Nawigacja

Domena in­ter­ne­to­wa od­gry­wa dzi­siaj waż­ną ro­lę w kon­tek­ście pro­fe­sjo­na­li­zmu i bu­do­wa­nia wi­ze­run­ku fir­my. Każdy świa­do­my przed­się­bior­ca przy­wią­zu­je wa­gę do swo­je­go ozna­cze­nia w sie­ci.

Dlatego co­raz czę­ściej spo­ty­kam się z py­ta­nia­mi, czy do­me­na in­ter­ne­to­wa pod­le­ga ochro­nie i czy są ja­kieś spo­so­by na do­me­no­wy­ch oszu­stów. W dzi­siej­szym wpi­sie od­po­wiem na py­ta­nie nr 1 – opo­wiem o praw­ny­ch pod­sta­wa­ch ochro­ny do­me­ny.

Czy istnieje prawo do domeny?

Możliwość ko­rzy­sta­nia z okre­ślo­ne­go ad­re­su wy­ni­ka z umo­wy o re­je­stra­cję i utrzy­ma­nie do­me­ny in­ter­ne­to­wej.

Rejestracją do­me­ny rzą­dzi za­sa­da „kto pierw­szy, ten lep­szy”. Zatem moż­li­wo­ść po­słu­gi­wa­nia się kon­kret­ną do­me­ną wy­ni­ka tak na­praw­dę z re­flek­su, wy­czu­cia cza­su i in­tu­icji co do war­to­ści okre­ślo­ne­go ad­re­su.

Co wię­cej, na sku­tek uży­wa­nia do­me­ny przez okre­ślo­ny czas, nie na­by­wa się do niej żad­ny­ch praw – wy­ga­sa umo­wa o utrzy­ma­nie do­me­ny, koń­czy się moż­li­wo­ść ko­rzy­sta­nia z niej.

Gdyby ktoś za­re­je­stro­wał do­me­nę prakreacja.pl przede mną, to naj­zwy­czaj­niej w świe­cie nie mógł­bym za­re­je­stro­wać jej ja.

Podobnie, gdy­bym za­re­je­stro­wa­nej na mnie do­me­ny nie od­no­wił w okre­ślo­nym cza­sie i po jej po­wro­cie do wol­nej pu­li, ktoś in­ny za­re­je­stro­wał­by ją na sie­bie, nie mógł­bym – tyl­ko z te­go po­wo­du, że wcze­śniej ko­rzy­sta­łem z niej ja – ro­ścić so­bie do niej ja­kich­kol­wiek praw.

Domenę trzeba chronić, ale przed czym?

Brak sa­mo­dziel­ne­go pra­wa do do­me­ny in­ter­ne­to­wej nie ozna­cza jed­nak, by po­zba­wio­na by­ła ona ja­kiej­kol­wiek ochro­ny. Sytuacja ta­ka by­ła­by nie do za­ak­cep­to­wa­nia dla przed­się­bior­ców, wy­ko­rzy­stu­ją­cy­ch do­me­nę w pro­wa­dzo­nej dzia­łal­no­ści go­spo­dar­czej.

Domena od­róż­nia, do­me­na bu­du­je okre­ślo­ne sko­ja­rze­nia, przy­cią­ga klien­tów, wpły­wa na wi­ze­ru­nek przed­się­bior­cy i sta­no­wi re­kla­mę je­go przed­się­bior­stwa. Dlatego nie ule­ga naj­mniej­szej wąt­pli­wo­ści, że do­me­nę na­le­ży chro­nić. Pytanie tyl­ko, przed czym?

Postarałem się ze­brać naj­czę­ściej wy­stę­pu­ją­ce sy­tu­acje fak­tycz­ne, któ­re ka­żą za­sta­no­wić się nad ko­niecz­no­ścią przy­zna­nia do­me­nie ochro­ny:

  • oso­ba trze­cia re­je­stru­je do­me­nę od­po­wia­da­ją­cą cu­dze­mu zna­ko­wi to­wa­ro­we­mu / na­zwie / słow­ne­mu sym­bo­lo­wi – np. coca-cola.in, gmail.com.pl
  • oso­ba trze­cia re­je­stru­je do­me­nę po­dob­ną (naj­czę­ściej z drob­nym błę­dem w sto­sun­ku do ory­gi­nal­nej pi­sow­ni) do cu­dze­go zna­ku to­wa­ro­we­go / na­zwy / słow­ne­go sym­bo­lu – np. macdonalds.pl, yaho.com, euro-tv.pl
  • oso­ba trze­cia wy­ko­rzy­stu­je w do­me­nie cu­dzy znak to­wa­ro­wy / na­zwę / słow­ny sym­bol wraz z ja­kimś do­dat­kiem – np. mcdonalds-sucks.com, coca-cola-better.com, okna-drutex.pl

Wymienione po­wy­żej dzia­ła­nia mo­gę mieć róż­ny cel. Osoba trze­cia mo­że re­je­stro­wać okre­ślo­ną do­me­nę, by:

  • pro­wa­dzić pod nią wła­sną, naj­czę­ściej kon­ku­ren­cyj­ną, dzia­łal­no­ść go­spo­dar­czą  – np. do­me­na euro-tv.pl, pod któ­rą mie­ścił­by się kon­ku­ren­cyj­ny wo­bec EURO RTV sklep
  • unie­moż­li­wić re­je­stra­cję in­ne­mu przed­się­bior­cy i za­ofe­ro­wać od­sprze­dać – np. re­je­stra­cja do­me­ny orange.pl jesz­cze przed wej­ściem no­we­go ope­ra­to­ra na pol­ski ry­nek
  • pro­wa­dzić pod nią stro­nę in­ter­ne­to­wą ośmie­sza­ją­cą / dys­kre­dy­tu­ją­cą okre­ślo­ne­go przed­się­bior­cę – np.mcdonalds-sucks.com

Jak chronić domenę internetową?

Przedsiębiorca mo­że szu­kać ochro­ny swo­ich in­te­re­sów na grun­cie trzech róż­ny­ch ak­tów praw­ny­ch:

  • pra­wo wła­sno­ści prze­my­sło­wej (pra­wo do zna­ku to­wa­ro­we­go)
  • usta­wa o zwal­cza­niu nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji (czyn nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji)
  • ko­deks cy­wil­ny (pra­wo do fir­my)

Domena internetowa a znak towarowy

W przy­pad­ku, gdy przed­się­bior­cy przy­słu­gu­je pra­wo ochron­ne na znak to­wa­ro­wy, w ra­zie wy­ko­rzy­sta­nia te­go zna­ku przez oso­bę trze­cią w do­me­nie in­ter­ne­to­wej, mo­że on do­cho­dzić ochro­ny na grun­cie usta­wy Prawo wła­sno­ści prze­my­sło­wej.

Jednak nie każ­de wy­ko­rzy­sta­nie cu­dze­go zna­ku to­wa­ro­we­go w do­me­nie in­ter­ne­to­wej bę­dzie sta­no­wi­ło na­ru­sze­nie pra­wa ochron­ne­go na znak to­wa­ro­wy. By moż­na by­ło mó­wić o ta­kim na­ru­sze­niu, do­me­na mu­si być uży­wa­na w ob­ro­cie go­spo­dar­czym w cha­rak­te­rze zna­ku to­wa­ro­we­go.

Problem po­ja­wia się, gdy pod za­re­je­stro­wa­ną do­me­ną nie funk­cjo­nu­je żad­na stro­na. Po pierw­sze, ro­dzi się py­ta­nie, czy w ta­kim przy­pad­ku w ogó­le moż­na mó­wić o uży­wa­niu do­me­ny? Po dru­gie, na­wet je­śli uznać, że sa­mo utrzy­my­wa­nie do­me­ny je­st jej uży­wa­niem – czy sta­no­wi to uży­wa­nie w cha­rak­te­rze zna­ku to­wa­ro­we­go?

O ile utrzy­my­wa­nie „pu­stej” do­me­ny był­bym jesz­cze skłon­ny uznać za jej uży­wa­nie, to jed­nak kwa­li­fi­ka­cja ta­kie­go dzia­ła­nia ja­ko uży­wa­nia w cha­rak­te­rze zna­ku to­wa­ro­we­go bu­dzi mój głę­bo­ki sprze­ciw. Biorąc pod uwa­gę, że pod­sta­wo­wą funk­cją zna­ku to­wa­ro­we­go je­st wska­zy­wa­nie na po­cho­dze­nie to­wa­rów, bą­dź usług od kon­kret­ne­go pod­mio­tu, nie spo­sób uznać, że „pu­sta” do­me­na peł­ni ta­ką funk­cję.

Zatem pra­wo wła­sno­ści prze­my­sło­wej bę­dzie mia­ło tyl­ko ogra­ni­czo­ne za­sto­so­wa­nie w przy­pad­ka­ch wy­ko­rzy­sty­wa­nia cu­dze­go zna­ku to­wa­ro­we­go w do­me­nie. Przepisy usta­wy bę­dzie moż­na sto­so­wać wte­dy, gdy do­me­na bę­dzie uży­wa­na w cha­rak­te­rze zna­ku to­wa­ro­we­go, a więc wte­dy, gdy bę­dzie wska­zy­wa­ła na po­cho­dze­nie to­wa­rów / usług od kon­kret­ne­go pod­mio­tu. Dopóki pod za­re­je­stro­wa­ną do­me­ną, oso­ba trze­cia nie pro­wa­dzi kon­ku­ren­cyj­nej dzia­łal­no­ści go­spo­dar­czej, prze­słan­ka ta nie je­st speł­nio­na.

Jeśli pro­du­cent na­po­jów ga­zo­wa­ny­ch wy­ku­pi do­me­nę coca-cola.com.pl i bę­dzie pro­wa­dził pod nią sklep in­ter­ne­to­wy, ofe­ru­ją­cy pod­rób­ki Coli, je­go dzia­ła­nie bę­dzie moż­na za­kwa­li­fi­ko­wać ja­ko uży­wa­nie do­me­ny w ob­ro­cie go­spo­dar­czym w cha­rak­te­rze zna­ku to­wa­ro­we­go.

W przy­pad­ku, w któ­rym do­me­nę bę­dzie utrzy­my­wał „pu­stą”, rosz­cze­nia z ty­tu­łu na­ru­sze­nia pra­wa ochron­ne­go na znak to­wa­ro­wy na­le­ży uznać za nie­za­sad­ne.

Domena internetowa a czyn nieuczciwej konkurencji

Bardziej uni­wer­sal­ną pod­sta­wą do­cho­dze­nia rosz­czeń dla przed­się­bior­cy w przy­pad­ku na­ru­sze­nia je­go in­te­re­sów zwią­za­ny­ch z do­me­ną in­ter­ne­to­wą je­st usta­wa o zwal­cza­niu nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji (da­lej „UZNK”).

Dlaczego bar­dziej uni­wer­sal­ną? Bo znaj­du­ją­cą za­sto­so­wa­nie nie tyl­ko do zna­ków to­wa­ro­wy­ch, ale rów­nież wszel­ki­ch ozna­czeń iden­ty­fi­ku­ją­cy­ch da­ne­go przed­się­bior­cę, a po­nad­to ra­tu­ją­cą przed­się­bior­cę w sy­tu­acji, gdy nie­uczci­wy­ch dzia­łań do­ty­czą­cy­ch do­me­ny nie spo­sób uznać za uży­wa­nie jej w cha­rak­te­rze zna­ku to­wa­ro­we­go (pa­trz aka­pit wy­żej).

UZNK ope­ru­je po­ję­ciem czy­nu nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji. Omówienie te­go po­ję­cia wy­kra­cza po­za ra­my dzi­siej­sze­go wpi­su.

Wystarczające bę­dzie na­to­mia­st stwier­dze­nie, że re­je­stra­cja / utrzy­my­wa­nie do­me­ny z wy­ko­rzy­sta­niem zna­ku to­wa­ro­we­go / na­zwy / słow­ne­go sym­bo­lu lub in­ne­go ozna­cze­nia iden­ty­fi­ku­ją­ce­go przed­się­bior­cę, mo­że zo­stać uzna­ne za czyn nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji. Na grun­cie usta­wy, dzia­ła­nia do­ty­czą­ce do­me­ny moż­na za­kwa­li­fi­ko­wać dwo­ja­ko:

  • w przy­pad­ku, gdy oso­ba trze­cia pro­wa­dzi pod do­me­ną wła­sną, kon­ku­ren­cyj­ną dzia­łal­no­ść go­spo­dar­czą, re­je­stra­cję i utrzy­my­wa­nie do­me­ny moż­na uznać za fał­szy­we ozna­cze­nie pro­duk­tu (art. 10 UZNK)
  • w przy­pad­ku, gdy oso­ba trze­cia utrzy­mu­je „pu­stą” do­me­nę, dzia­ła­nie ta­kie moż­na za­kwa­li­fi­ko­wać ja­ko utrud­nia­nie do­stę­pu do ryn­ku (art. 15 UZNK)

To, co UZNK da­je przed­się­bior­cy naj­cen­niej­sze­go, to moż­li­wo­ść od­wo­ła­nia się do klau­zu­li ge­ne­ral­nej czy­nu nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji z art. 3 usta­wy:

Czynem nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji je­st dzia­ła­nie sprzecz­ne z pra­wem lub do­bry­mi oby­cza­ja­mi, je­że­li za­gra­ża lub na­ru­sza in­te­res in­ne­go przed­się­bior­cy lub klien­ta.

Zatem na­wet je­śli uznać, że dzia­ła­nia zwią­za­ne z do­me­ną po­dej­mo­wa­ne przez oso­bę trze­cią nie sta­no­wią żad­ne­go sty­pi­zo­wa­ne­go czy­nu nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji, za­wsze po­zo­sta­je moż­li­wo­ść od­wo­ła­nia się do klau­zu­li ge­ne­ral­nej. Dlatego ochro­na z UZNK ma cha­rak­ter naj­peł­niej­szy i naj­bar­dziej uni­wer­sal­ny.

Należy jed­nak pa­mię­tać, że usta­wa znaj­du­je za­sto­so­wa­nie wy­łącz­nie do sto­sun­ków mię­dzy przed­się­bior­ca­mi. Zatem je­śli do­me­na za­re­je­stro­wa­na zo­sta­nie na oso­bę fi­zycz­ną, bez związ­ku z pro­wa­dzo­ną dzia­łal­no­ścią go­spo­dar­czą, moż­li­wo­ść sko­rzy­sta­nia z usta­wy zo­sta­nie wy­łą­czo­na.

Domena internetowa a prawo do firmy

Trzecia moż­li­wa pod­sta­wa ochro­ny to pra­wo do fir­my ure­gu­lo­wa­ne w art. 432 – 4310 Kodeksu cy­wil­ne­go. W bar­dzo du­żym skró­cie, fir­ma to słow­ne ozna­cze­nie przed­się­bior­cy. Na tym eta­pie mu­si nam to wy­star­czyć, po­nie­waż przy­bli­że­nie pro­ble­ma­ty­ki pra­wa do fir­my to te­mat na cał­ko­wi­cie od­ręb­ny wpis.

Jeśli za­kwa­li­fi­ku­je­my re­je­stra­cję / utrzy­my­wa­nie do­me­ny z wy­ko­rzy­sta­niem ozna­cze­nia przed­się­bior­cy za dzia­ła­nie na­ru­sza­ją­ce pra­wo do fir­my, otwie­ra to te­mu przed­się­bior­cy dro­gę do do­cho­dze­nia rosz­czeń ochron­ny­ch na grun­cie art. 4310 Kodeksu cy­wil­ne­go.

Z ochro­ną na grun­cie pra­wa cy­wil­ne­go je­st ten sam pro­blem co z ochro­ną zna­ku to­wa­ro­we­go prze­wi­dzia­ną przez pra­wo wła­sno­ści prze­my­sło­wej. Ponieważ głów­ną funk­cją fir­my je­st funk­cja in­dy­wi­du­ali­zu­ją­ca i iden­ty­fi­ku­ją­ca przed­się­bior­cę, o na­ru­sze­niu pra­wa do fir­my mo­że­my mó­wić do­pie­ro wte­dy, gdy skut­kiem oce­nia­ne­go dzia­ła­nia je­st po­ten­cjal­na moż­li­wo­ść wpro­wa­dze­nia kon­su­men­tów w błąd co do toż­sa­mo­ści przed­się­bior­cy. Zatem z na­ru­sze­niem pra­wa do fir­my nie bę­dzie­my mie­li do czy­nie­nia w przy­pad­ku do­men „pu­sty­ch”.

Podsumowanie

Dla ty­ch, któ­rzy prze­czy­ta­li ca­ły tek­st i po­trze­bu­ją tre­ści­wej sys­te­ma­ty­za­cji na­by­tej wie­dzy oraz dla ty­ch, któ­rzy nie prze­brnę­li przez ca­ło­ść wpi­su ze wzglę­du na brak cza­su (czyt. nie­cier­pli­wo­ść), przy­go­to­wa­łem krót­kie pod­su­mo­wa­nie w po­sta­ci naj­waż­niej­szy­ch wnio­sków.

  • W pol­skim po­rząd­ku praw­nym nie ist­nie­je sa­mo­dziel­ne pra­wo do do­me­ny.
  • Najpełniejszą ochro­nę gwa­ran­tu­je usta­wa o zwal­cza­niu nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji. Znajduje ona jed­nak za­sto­so­wa­nie wy­łącz­nie do sto­sun­ków mię­dzy przed­się­bior­ca­mi.
  • Zastosowanie pra­wa wła­sno­ści prze­my­sło­wej i ko­dek­su cy­wil­ne­go ogra­ni­czo­ne je­st do sy­tu­acji, gdy pod za­re­je­stro­wa­ną do­me­ną oso­ba trze­cia pro­wa­dzi kon­ku­ren­cyj­ną dzia­łal­no­ść go­spo­dar­czą i po­słu­gi­wa­nie się tą do­me­ną mo­że wpro­wa­dzić kon­su­men­tów w błąd, co do po­cho­dze­nia to­wa­rów / usług lub oso­by przed­się­bior­cy.

W dzi­siej­szym wpi­sie wska­za­łem na moż­li­we spo­so­by ochro­ny in­te­re­sów przed­się­bior­cy zwią­za­ny­ch z do­me­ną in­ter­ne­to­wą. Wiemy już, że ochro­na ta­ka je­st moż­li­wa.

O sa­mej pro­ce­du­rze od­zy­ska­nia do­me­ny prze­czy­ta­sz tu­taj: Jak od­zy­skać do­me­nę in­ter­ne­to­wą?

Potrzebujesz po­mocy w za­kresie ochro­ny do­me­ny in­ter­ne­to­wej?

Napisz do mnie na ad­res wojciech.wawrzak@prakreacja.pl.


Podobał ci się ten wpis? Udostępnij go in­nym. Dzięki po­niż­szym przy­ci­skom zaj­mie ci to do­słow­nie chwi­lę.

O ochro­nie przed nie­uczci­wą kon­ku­ren­cją i zna­ka­ch to­wa­ro­wy­ch prze­czy­ta­sz rów­nież tu­taj:

To wszyst­ko na dzi­siaj, dzię­ku­ję za uwa­gę! Jeśli chce­sz otrzy­my­wać wię­cej ar­ty­ku­łów ta­ki­ch jak ten, za­pra­szam do sub­skryp­cji new­slet­te­ra.

Powyższych zgód udzie­la­sz mi, czy­li Wojciechowi Wawrzak, pro­wa­dzą­ce­mu dzia­łal­no­ść go­spo­dar­czą pod fir­mą „Usługi praw­ne i księ­go­we Wojciech Wawrzak” z sie­dzi­bą w Łodzi (93-279), ul. Tatrzańska 91/51.

  • aseg­PL

    ” re­je­stracją do­meny rzą­dzi za­sada kto pierw­szy, ten lep­szy,”

    Zważ na fakt, że, gdy by­ła pre­mie­ra do­men .eu, pierw­szeń­stwo w re­je­stra­cji mie­li wła­ści­cie­le zna­ków to­wa­ro­wy­ch

    „oso­ba trze­cia re­je­struje do­menę po­dobną (naj­czę­ściej z drob­nym błę­dem w sto­sunku do ory­gi­nalnej pi­sowni”
    to się fa­cho­wo ty­po­squ­at­ting na­zy­wa
    No i bra­ku­je mi spoj­rze­nia od stro­ny oso­by fi­zycz­nej nie pro­wa­dzą­cej DG.

    • Przyznam szcze­rze, że nie wie­dzia­łem o pierw­szeń­stwie przy do­me­na­ch .eu, dzię­ki za uzu­peł­nie­nie! Cybersquatting i ty­po­squ­at­ting – wszyst­ko praw­da, ale nie pa­łam szcze­gól­ną sym­pa­tią do an­giel­ski­ch na­zw, zresz­tą nie­wie­le wno­si­ły do tej ana­li­zy. Jeśli cho­dzi o oso­by fi­zycz­ne nie pro­wa­dzą­ce DG – dru­ga słusz­na uwa­ga. Ale chcia­łem się sku­pić w tym tek­ście na przed­się­bior­ca­ch i nie mie­szać już w to osób fi­zycz­ny­ch. Tym bar­dziej, że ochro­na w ich przy­pad­ku bę­dzie du­żo bar­dziej skrom­na.

      • aseg­PL

        Tym bar­dziej chcę wie­dzieć jak skrom­nie, w ra­zie cze­go, mo­gę się bro­nić 🙂

        • Zatem po­trze­bu­je­sz praw­ni­ka, ha! 😉 A tak bar­dziej se­rio – po­my­ślę w ta­kim ra­zie o od­dziel­nym tek­ście pi­sa­nym z punk­tu wi­dze­nia oso­by fi­zycz­nej. Ale upew­nię się – Ty re­je­stru­je­sz czy­jąś do­me­nę ja­ko oso­ba fi­zycz­na i chce­sz bro­nić się przed za­rzu­ta­mi?

          • aseg­PL

            Nieee! Chodzi mi o sy­tu­ację, gdy ktoś mi pod­pie­przy mo­ją do­me­nę, a je­stem oso­bą fi­zycz­ną.

          • No to nie bę­dzie­sz w ta­kiej sy­tu­acji się bro­nił, tyl­ko ata­ko­wał, bo bę­dzie­sz po­wo­dem, ach te praw­ni­cze za­wi­ło­ści! Odpowiedź na Twoje py­ta­nie wy­ni­ka z ca­ło­ści tek­stu. UZNK od­pa­da, pra­wo do fir­my też, znak to­wa­ro­wy w prze­wa­ża­ją­cej więk­szo­ści przy­pad­ków rów­nież. Zostaje do­bro oso­bi­ste w po­sta­ci ozna­cze­nia iden­ty­fi­ku­ją­ce­go, czy też pseu­do­ni­mu, ale to już tro­chę ta­ka kon­struk­cja wy­du­ma­na, że trud­no prze­wi­dzieć, co na to sąd. Generalnie, po­zy­cja wyj­ścio­wa kiep­ska. Ale po­my­ślę jesz­cze, czy nie uda­ło­by się jej ja­koś wzmoc­nić.

          • aseg­PL

            Wychodzi na to, że po­wi­nie­nem się za­strzec ja­ko znak to­wa­ro­wy.

          • Problem po­le­ga na tym, że nie moż­na za­re­je­stro­wać zna­ku to­wa­ro­we­go ot tak. Rejestruje się go bo­wiem za­wsze w od­nie­sie­niu do kon­kret­ny­ch to­wa­rów /usług. Więc po­wie­dział­bym ra­czej, że po­wi­nie­neś zo­stać przed­się­bior­cą. 😉

          • aseg­PL

            Prawo w tym kra­ju nie na­dą­ża za mo­imi po­trze­ba­mi 🙁

          • Wojtku a orien­tu­je­sz się mo­że ja­kie są kosz­ty ta­kie­go za­re­je­stro­wa­nia wła­sne­go zna­ku to­wa­ro­we­go?

          • Polecam na­gra­nie Mikołaja Lecha: http://znakitowarowe-blog.pl/koszty-rejestracji-znaku/

  • Przydatna wie­dza, dzię­ki!

  • Anna Kowalska

    Ten ar­ty­kuł otwo­rzył mi oczy. Temat do­men je­st mi bli­ski, po­nie­waż od kil­ku mie­się­cy mam sie­dem do­men za­re­je­stro­wa­ny­ch w Cal.pl. Autor wy­czer­pał te­mat i ukie­run­ko­wał wła­ści­cie­li do­men. Oby wię­cej ta­ki­ch wpi­sów!

  • Agata

    Czy po­win­nam coś zro­bić w sy­tu­acji, kie­dy ktoś za­kła­da dzia­łal­no­ść ca­te­rin­go­wą i na­zy­wa ją iden­tycz­nie jak mój ku­li­nar­ny blog (mam swo­ją wła­sną do­me­nę). Zauważyłam, bo na FB po­ja­wił się iden­tycz­nie na­zwa­ny fan­pej­dż. Pozdrawiam 🙂

    • Agata, za­wsze war­to do­kład­niej przyj­rzeć się te­ma­to­wi, by nie po­zwo­lić na bez­praw­ne wy­ko­rzy­sty­wa­nie swo­jej re­no­my. 🙂 Zapraszam na wojciech.wawrzak@prakreacja.pl – tam mo­że­my po­roz­ma­wiać bar­dziej szcze­gó­ło­wo.

  • SK

    Bardzo faj­ny tek­st. Ostatnio też zma­ga­łam się wła­śnie z te­ma­ty­ką pu­sty­ch do­men. Czekam na dal­szą czę­ść ar­ty­ku­łu do­ty­czą­cą środ­ków ochro­ny 😉 P.S. Jak wi­dzi­sz na­dal za­glą­dam i czy­tam, a na fb usta­wi­łam opcję otrzy­muj po­wia­do­mie­nia.

    po­zdra­wiam,
    Sylwia – ko­men­ta­tor ar­ty­ku­łu o za­ka­zie re­kla­my al­ko­ho­lu 😉

    • Witaj Sylwio, mi­ło wi­dzieć Cię znów w ko­men­ta­rzu 🙂 Monografia już do­tar­ła? 🙂

      • SK

        Dotarła 😉

        • Przeczytana?

          • SK

            ha­hah. W czę­ści mnie in­te­re­su­ją­cej tak 😉 Teraz week­end tak­że lu­zik trze­ba od­po­cząć od IP 😉 Na ko­niec pra­co­wi­te­go ty­go­dnia prze­czy­ta­łam wy­rok o Applowskich skle­pa­ch oraz twój ar­ty­kuł na ten te­mat.

          • Liczę, że do­rzu­ci­sz kil­ka cen­ny­ch opi­nii od sie­bie pod wpi­sem 🙂

  • Marta

    Witam, mam pe­wien pro­blem. Wiem, że mi­nę­ły już 2 la­ta od te­go ar­ty­ku­łu, ale li­czę na po­moc 🙂
    Posiadam stro­nę in­ter­ne­to­wą, któ­ra zo­sta­ła za­ło­żo­na i je­st ad­mi­ni­stro­wa­na przez pew­ną fir­mę. Teraz chcę do­me­nę prze­nie­ść na in­ne ser­we­ry, kon­kret­niej na swo­je. Niestety fir­ma, z któ­rą współ­pra­cu­je nie chce po­dać mi nie­zbęd­ny­ch in­for­ma­cji umoż­li­wia­ją­cy­ch prze­nie­sie­nie stro­ny na in­ny ser­wer. Nie ma­my pod­pi­sa­nej żad­nej umo­wy. Kto ma pra­wo do mo­jej do­me­ny? Wszelkie opła­ty opła­ca­ne są oczy­wi­ście z mo­jej kie­sze­ni. Co po­win­nam zro­bić, aby móc prze­nie­ść stro­nę?

    Dziękuję i po­zdra­wiam
    Marta

    • W tej sy­tu­acji, pra­wo do do­me­ny ma ten pod­miot, któ­ry je­st abo­nen­tem do­me­ny i je­st wska­za­ny w re­je­strze do­men ja­ko ten abo­nent.

  • Monika Trojanek

    Witam, bar­dzo wy­czer­pu­ją­cy ar­ty­kuł! Niestety znam wie­le przy­pad­ków, gdzie do­me­na in­ter­ne­to­wa by­ła przed­mio­tem bez­za­sad­ny­ch spo­rów… Dlatego tym bar­dziej dzię­ku­ję za wpis! Gdyby ko­goś in­te­re­so­wa­ła po­dob­na te­ma­ty­ka, za­pra­sza­my do nas: domena-internetowa-a-znak-towarowy

  • Asia

    Artykuł je­st świet­ny, ale ja szu­kam od­po­wie­dzi na in­ny py­ta­nie i mam na­dzie­ję na po­moc 🙁
    Miałam stro­nę in­ter­ne­to­wą pod pew­ną do­me­ną u pew­ne­go ad­mi­ni­stra­to­ra. Okazało się, że nie ja je­stem wła­ści­cie­lem le­cz on. Teraz do­me­nę zmie­ni­łam ale mo­ja sta­ra ca­ły czas je­st wi­docz­na w go­ogle na bez­płat­ne za­py­ta­nia i co gor­sza prze­kie­ro­wu­je do mo­jej kon­ku­ren­cji. Czy to nie je­st za­bieg nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji? Mam wra­że­nie, że ca­łe mo­je do­tych­cza­so­we po­zy­cjo­no­wa­nie prze­ję­ła ta kon­ku­ren­cyj­na fir­ma. Bardzo pro­szę o od­po­wie­dź.
    Pozdrawiam
    Asia

    • Dzień do­bry! Można by­ło­by oczy­wi­ście stwo­rzyć ar­gu­men­ta­cję, że ta­kie dzia­ła­nie je­st czy­nem nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji.