Nawigacja

Czy praKreacja złapała zadyszkę?

Czy Wojtek osiadł na laurach?

Czy ten wpis to zapchaj dziura?

Trzy razy nie. Pudło. Nie ma tak lekko. Już tłumaczę.

Co w trawie blogu piszczy?

Blog żyje. Blog ma się dobrze. Blog odwiedza ok. 30 tys. unikalnych użytkowników co miesiąc.

Ludzie trafiają na blog z Google. Bo Google to naczelny prawnik, lekarz, mechanik samochodowy, doradca kredytowy, broker, szewc, a nawet baletnica. Thank God for Women Google!

Nie, ja się absolutnie nie śmieję. Ja nie śmieję się wcale. Google robi robotę. 79,1% ruchu na blogu to ruch z wyszukiwarki.

Dlatego publikowanie nowych artykułów nie jest już takim priorytetem jak kiedyś, gdy blog dopiero się rozwijał. Strefa wiedzy jest dzisiaj na tyle duża, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie, jeśli tylko będzie chciał pobyć tu trochę dłużej.

Nie oznacza to bynajmniej, że brak nowego wpisu od prawie miesiąca to działanie celowe. Oj, zdecydowanie nie. Nadal uwielbiam blogować, nadal sprawia mi to olbrzymią radość. Blogowanie nadal jest formą relaksu, spędzania wolnego czasu. I tu właśnie jest pies pogrzebany. Bo tego wolnego czasu jak na lekarstwo.

Blog sam sobie zrobił krzywdę. Rozkręcił mój biznes tak, że do wordpressowego kokpitu loguje się rzadziej niż kiedyś. Ale gdy już siadam za sterami, to przygotowuję mocarza. Ot, taki dopalacz, który niczym buty Nike sprawia, że niemożliwe nie istnieje, a ludzie nagle zaczynają rozumieć prawo i uczą się samodzielnie przygotowywać regulamin sklepu internetowego, czy umowę o dzieło.

Stawiam na jakość, innymi słowy. Zawsze stawiałem, ale teraz stawiam bardziej. Bo Google lubi jakość, czytelnicy lubią jakość i ja też ją lubię.

Lubię również to, że we wrześniu praKreacja będzie świętować trzecie urodziny. To wciąż jeszcze młodziak, ale młodziak z sukcesami. Trochę jak ja, bo w listopadzie skończę dopiero 26 lat. Dopiero, czy aż? Zależy jak na to spojrzeć. Ja czuję się młody, choć niektórzy twierdzą, żem stary duchem.

Co poza blogiem?

Lubię mój blog. Ba, ja go uwielbiam. Ale uwielbiam też gościć u innych. Jeśli tylko mam okazję, robię to. Pokazuję się, wirtualnie uśmiecham i daję od siebie to, co potrafię.

Ostatnio przefarbowałem się na rudo. Natalia, która wygrała Share Week, zaprosiła mnie do rozmowy o (nie) legalnych zdjęciach:

WhitePress postanowił zadać mi natomiast 5 pytań o prawie w branży kreatywnej. Z radością odpowiedziałem, bo przecież przedstawiam się jako prawnik kreatywnych, a to zobowiązuje.

Agnieszce Wojtas z liczysiecontent.pl opowiedziałem o tym, jak prowadzić blog. To tak w skrócie, bo rozmowa dotyczyła wielu innych aspektów. Lubię być wywiadowany, przyznaję.

Polacy słynną z gościnności, potwierdzam. Fajnie było pojawić się u innych. Warto pokazywać się w towarzystwie, również internetowym.

Łódź Bloguje, i to jak

Łódź Bloguje to moja ulubiona konferencja dla blogerów. Dlaczego? Bo odbywa się w mojej ukochanej Łodzi, więc jako lokalny patriota czuję się dopieszczony. No i prawda jest taka, że nikt tak nie dopieszcza jak Monika Fiszer i Paulina Urbańczyk, mrrrau.

Nie myśl tylko, że do czegoś doszło. To organizatorki. Ja z organizatorami nic, a nic. No, może poza after party.

Wiesz co jeszcze jest fajne w Łódź Bloguje? Że Twoja prezentacja może być zaplanowana na pół godziny, ale jeśli jesteś dobry, to na pewno potrwa dłużej. Ja jestem coraz lepszy w publicznych wystąpieniach, więc pobawiliśmy się z publiką ponad regulaminowy czas.

Było jak zwykle o prawie dla blogera. Najbardziej popularny okazał się temat naruszeń praw autorskich w Internecie. Wcale mnie to nie dziwi, bo nielegalne wykorzystywanie zdjęć i tekstów to istna plaga.

Ale uwaga, uwaga – na prawie się nie skończyło. Po raz pierwszy zaprezentowałem światu prelekcję nieprawniczą. O czym? O blogowaniu eksperckim. Czyli o tym, jak w Internecie zbudować swoje najlepsze CV w postaci blogu.

Skuteczny blog ekspercki

Czy byłeś już pod adresem http://bloger-ekspert.pl?

Jeśli nie, zrób to teraz.

To mój zupełnie nowy projekt. Postanowiłem podzielić się swoimi doświadczeniami na temat blogowania specjalistycznego.

Długo zastanawiałem się, czy mam ku temu legitymację, ale zwycięstwo w konkursie Blog Roku, prezentacja podczas Łódź Bloguje oraz wsparcie ze strony mojej grupy mastermindowej przekonały mnie, że warto spróbować.

W tworzeniu tego projektu przyświeca mi podstawowa idea. Wierzę, że blog specjalistyczny to najlepszy sposób na rozwój osobisty i zawodowy. Ta wiara poparta jest doświadczeniem, o którym możesz przeczytać tutaj:

Co teraz?

Kończę ten wpis dosłownie na chwilę przed wyjazdem do Krakowa, gdzie w sobotę jestem na koncercie Black Sabbath. W niedzielę pędzę natomiast do Wrocławia, by zobaczyć po raz piąty na żywo swoją ukochaną kapelę z “młodości”, czyli Iron Maiden. Oj, będzie się działo!

W ramach nagrody w konkursie Blog Roku otrzymałem vouchery do wykorzystania w ośrodku Bania w Białce Tatrzańskiej. Tam pojawię się już w następny weekend.

W dniach 22.07 – 24.07.2016 będzie można mnie natomiast spotkać i posłuchać podczas konferencji See Bloggers, która odbywa się w Gdyni.

Jak widzisz, sporo tego. Dzieje się dużo, dzieje się intensywnie, ale bardzo mnie to cieszy. Jestem w swoim żywiole, choć uchodzę za dość statecznego mężczyznę. I taki jestem, co nie zmienia faktu, że lubię, gdy dużo się dzieje. Bo jeśli nie teraz, to kiedy?

Podsumowanie

Dziękuję ci za poświęcenie twojego czasu na lekturę tego wpisu. Tak po prawdzie, nie ma tu nic odkrywczego. Ot, taki lekki tekst oznaczony hashtagiem #lawstyle.

Jak widzisz, praKreacja nie złapała zadyszki. Wkroczyła po prostu w kolejny etap swojego funkcjonowania. Mam nadzieję, że będziesz ze mną również na tym etapie. Bo będziesz, prawda?

Podobał ci się ten tekst? Pokaż go światu. Dzięki poniższym przyciskom zajmie ci to dosłownie chwilę.