Nawigacja

To koniec telemarketingu. Nigdy więcej SPAMu. Od czasu nowelizacji prawa telekomunikacyjnego (25.12.2014) na pewno spotkałeś się z takimi hasłami wielokrotnie.

Zmieniony art. 172 wywołał liczne dyskusje i kontrowersje. W dzisiejszym artykule pokażę ci, jak odpowiednio patrzeć na ten przepis. Jeśli zastanawiasz się, jak rozgryźć zgodę na używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych, czytaj dalej.

Partnerem tego wpisu jest MMC Polska – wiodący i niezależny organizator spotkań biznesowych w Polsce, który rokrocznie przygotowuje sto kilkadziesiąt projektów szkoleniowo-konferencyjnych. Lider w kategorii konferencji dedykowanych dla branży telekomunikacyjnej, mediów, finansów i energetycznej.

logo_onas-300x76W ramach współpracy z MMC brałem udział w warsztatach pt. “Problematyka ochrony danych osobowych w Grupach Kapitałowych“, które odbyły się w dniach 02.09 – 03.09.2015 r. w hotelu Sheraton w Warszawie.

Warsztaty okazały się potężną dawką specjalistycznej wiedzy przekazywanej przez profesjonalistów. Dla mnie najważniejsze było to, że prelegenci poruszali się w obszarze praktyki, a nie teorii. Teoria jest w książkach dostępna dla każdego. Z praktyką nie jest już tak łatwo. Dlatego możliwość skorzystania z doświadczenia prawników-praktyków była bezcenna.

MMC stawia nie tylko na wysoki poziom merytoryczny, ale dba również o komfortowe warunki uczestnictwa w warsztatach. Klimatyzowana sala wykładowa, odpowiednio oświetlona i zaprojektowana z punktu widzenia użyteczności, przerwy kawowe z napojami i przekąskami, godzinny lunch – to wszystko sprawia, że udział w warsztatach staje się przyjemnością, a przyswajanie skomplikowanej wiedzy okazuje się dużo łatwiejsze niż mogłoby się wydawać.

Problemy z art. 172 prawa telekomunikacyjnego

Zmieniony art. 172 generuje kilka istotnych problemów. Za chwilę ci je wskażę i każdy omówię. Zacznijmy jednak od zdiagnozowania przyczyny tych problemów.

Tak brzmiał art. 172 przed nowelizacją:

Zakazane jest używanie automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to zgodę.

A tak brzmi po nowelizacji:

Zakazane jest używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to zgodę.

Widzisz różnicę? Niby jest niewielka, ale poszerzenie zakazu o “telekomunikacyjne urządzenia końcowe” wywróciło świat do góry nogami.

Dlaczego? Bo w myśl ustawy, telekomunikacyjnym urządzeniem końcowym jest każde urządzenie podłączone do sieci.

Telekomunikacyjne urządzenie końcowe – urządzenie telekomunikacyjne przeznaczone do podłączenia bezpośrednio lub pośrednio do zakończeń sieci.

Zatem urządzeniami telekomunikacyjnymi będą:

  • telefony stacjonarne,
  • telefony komórkowe, w tym smartfony,
  • tablety,
  • faksy,
  • komputery.

Co to oznacza w praktyce? Że niemal na każdą formę marketingu potrzebna jest zgoda odbiorcy. No i właśnie tej zgody dotyczą problemy powstające na gruncie art. 172 prawa telekomunikacyjnego.

Czy zgoda z art. 172 zawsze bezwzględnie potrzebna?

Wiesz już, że istnieje odrębna zgoda na używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych dla celów marketingu bezpośredniego.

Wiesz również, że potencjalnie można ona dotyczyć wszystkich urządzeń do porozumiewania się na odległość.

Wszystko pięknie. Powstaje jednak pytanie, jak ta zgoda na gruncie art. 172 prawa telekomunikacyjnego ma się do pozostałych zgód odbieranych od użytkownika, a w szczególności do zgody na przesyłanie informacji handlowej za pomocą środków komunikacji elektronicznej.

Innymi słowy, czy rzeczywiście w każdej sytuacji trzeba zbierać zgodę z art. 172?

Ostatnio spotkałem się z interesującym poglądem, że zgoda na gruncie prawa telekomunikacyjnego dotyczy wyłącznie połączeń głosowych i wiadomości sms / mms. Natomiast na e-mail marketing wystarczająca jest zgoda z ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, czyli zgoda na przesyłanie informacji handlowej za pomocą środków komunikacji elektronicznej.

Podoba mi się takie funkcjonalne podejście, bo prowadzi do ograniczenia zawrotnej ilości zgód, jakie należy odebrać od użytkownika.

Z ostrożności zalecam jednak odebranie zgody na gruncie art. 172 również w przypadku e-mail marketingu. Smartfon, tablet lub komputer, na którym użytkownik odbiera pocztę, można zakwalifikować jako końcowe urządzenie telekomunikacyjne, więc wpadamy w reżim prawa telekomunikacyjnego.

→ Przeczytaj również: Czy można wysłać zapytanie o zgodę na przesłanie oferty?

Jak prawidłowo uzyskać zgodę?

Wiesz już, że jeśli myślisz o marketingu przy użyciu urządzeń telekomunikacyjnych, potrzebujesz w tym celu odrębnej zgody.

Podstawowe pytanie na tym etapie brzmi, jak taką zgodę prawidłowo pozyskać?

Zgoda musi spełniać kilka wymagań, o których mowa w art. 174 prawa telekomunikacyjnego.

Jeżeli przepisy ustawy wymagają wyrażenia zgody przez abonenta lub użytkownika końcowego, zgoda ta:

1) nie może być domniemana lub dorozumiana z oświadczenia woli o innej treści;

2) może być wyrażona drogą elektroniczną, pod warunkiem jej utrwalenia i potwierdzenia przez użytkownika;

3) może być wycofana w każdym czasie, w sposób prosty i wolny od opłat.

Zatem zgoda musi być:

  • uprzednia,
  • wyraźna i oddzielona od innych zgód,
  • odpowiedniej treści,
  • utrwalona i potwierdzona przez użytkownika – jeśli została pozyskana drogą elektroniczną,
  • możliwa do odwołania.

Co oznacza każda z tych cech? O tym poniżej.

>> Zgoda uprzednia

Zgoda uprzednia, czyli zebrana przed wykorzystaniem urządzenia telekomunikacyjnego do marketingu bezpośredniego.

Praktyczne zagadnienie jest tutaj takie, czy sam kontakt w celu uzyskania zgody jest dopuszczalny, czy zabroniony?

Uważam, że jeśli głównym celem kontaktu jest odebranie zgody, to należy uznać go za niedopuszczalny. Jeśli natomiast zgoda uzyskiwana jest “przy okazji”, to takie działanie będzie dopuszczalne.

Czyli rozmowa telefoniczna wykonana w celu odebrania zgody nie wchodzi w grę. Nie wchodzi w grę sytuacja, gdy call center kontaktuje się z potencjalnym klientem i zaczyna rozmowę od pytania o zgodę, a w braku zgody – rozłącza się.

Dopuszczalna jest natomiast sytuacja, gdy np. następuje kontakt telefoniczny z klientem w celu ustalenia szczegółów realizacji umowy, zamówienia, a przy okazji klient pytany jest o zgodę na gruncie art. 172.

>> Zgoda wyraźna i oddzielona od innych zgód

Zgoda ma przybrać postać wyraźnego, jasnego, samodzielnego i odrębnego oświadczenia.

Najczęściej będzie to po prostu oddzielny checkbox do zaznaczenia. Nie wchodzi w grę ukrywanie zgody w regulaminie, umowie, czy łączenie zgody z inną zgodą.

>> Zgoda odpowiedniej treści

Najprościej, gdy treść zgody odpowiada treści art. 172. Przykład:

Wyrażam zgodę na używanie przez XYZ Spółka z. o.o. z siedzibą przy ulicy Neonowej 24/11, 92-500 Warszawa, telekomunikacyjnych urządzeń końcowych, których jestem użytkownikiem, dla celów marketingu bezpośredniego zgodnie z art. 172 ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne (Dz.U. 2004 nr 171 poz. 1800).

>> Zgoda utrwalona i potwierdzona

Każda zgoda musi być utrwalona. Choćby po to, by w razie sporu móc wykazać się posiadaną zgodą.

Zgoda może być utrwalona w dowolny sposób. Nie musi być to pisemne utrwalenie, choć rzeczywiście najłatwiej zebrać od klienta zgodę na piśmie i po prostu ją przechowywać.

W przypadku zgody elektronicznej, utrwaleniem może być choćby zarejestrowanie jej w systemie, tak by w każdej chwili możliwe było sprawdzenie katalogu użytkowników / klientów, którzy wyrazili zgodę.

W przypadku zgody zebranej drogą elektroniczną, pojawia się jeszcze wymóg potwierdzenia zgody przez użytkownika. Wydaje się zatem, że w tym przypadku powstaje konieczność zastosowania metody double opt-in, gdy użytkownik po wypełnieniu formularza, musi jeszcze kliknąć w link potwierdzający wysyłany mailem.

>> Zgoda możliwa do odwołania

Chodzi o to, by użytkownik / klient miał w dowolnym momencie prawo do odwołania udzielonej zgody, czy to elektronicznie, telefonicznie, czy pisemnie. No i odwołanie zgody nie może wiązać się z jakimiś dodatkowymi kosztami.

Zgoda zebrana przed nowelizacją

Nowelizacja prawa telekomunikacyjnego weszła w życie 25 grudnia 2014 r.

Co zatem z osobami, które wyraziły wcześniej zgodę na przesyłanie im informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej? Czy trzeba od takich osób odebrać zgodę z art. 172, czy wystarczy ta poprzednia?

W takiej sytuacji, wystarczające jest poprzestanie na wcześniej zebranej zgodzie.

Jeśli w chwili odbierania zgody, przepisy prawa nie przewidywały jeszcze konieczności uzyskania odrębnej zgody na używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych (czyli przed 25.12.2014), to należy uznać, że zgoda ta mieściła się w zebranej zgodzie na przesyłanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej.

Interesują cię współczesne techniki marketingowe? Koniecznie sprawdź te artykuły:

Poznaj również tajemnice RODO:

Konsekwencje braku zgody z art. 172

Realizowanie marketingu bezpośredniego bez zgody z art. 172 może mieć dotkliwe konsekwencje. Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej posiada kompetencję do nakładania kar pieniężnych w wysokości do 3% przychodu przedsiębiorcy z poprzedniego roku kalendarzowego.

Nałożenie kary odbywa się w formie decyzji Prezesa UKE, bez konieczności prowadzenia jakiegokolwiek postępowania sądowego. Stąd nośne hasła, o których wspominałem na samym początku artykułu.

Czy nowelizacja prawa telekomunikacyjnego, dotkliwa kara finansowa i uproszczona procedura jej nałożenia rzeczywiście powstrzymają telemarketing i SPAM? Pożyjemy, zobaczymy.

Zachęcam cię jednak, byś to nie ty był króliczkiem doświadczalnym i zadbał o prawidłowe uzyskanie potrzebnej zgody na gruncie art. 172.

Potrzebujesz pomocy z zakresu dopuszczalnych działań marketingowych?

Napisz do mnie na adres wojciech.wawrzak@prakreacja.pl.

Podsumowanie = 1 min czytania

To był długi tekst. Myślę jednak, że wart twojej uwagi. Jeśli z jakiś względów nie chce ci się przebijać przez całość, oto krótkie podsumowanie:

  • zgoda z art. 172 prawa telekomunikacyjnego jest niezależna od dotychczas funkcjonujących zgód,
  • od 25.12.2014 r. należy zbierać oddzielnie zgodę na przesyłanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej oraz na używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych,
  • zgoda na przesyłanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej zebrana przed 25.12.2014 r. wystarcza do wysyłania mailingu po 25.12.2014 r.,
  • kara pieniężna za brak wymaganej zgody z art. 172 wynosi do 3% przychodu z poprzedniego roku i nakładana jest w drodze decyzji przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Podobał ci się ten tekst? Udostępnij go innym. Dzięki poniższym przyciskom zajmie ci to dosłownie chwilę.


mailing

Dzisiejszy artykuł przygotowałem w wyniku dyskusji pod moim tekstem o prawnych aspektach mailingu.

Zapraszam również do jego lektury.

Czytaj tutaj: jak wysyłać mailing zgodnie z prawem?

Być może zainteresują cię również te artykuły:

Chcesz otrzymywać więcej porad z zakresu ochrony danych osobowych? Zapisz się na newsletter. Zero reklam, zero spamu, darmowa wiedza średnio raz w tygodniu.

Powyższych zgód udzielasz mi, czyli Wojciechowi Wawrzak, prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą “Usługi prawne i księgowe Wojciech Wawrzak” z siedzibą w Łodzi (93-279), ul. Tatrzańska 91/51.

  • Hmmm

    To może detal, ale detale są ważne… w przykładowym wyrażeniu zgody jest błąd i źle podany adres publikatora ustawy prawo telekomunikacyjne. Prawidłowy to: Dz.U. z 2014, poz. 243, z późn. zm.

  • Kasia

    Kurczę, to staje się naprawdę chore – ustawa o ochronie danych osobowych, ustawa o świadczeniu usług droga elektroniczną, prawo telekomunikacyjne – mam wrażenie, że to w ogóle nikogo nie chroni, bo ludzie gubią się w tych wszystkich rożnych zgodach i boją się ich.

    • Dzień dobry! Niestety taka jest druga strona medalu. Niby mamy chronić konsumenta, ale przy nadmiarze zgód on sam już nie wie, na co wyraża zgodę, a na co nie. Tysiące zgód sprawiają, że trudno zorientować się w temacie.

  • mundek

    A co z tzw. generowaniem numerów? Dzwoni do mnie jakieś CC i na pytanie skąd mają mój numer mówią, że został wygenerowany. Oczywiście mojej zgody na dzwonienie nie mają.

    • Typowy trick. Takie działanie jest bezprawne. Nie ma zgody – nie ma prawa na połączenie.

  • Lucy

    Dzień dobry 🙂 – pracuję w firmie państwowej i drugi dzień dzwoni (na telefon stacjonarny rzecz jasna) facet który “nie chce mi nic sprzedać a jedynie przekazać informacje” chyba z 30 razy powiedziałam “nie, dziękuję” wczoraj a dziś znów to samo. Jak mam sobie radzić z takim nękaniem? Nie mamy możliwości założenia identyfikacji numeru. Nie chce podać numeru telefonu (nie ma uprawnień – tak mówi) nie podaje nazwy firmy tylko przedstawia się nazwiskiem i imieniem. mam naprawdę dość. Odłożyłam dziś słuchawkę mówiąc “dziękuję, nie jestem zainteresowana” to zadzwonił jeszcze raz. Czuje się nękana :(. Pomocy. Czy mogę i co mogę powiedzieć jemu i innym takim tak, żeby się odczepili?

    • Obawiam się, że w przypadku tak skrajnych przypadków mówienie czegokolwiek nie pomoże. Aczkolwiek proszę spróbować, że po kolejnym telefonie składa Pani zawiadomienie o podejrzeniu popełniania przestępstwa nękania. Groźbami UOKiKu i UKE prawdopodobnie się nie przejmie.

  • Robert Aps

    Witam
    Co zrobić gdy “natręt” odkłada słuchawkę gdy usłyszy : “Proszę powiedzieć skąd macie mój numer telefonu ? lub “Proszę o usunięcie moich danych i numeru z waszej bazy” … NIE da się tego załatwić na “połączeniu” ….. wiadomo że zgoda na udostępnianie jest czasami powiązana z kilkoma współpracującymi firmami a te dalej i tu mam też pytanie : JAK długi może być taki łańcuszek ?

    • Niezawodny sposób – odbieramy telefon i mówimy “Pana nie ma w domu, a ja piere.” Więcej nie zadzwonią.

      • Robert Aps

        Swego czasu preferowałem troszkę inny sposób, kiedy KTOKOLWIEK się odezwał pierwszy – Zaczynałem wchodząc mu w słowo po śląsku konwersację i nie dając mu dojść do słowa – i nawijając co mi ślina na język przyniesie ale powstał problem gdy zaczęły dzwonić automaty 🙁 poza tym ilość natrętów wzrasta i jedynym sensownym rozwiązaniem jakie stosuje to aplikacja blokująca “niechciane numery, sms-y” a wracając do pytania z 1-wszego posta – “wiadomo że ……. JAK długi
        może być taki łańcuszek ?”

        • Ale jaki łańcuszek? Łańcuszek przekazywania danych między firmami? W praktyce nigdy nie wiadomo, bo te dane wędrują najczęściej bezprawnie, więc nigdy nie wiemy, kiedy się zatrzymają.

  • Wojciech Marciniak

    Wg. mnie autor się zagalopował, pisząc że zgody nie można łączyć z innymi. Z jakiego przepisu to wynika? O ile wyrażenie zgody nie jest warunkiem wykonania jakichś praw, to nie widzę przeszkód, by łączyć zgody ze wszystkich trzech ustaw, zwłaszcza, gdy niewyrażenie jednej z nich czyni resztę zupełnie bezużyteczną.

    • Dzień dobry Panie Wojciechu! Dziękuję za komentarz. Kwestia rozdzielności lub łączenia zgód często jest dyskutowana. Rzeczywiście coraz częściej pojawiają się głosy, że zgody można łączyć, a bardziej chodzi o jasne sprecyzowanie kanałów, których te zgody dotyczą. I oczywiście ma Pan rację, że często brak jednej zgody powoduje, że pozostałe, nawet bezużyteczne, są bezwartościowe.

      • Wojciech Marciniak

        Dziękuję za odpowiedź. Tak dla doprecyzowania – zgadzam się z argumentacją NSA w którejś-tam-sprawie, że łączenie zgody z ODO z innymi może być mylące, tzn. ktoś może pomyśleć, że zgadza się nie na przetwarzanie danych osobowych w ogóle, a na przetwarzanie tylko w celu przesyłania czegoś-tam jakimś-tam medium. To by było oczywiście niedopuszczalnie zawężające. Ale diabeł tkwi w szczegółach, tzn. w sformułowaniach. Jeśli oddzielę wyraźnie jedno od drugiego (nowy akapit “Ponadto zgadzam się na…) a do tego np. w zgodzie ODO przepiszę szeroką definicję przetwarzania z ustawy, to takiego niebezpieczeństwa nie widzę. Co do zgód z ŚUDO i PT to tu jest dla mnie jasne, że to może być niemalże w jednym zdaniu. Ten sam cel przepisu, niemal tem sam kontekst (tu informacje handlowe – tam marketing bezpośredni, zresztą nigdzie nie zdefiniowany), te sama nakładające się na siebie zbiory kanałów inf. objętych regulacją (SMS + email vs. SMS + email + telefon). W swojej praktyce ABI-iego taki właśnie model stosuję wobec tych swoich klientów, którzy żyją z marketingu obcych produktów. Oni większe ryzyko widzą w zniechęceniu klienta trzema klauzulami niż w tym, że ktoś to zakwestionuje. Pozdrawiam.

        • Jak najbardziej przychylam się do tej argumentacji. No i oczywiście każdorazowo decyzja należy do podmiotu, który zgody będzie odbierał. Uważam, że podstawą jest przedstawienie obu dróg argumentacji i wskazanie na ewentualne ryzyka. W wielu przypadkach klient, tak jak u Pana, wybierze opcję “połączenia” zgód.

  • Rafał

    Dzień dobry, jaki jest stosunek art. 172 ustawy prawo telekomunikacyjne do art. 23 ust. 1 pkt. 5 w związku z art. 23 ust. 4 ustawy o ochronie danych osobowych (tj. prawo do marketingu bezpośredniego własnych produktów lub usług administratora danych)?.
    Czy w związku z art. 23 ust. 4 ustawy o ochronie danych osobowych jako administrator portalu internetowego mogę wykorzystać adresy e-mail użytkowników z formularza rejestracyjnego (bez żadnego formularza zgody), do wysyłania im ogłoszeń związanych z moim portalem? (tj. wiadomości na temat nowych artykułów, konkursów etc.)
    Pozdrawiam

    • Dzień dobry, Panie Rafale! Jeśli są to wiadomości związane z funkcjonowaniem portalu, to byłbym skłonny stwierdzić, że dopuszczalna jest ich wysyłka na podstawie prawnie usprawiedliwionego celu administratora danych. Niemniej jednak z ostrożności zawsze polecałbym odbierać dodatkową zgodę na newsletter.

  • Andrzej

    Witam. Czy jak dzwoni do mnie provident po raz 4 po mimo ze wyraźnie dałem im do zrozumienia ze nie wyrażam zgody w celach marketingowych ( dostałem nawet gwarancje ze sa takie blokady nałożone) a oni dalej dzwonią czy moge dostać od nich odszkodowanie ? Mam juz dosyć tego bo robią to juz przez rok po mimo ze w systemach maja blokady.

    • Dzień dobry, Panie Andrzeju! Proponuję złożyć skargę do Urzędu Komunikacji Elektronicznej, do GIODO oraz do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

  • ksgfan

    Witam,
    Czy w świetle tej ustawy jakiś podmiot, np. bank, może do mnie jednak zadzwonić pomimo, że nie wyraziłem zgody na kontakt telefoniczny, np. z pytaniem czy jestem zadowolony z oferowanych usług czy obsługi? W zasadzie nie oferuje wówczas żadnego produktu, nie reklamuje się a taki telefon należałoby uznać za „serwisowy”.
    I jeszcze jedno czy jeśli taki telefon jest dozwolony to czy osoba reprezentująca bank może mnie jako konsumenta zapytać o to czy jestem skłonny do zmian zgód marketingowych?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Dzień dobry! Tak, to częsta praktyka, że telefon jest “serwisowy”, a podczas niego pada pytanie o wyrażenie zgody na marketing telefoniczny. W ten sposób instytucje uzyskują zgody, ograniczając ryzyko zarzutu prowadzenia działań marketingowych bez uprzedniej zgody. Wydaje się, że takie działanie jest dopuszczalne.

  • To

    Chyba należy odróżnić kiedy mamy do czynienia z art 172 a kiedy niezamówioną informacją handlową. moim zdaniem kluczem jest słowo “marketing bezpośredni” I według mnie art 172 może dotyczy tylko wiadomości targetowanych, personalizowanych dlatego potrzeba jest odrębna zgoda. Po co innego jest otrzymać ogólnego maila a co innego maila z własnymi danymi (imię, nazwisko lub inne informacje unikatowe)

  • Adam

    Witam, tak jak zauważył kolega przede mną, art. 172 dotyczy wyłącznie użytkowania telekomunikacyjnych urządzeń końcowych w celu marketingu bezpośredniego. Przy czym polskie prawo w żadnym miejscu nie definiuje czym jest marketing bezpośredni. Definiuje za to w Ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną definicję terminu informacji handlowej. Termin ten często jest wykorzystywany zamiennie z pojęciem marketingu bezpośredniego, zwłaszcza w kontekście mailingu. Zgodnie z definicją informacji handlowej, powinna ona zawierać przede wszystkim wskazanie ceny za oferowaną usługę. Wysłanie zatem maila z ogólną treścią, typu: “Dzień dobry, jesteśmy firmą XXX i świadczymy usługi takie i takie. Zapraszamy do kontaktu z nami” nie jest formą oferty handlowej. Generalnie sprawa nadal nie jest jasna i mimo funkcjonowania tego zapisu od jakiegoś czasu nadal dzieli środowisko prawnicze i branżę marketingową. Przepisy o ochronie danych osobowych, o ile imię i nazwisko nie są zawarte w treści adresu email, również z tego co wiem, nie dotyczą tego zagadnienia. Generalnie rozumiem motywy prawodawcy, nikt nie chce tony niepotrzebnego spamu na skrzynce, ale moim zdaniem w każdej dziedzinie potrzebny jest zdrowy rozsądek. Gdybyśmy bezwzględnie mieli przestrzegać zapisów art. 172, to mi jako przedsiębiorcy, nie wolno by było nawet zadzwonić do innego przedsiębiorcy z ofertą współpracy przy podjęciu konkretnego zlecenia. Bo było by to wykorzystanie “telkomunikacji” w celu marketingu bezpośredniego. Musiałbym wszędzie fatygować się osobiście i zdobywać zgody na kontakt od wszystkich firm potencjalnie współpracujących ze mną, metodą która nie wykorzystuje form telekomunikacyjnych. Trudno to sobie wyobrazić. Generalnie w każdej dziedzinie życia potrzebny jest zdrowy rozsądek, a próba prawnego znormalizowania za wszelką cenę relacji, które normalnie powinny wynikać z ogólnie przyjętych norm etycznych i zdroworozsądkowych, nie zawsze się udaje. Generalnie osoby biegłe w wykładni prawa będą w stanie obejść prawie każdy akt normatywny.

    • Dzień dobry! Dziękuję za wyczerpujący komentarz. Oczywiście zgadzam się ze wszystkim, a szczególnie z zastosowaniem zdrowego rozsądku. W działalności marketingowej i nawet takiej bieżącej zwykłej pracy polegającej na kontaktach B2B powstaje wiele sytuacji granicznych i problematycznych z punktu widzenia literalnej wykładni prawa, gdzie zastosowanie zdrowego rozsądku mocno się przydaje.