tylko na gruncie prawa autorskiego, ale również na gruncie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

PODSUMOWANIE

  • gra planszowa podlega ochronie na gruncie prawa autorskiego
  • brak na rynku egzemplarzy gier z licencją na wypożyczanie
  • odpłatne wypożyczanie gier bez zgody wydawcy jest nielegalne
  • wydawca może dochodzić odszkodowania od zarabiającego na wypożyczaniu

Przeczytaj również:

To wszystko na dzisiaj, dziękuję za uwagę! Jeśli podoba Ci się u mnie, zapraszam do subskrypcji newslettera.

Administratorem Twoich danych osobowych będzie Wojciech Wawrzak, ul. Tatrzańska 91/51, 93-279 Łódź, adres e-mail: kontakt@wojciechwawrzak.pl. Szczegółowe informacje o przetwarzaniu danych osobowych znajdują się w polityce prywatności. Ponadto, odnajdziesz je w wiadomości potwierdzającej zapis do newslettera.

Blog wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jego działania, korzystania z narzędzi analitycznych (Google Analytics), marketingowych (Facebook Custom Audiences), wtyczek społecznościowych (Facebook, LinkedIN, Twitter), systemu komentarzy (Disqus), odtwarzacza wideo (YouTube) oraz odtwarzacza podcastów (SoundCloud). Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności. Jeżeli wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies, kliknij w przycisk "Rozumiem i akceptuję". Jeżeli chcesz edytować ustawienia plików cookies, kliknij w przycisk "Ustawienia".
Ustawienia Rozumiem i akceptuję