Platformy subskrypcyjne – przyszłość naszych czasów i jej dopuszczalne modele prawne

Mercedes niedawno wpadł na szatański pomysł, aby produkować samochody z opcją subskrypcji: za niewielką opłatą odblokujesz dodatkowe konie mechaniczne i i inne czarodziejskie funkcje. Przesada? Przerost formy nad treścią? Dodatkowy sposób na wyciąganie pieniędzy od kierowców?

Niezależnie od tego, jakie mamy zdanie o pomyśle potentata motoryzacyjnego, jedno jest pewne: odkąd Netflix zaczął rozpychać się łokciami w cyfrowej republice, jesteśmy świadkami triumfalnego pochodu koncepcji, która łączy pieniądze i czas, czyli subskrypcji.

Spis treści

Subskrypcje w wersji wideo i audio

Jeżeli wolisz oglądać lub słuchać, możesz zapoznać się z tym poradnikiem w wersji wideo.

Lub audio – podcast.

Niestety, ale wybrałeś/aś brak obsługi Soundcloud w menu cookies. Zmień to ustawienie, żeby zobaczyć w tym miejscu odtwarzacz.

Zachęcam jednak również do lektury poniższego artykułu, ponieważ jest najbardziej wyczerpujący.

Jak działają subskrypcje i skąd ich popularność?

W klasycznym wariancie sprzedaży internetowej mamy:

  • sprzedawcę
  • kupującego.

Sprzedawca dysponuje określonym, gotowym wytworem intelektualnym (np. kursem internetowym, e-bookiem, nakręconym filmem itp.), które chce sprzedać.

Kupujący mniej lub bardziej chętnie chciałby ten wytwór nabyć.

Kiedy obie strony już się spotkają w którymś zakątku internetu, następuje prosta wymiana dóbr:

  • kupujący płaci sprzedawcy za produkt cyfrowy,
  • sprzedawca po otrzymaniu płatności ten produkt mu przekazuje.

Czy jest to model idealny? Zależy, jak na to spojrzeć.

Z całą pewnością opisana transakcja odznacza się prostotą i czytelnością dla obu stron. Jednak kiedy zastanowić się nad tym w szerszej perspektywie, można doszukać się pewnych minusów:

  • sprzedawca przekazuje kupującemu swój kurs, ebook lub inny wytwór na zawsze i na wieczność, w związku z czym zarabia na nim tylko raz,
  • jeżeli sprzedawca dysponuje produktem cyfrowym wysokiej jakości, zapewne chce otrzymać za niego godziwą zapłatę, natomiast kupujący niekoniecznie musi pałać entuzjazmem na myśl, że musi ponieść duży, jednorazowy wydatek, nie wiedząc, za co dokładnie płaci (skoro nie widział jeszcze zawartości),
  • jeżeli sprzedawca posiada wiele gotowych produktów cyfrowych, a kupujący musi płacić za każdy osobno, to łączny rachunek może być bolesny,
  • psychologia potrafi zagnać matematykę do kąta, ponieważ jak wszyscy wiemy, wydanie jednorazowo 1.200 zł to znacznie więcej niż wydanie 12 razy po 100 zł.

Platformy subskrypcyjne po części stają się odpowiedzią na wskazane bolączki, a uruchomienie serwisu internetowego w takim modelu stopniowo staje się coraz łatwiejsze.

Wpływ na to mają m.in. dostawcy z branży IT.

Proponują oni coraz więcej rozwiązań i narzędzi, które umożliwiają zaprojektowanie i utrzymywanie swojej platformy subskrypcyjnej.

Można rozsądnie zakładać, że z czasem będzie pojawiać się ich jeszcze więcej. Z tego też powodu popularność tego rozwiązania rośnie logarytmicznie – dzisiaj już nie trzeba być korporacją z potężnym budżetem na IT, aby uruchomić swoją platformę subskrypcyjną.

Zdjęcie ilustracyjne - założenie platformy subskrypcyjnej
Zdjęcie dodane przez Miguel Á. Padriñán w serwisie Pexels.com

Różne warianty platform subskrypcyjnych

Platformy subskrypcyjne można zbudować na rozmaite sposoby.

Różnice pomiędzy nimi mogą dotyczyć m.in:

  • sposobu funkcjonowania,
  • rodzajów subskrypcji,
  • zasad uiszczania opłat,
  • rygorów prawnych, jakim podlegają.

Teraz omówię 2 najczęstsze przypadki, z jakimi stykamy się w kancelarii praKreacja.legal.

Prakreacja.pl
Udało Ci się wymyśliś inny model subskrypcyjny i chcesz o tym porozmawiać?

Pisz śmiało na kancelaria@prakreacja.legal.

Platforma subskrypcyjna #1: niewiele produktów z czasowym dostępem

Kiedy jesteś początkującym twórcą/twórczynią, niewykluczone, że na początek dysponujesz tylko kilkoma gotowymi produktami cyfrowymi, które chcesz monetyzować.

Być może na co dzień Twoja główna działalność koncentruje się wokół innych tematów, a sprzedaż produktów cyfrowych ma charakter uboczny.

W takiej sytuacji najczęściej spotykamy się z platformą subskrypcyjną, która polega na tym, że:

  • jest jeden lub kilka produktów cyfrowych,
  • użytkownik kupuje określony produkt cyfrowy, ale z ograniczonym czasem dostępu (np. może korzystać z kursu przez miesiąc albo przez kwartał, po czym dostęp gaśnie…. chyba że subskrypcja się odnowi sama albo użytkownik ją przedłuży).
Prakreacja.pl
W tej sytuacji akcent jest kładziony przede wszystkim na nabycie przez kupującego prawa do korzystania z jednego lub kilku produktów cyfrowych w określonym czasie.

Jeżeli subskrypcja nie zapewnia nic więcej, to udział operatora może stać się symboliczny: sprzedaż idzie sobie sama.

Nierzadko jednak produkt cyfrowy obejmuje nie tylko określony wytwór (np. kurs on-line), ale także świadczenia dodatkowe, które mają zachęcić do nabycia subskrypcji, np.:

  • indywidualne konsultacje z operatorem,
  • dostęp do zamkniętej grupy wsparcia,
  • dodatkowe warsztaty grupowe.

Te świadczenia mają charakter uboczny i pomocniczy w stosunku do głównej wartości, jaką jest przekazanie kupującemu określonej treści cyfrowej.

Jaki można przyjąć sposób rozliczeń w takim modelu?

Może to być jeden długi okres subskrypcji (np. 365 dni), gdzie płatność jest wnoszona z góry w całości (np. 3600 zł za rok) albo w częściach, zgodnie z ustalonym okresem rozliczeniowym (np. użytkownik płaci co miesiąc 300 zł).

Ale może to być też krótki okres subskrypcji (np. 30 dni), ale powtarzalny, w szczególności, gdy subskrypcja odnawia się automatycznie w założonych odstępach.

Opłacalność platformy subskrypcyjnej
Zdjęcie dodane przez Thirdman w serwisie Pexels.

Pierwszy sposób rozliczeń (długi okres subskrypcji, wyższa opłata) wydaje się znacznie bardziej korzystny z punktu widzenia interesów finansowych właściciela platformy.

Jeżeli bowiem masz produkt cyfrowy, który jednorazowo sprzedałbyś za 3600 zł, to w przypadku wyboru drugiej opcji rozliczeń (krótki okres subskrypcji, niższa opłata) kupujący może zapoznać się z całym produktem cyfrowym za 1/12 ceny, jaką zapłaciłby normalnie.

Dlatego krótkie, powtarzalne subskrypcje (np. wynoszące 30 dni) dużo lepiej sprawdzają się w odniesieniu do drugiego rodzaju platformy subskrypcyjnej, o którym za chwilę.

Platforma subskrypcyjna #2: wiele produktów lub wiele świadczeń przez określony czas

Jeżeli tylko pozwalają Ci na to środki i możliwości, a także wewnętrzny zapał do działania na większą skalę, nic nie stoi na przeszkodzie, aby zaprojektować platformę subskrypcyjną jako róg obfitości, w którym znajdują się urozmaicone treści oraz różnorodne świadczenia dodatkowe, np.:

  • webinary,
  • spotkania z ekspertami,
  • wydarzenia,
  • konsultacje,
  • prace w zespołach.

Kontent na taką platformę nie musi być przygotowywany wyłącznie przez Ciebie.

Możesz ściągnąć do współpracy wiele różnych osób, które będą dzielić się swoją wiedzą za pośrednictwem Twojej platformy.

Jak funkcjonuje platforma subskrypcyjna w takim modelu?

1. Na platformie znajdują się różne treści lub użytkownik może korzystać z wielu świadczeń.

2. Kupujący płaci  za prawo dostępu do platformy, a nie do pojedynczych treści lub usług.

Prakreacja.pl
W tym modelu podstawową wartością dla użytkownika pozostaje prawo dostępu do wszystkiego, co najlepsze na platformie

Naturalnie, w oferowanym zakresie – w końcu nic nie stoi na przeszkodzie, aby zróżnicować dostępy dla kupujących w zależności od zapłaconej ceny: kto płaci dużo, może dostać wszystko, a kto płaci mniej… to dostanie trochę mniej.

Tak samo jak w pierwszym przypadku właściciel platformy subskrypcyjnej może przyjąć dwie podstawowe metody rozliczeń:

  • jeden długi okres subskrypcji (np. 365 dni), gdzie płatność jest wnoszona z góry w całości (np. 3600 zł za cały okres subskrypcji) albo w częściach, zgodnie z ustalonym okresem rozliczeniowym (np. użytkownik płaci co miesiąc 300 zł)
  • krótki okres subskrypcji (np. 30 dni), ale powtarzalny, w szczególności, gdy subskrypcja odnawia się automatycznie po upływie okresu subskrypcji.

W tym wariancie platformy subskrypcyjnej bardziej sprawdza się drugi sposób rozliczeń, ponieważ użytkownicy są już przyzwyczajeni do zawierania krótkich umów (np. na okres 30 dni) i płacenia małych kwot za dostęp do platformy.

Kupujący nie musi brać na siebie długoterminowych zobowiązań, a kiedy mu się platforma nie spodoba, może w każdej chwili zrezygnować z korzystania.

W czym tkwi kluczowa różnica pomiędzy dwoma rodzajami platform subskrypcyjnych?

Podstawowa różnica zasadza się na tym, co użytkownik dostaje:

  • pojedynczą wybraną treść wraz z okresem dostępu przez X dni,
  • prawo do korzystania z całej platformy przez X dni opłaconego okresu subskrypcji.

Na bazie doświadczeń naszych klientów możemy stwierdzić, że:

  • w pierwszym przypadku bardziej opłacalne jest ustalenie w miarę długiego okresu dostępu z odpowiednią opłatą subskrypcyjną, którą można dzielić na małe części,
  • a w drugim – przyjęcie krótkiego okresu dostępu do platformy, cyklicznie odnawianego, ze stosunkowo niewielką opłatą (choć da się również rozliczać inaczej, np. za edycję czy sezon).

To są różnice na poziomie biznesowym, psychologicznym i finansowym.

Natomiast z perspektywy prawnika od biznesów on-line wybór modelu funkcjonowania platformy subskrypcyjnej ma również swoje poważne konsekwencje prawne.

Tym bardziej, że od 1.01.2023 r., obowiązują w Polsce nowe przepisy stanowiące pokłosie przyjęcia przez Unię Europejską tzw. dyrektywy cyfrowej, co mocno pokomplikowało sprawę.

O co dokładnie chodzi? Już mówię.

Treść cyfrowa i usługa cyfrowa – co to jest?

Dyrektywa cyfrowa, a wraz za nią polska ustawa o prawach konsumenta zawiera definicje legalne zarówno „treści cyfrowej”, jak i „usługi cyfrowej”.

Przy czym to drugie pojęcie zaczęło obowiązywać po raz pierwszy.

Prakreacja.pl
Usługi elektroniczne z ustawy o świadczeniu usług drogą elektronicznych a usługi cyfrowe z ustawy o prawach konsumenta  to różne pojęcia! Dyrektywa cyfrowa (nie)stety nie wypchnęła z obrotu usług elektronicznych.

Definicję „treści cyfrowej” namierzysz w art. 2 pkt 5 u.p.k.:

5) treść cyfrowa – dane wytwarzane i dostarczane w postaci cyfrowej

Możesz ją już kojarzyć , ponieważ to pojęcie zadomowiło się w naszym porządku prawnym wiele lat temu. Inaczej niż w przypadku definicji „usługi cyfrowej”, która jest nowa i siedzi sobie cichutko w art. 2 pkt 5a u.p.k., wciąż zbyt mało dostrzegana przez zainteresowanych:

5a) usługa cyfrowa – usługa pozwalająca konsumentowi na:

a) wytwarzanie, przetwarzanie, przechowywanie lub dostęp do danych w postaci cyfrowej,

b) wspólne korzystanie z danych w postaci cyfrowej, które zostały przesłane lub wytworzone przez konsumenta lub innych użytkowników tej usługi,

c) inne formy interakcji za pomocą danych w postaci cyfrowej;

Różnice pomiędzy tymi definicjami pozostają równie czytelne, jak twarz wytrawnego pokerzysty dla świeżaka, który drugi raz trzyma karty w dłoni. Wszystko kręci się wokół „danych w postaci cyfrowej”, czyli w zasadzie powinno to być to samo…? Otóż nie.

Treść cyfrowa

Pojęciem treści cyfrowej możemy obskoczyć wszystko, co jest Ci dostarczane w postaci niematerialnej (choć czasem na materialnym nośniku, np. płycie CD).

Będą się tutaj mieścić chociażby:

  • pliki z filmami, muzyką, literaturą,
  • gry komputerowe instalowane na twardym dysku,
  • e-booki,
  • nagrania wideo kursów on-line.

Usługa cyfrowa

Z usługą cyfrową spotkasz się np. w przypadku:

  • zapewnienia Ci dostępu do do wirtualnego dysku, gdzie te filmy, muzykę i literaturę możesz sobie przechowywać,
  • różnych usług w chmurze,
  • gier społecznościowych,
  • poczty elektronicznej,
  • mediów społecznościowych,
  • hostingów,
  • platform VOD
  • oraz innych usług, na jakie możesz trafić w cyfrowym świecie.
Prakreacja.pl
Dostawca wirtualnego dysku sprzedaje Ci usługę cyfrową, a nie jakąś konkretną treść cyfrową. 

Kiedy dysponujemy takimi wyrazistymi przykładami, odróżnienie „treści cyfrowej” od „usługi cyfrowej” wydaje się dość proste. Intuicyjnie wyczujesz, że nie są to tożsame pojęcia.

Gorzej, gdy próbujemy przyłożyć te pojęcia do mniej oczywistych sytuacji, np. kurs on-line.

Wojtek popełnił kiedyś rozbudowany artykuł na temat tych trudności interpretacyjnych, z którym możesz zapoznać się tutaj: kurs on-line: treść cyfrowa czy usługa cyfrowa? Kwalifikacja ma praktyczne skutki. Nie będę powtarzać tego wywodu, aby nie zanudzić Cię na śmierć, zwłaszcza w świetle naszej kiepskiej sytuacji demograficznej.

Platforma subskrypcyjna – świat trudnych wyborów?

Prawodawca unijny nie od wczoraj żyje na tym świecie, dlatego dostrzegł, że z tym klasyfikowaniem internetowych „cosiów” jako treści cyfrowych lub usług cyfrowych może być różnie, dlatego w motywie 30 w dyrektywie OMNIBUS zawarł garść wskazówek, jak sobie radzić w niejednoznacznych sytuacjach.

Treści cyfrowe obejmują pojedynczą dostawę, szereg odrębnych dostaw lub dostawę w sposób ciągły przez okres czasu. Kryterium dostawy w sposób ciągły nie powinna być koniecznie jej długoterminowość.

Przypadki takie jak transmisja strumieniowa na żywo krótkiego filmu wideo należy uznać za dostawę w sposób ciągły przez okres czasu, niezależnie od faktycznej długości pliku audiowizualnego.

Dlatego dokonanie rozróżnienia między niektórymi rodzajami treści cyfrowych i usług cyfrowych może być trudne, ponieważ i jedne, i drugie mogą wiązać się z dostawą w sposób ciągły przez przedsiębiorcę przez cały czas trwania umowy.

Przykładem usług cyfrowych są usługi wymiany treści wideo i audio oraz inne usługi przechowywania plików online, edycja tekstów lub gry oferowane w chmurze, usługi przechowywania danych w chmurze, poczty elektronicznej, mediów społecznościowych i aplikacji działających w oparciu o chmury.

Ciągłe zaangażowanie dostawcy usług uzasadnia zastosowanie przepisów dotyczących prawa do odstąpienia od umowy, które skutecznie umożliwiają konsumentowi przetestowanie usługi i podjęcie decyzji w ciągu 14-dniowego okresu od zawarcia umowy, czy chce nadal z niej korzystać.

Wiele umów o dostarczanie treści cyfrowych, które nie są dostarczane na nośniku materialnym, charakteryzuje pojedyncza dostawa konsumentowi określonego fragmentu lub fragmentów treści cyfrowych, takich jak określone pliki muzyczne lub pliki wideo.

Umowy o dostarczanie treści cyfrowych, które nie są dostarczane na nośniku materialnym, pozostają objęte wyjątkiem od prawa do odstąpienia od umowy, który stanowi, że konsument traci prawo do odstąpienia od umowy w przypadku rozpoczęcia wykonywania umowy, na przykład w przypadku pobrania lub strumieniowego odtwarzania treści, z zastrzeżeniem udzielenia przez konsumenta uprzedniej wyraźnej zgody na rozpoczęcie świadczenia w czasie trwania okresu na odstąpienie od umowy oraz przyjęcia przez niego do wiadomości, że tym samym traci on przysługujące mu prawo do odstąpienia od umowy.

W razie wątpliwości co do tego, czy umowa jest umową o świadczenie usług, czy umową o dostarczanie treści cyfrowych, które nie są dostarczane na nośniku materialnym, należy stosować przepisy dotyczące prawa do odstąpienia od umowy w przypadku usług.

No, to teraz po przeczytaniu tych wskazówek już wszystko wiesz!

…a może jednak nie do końca? 😉

W przypadku platform subskrypcyjnych można łatwo połamać sobie nogi na próbach ustalenia, co jest dostarczaniem treści cyfrowej, a co świadczeniem usługi cyfrowej – zwłaszcza że w przypadku biznesów takiego rodzaju ciągłość, zwłaszcza czasowa, ma znaczenie fundamentalne.

I wbrew temu, co wydaje się na pierwszy rzut oka, ta kwestia ma związek z Twoimi pieniędzmi.

Co bowiem jest największą zmorą przedsiębiorców i przedsiębiorczyń działających w Internecie?

Prakreacja.pl
Że oddadzą klientowi to, co mają najcenniejszego (np. swój kurs on-line albo e-booka ze skarbnicą wiedzy), a klient za chwilę przyjdzie po zwrot swoich pieniędzy, manewrując jak baletnica pomiędzy przepisami konsumenckimi.

W przypadku konsumentów lub przedsiębiorców na prawach konsumenta, prawo odstąpienia od umowy bez podania przyczyny w terminie 14 dni wygląda inaczej w zależności od tego, czy mamy do czynienia z dostarczaniem treści cyfrowej czy ze świadczeniem usługi.

Art. 38. 1. Prawo odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość nie przysługuje konsumentowi w odniesieniu do umów:

1) o świadczenie usług, za które konsument jest zobowiązany do zapłaty ceny, jeżeli przedsiębiorca wykonał w pełni usługę za wyraźną i uprzednią zgodą konsumenta, który został poinformowany przed rozpoczęciem świadczenia, że po spełnieniu świadczenia przez przedsiębiorcę utraci prawo odstąpienia od umowy, i przyjął to do wiadomości;

13) o dostarczanie treści cyfrowych niedostarczanych na nośniku materialnym, za które konsument jest zobowiązany do zapłaty ceny, jeżeli przedsiębiorca rozpoczął świadczenie za wyraźną i uprzednią zgodą konsumenta, który został poinformowany przed rozpoczęciem świadczenia, że po spełnieniu świadczenia przez przedsiębiorcę utraci prawo odstąpienia od umowy, i przyjął to do wiadomości, a przedsiębiorca przekazał konsumentowi potwierdzenie, o którym mowa w art. 15 ust. 1 i 2 albo art. 21 ust. 1.

Z zacytowanego  przepisu wynika, że:

jeżeli Twoja platforma subskrypcyjna bazuje na świadczeniu USŁUG CYFROWYCH:

to Twój klient nie będzie mógł odstąpić od zawartej z Tobą umowy dopiero wówczas, gdy:

  • wykonasz 100% usługi za jego wyraźną, wcześniejszą zgodą,
  • został on uprzednio należycie poinformowany o utracie prawa do odstąpienia i pogodził się z tym faktem.

Jeżeli zatem świadczenie usługi trwa powyżej 14 dni, to klient będący konsumentem lub PNPK może zrezygnować z korzystania z Twojej platformy subskrypcyjnej w czasie 14 dni (z tym zastrzeżeniem, że powinien zapłacić za czas korzystania).

jeżeli Twoja platforma subskrypcyjna bazuje na dostarczaniu TREŚCI CYFROWYCH:

to Twój klient nie może odstąpić od zawartej z Tobą umowy po dostarczeniu mu tej treści cyfrowej, o ile:

  • wcześniej wyraził zgodę na dostarczenie tej treści od razu,
  • został uprzednio należycie poinformowany o utracie prawa do odstąpienia i pogodził się z tym faktem,
  • zostało mu wysłane odpowiednie potwierdzenie przy zawarciu umowy.

Jeżeli te warunki są spełnione, klient będący konsumentem lub PNPK, nie może zrezygnować z otrzymanego od Ciebie produktu cyfrowego za pośrednictwem platformy subskrypcyjnej, niezależnie od tego, czy rozmyśli się godzinę po zakupie subskrypcji czy 5 dni później.

Prakreacja.pl
W związku z powyższym, model, jaki wybierzesz dla swojej platformy subskrypcyjnej, nie może być przypadkowy, zwłaszcza w kontekście zacytowanego motywu 30 do dyrektywy OMNIBUS, gdzie zostało wprost wskazane, że w razie wątpliwości dotyczących tego, czy mamy do czynienia z usługą cyfrową czy treścią cyfrową, należy rozstrzygać na rzecz usługi cyfrowej.

Przepisy o usługach cyfrowych po prostu są łaskawsze dla konsumentów i PNPK.

Regulamin platformy subskrypcyjnej

Kiedy już starannie przemyślisz koncepcję swojej platformy subskrypcyjnej, musisz dokładnie opisać jej działanie w regulaminie, aby klient, który zamierza Ci powierzyć swoją uwagę oraz zapewne pieniądze, wiedział dokładnie, co chcesz mu dostarczyć i na jakich zasadach.

I uprzedzając pytanie: nie, nie wystarczy, że w regulaminie platformy subskrypcyjnej napiszesz, że dostarczasz treści cyfrowe, gdy faktycznie świadczysz usługi cyfrowe.

Ponieważ Twój klient i tak będzie mógł się powołać na przepisy ustawy dotyczące usług cyfrowych, bo decydujące znaczenie ma nie, to co napisane w regulaminie, a to jak sytuacja wygląda faktycznie.

No chyba że lubisz ryzyko jak producent RAMY, który wypuścił margarynę z napisem:

„Używaj jak m@asło”.

Zdjęcie ilustrujące zdziwienie dotyczące platform subskrypcyjnych.
Zdjęcie dodane przez Brett Sayles w serwisie Pexels.com.

Podsumowanie

Platformy subskrypcyjne są bardzo ciekawym rozwiązaniem, gdy mówimy o sprzedaży swoich usług i treści w internecie, stąd ich popularność sukcesywnie wzrasta.

Warto jednak pamiętać, że w świetle aktualnie obowiązujących przepisów konsumenckich trzeba zająć się nie tylko aspektami technicznymi, ale także aspektami prawnymi, ponieważ platforma platformie nierówna i inaczej będzie wyglądało wykonywanie umowy z klientem, który dostanie treść cyfrową, a inaczej z klientem, który nabędzie usługę cyfrową.

Prakreacja.pl
Potrzebujesz pomocy we wdrożeniu lub odświeżeniu swojej platformy?

Napisz na kancelaria@prakreacja.legal.

BONUS: lista kontrolna dla platformy subskrypcyjnej

Chcesz sprawdzić, czy Twoja platforma jest zgodna z prawem? Nic prostszego.

Grafika ilustrująca bonus za zapis do newslettera.

Zapisz się do  newslettera, a w prezencie otrzymasz dedykowaną listę kontrolną, która zbiera wszystkie najważniejsze obowiązki, jakie ciążą na operatorze platformy subskrypcyjnej.

Jeżeli nie chcesz zapisywać się do newslettera, możesz kupić listę kontrolną za 19 zł brutto, pisząc do mnie na adres wojciech.wawrzak@prakreacja.pl.

Prakreacja.pl

Rozwiązanie dla Platformy Subskrypcyjnej

Potrzebujesz przygotować wymagane dokumenty dla swojej platformy subskrypcyjnej?

Są dwie opcje:

  • gotowy pakiet z szablonami do wypełnienia,
  • indywidualna usługa prawna.

Pakiet jest dostępny od ręki i możesz kupić go kilkoma kliknięciami. Wypełniasz formularz zamówienia, płacisz on-line za pośrednictwem tpay.com i dokumenty lądują u ciebie na mailu.

W sprawie indywidualnej usługi prawnej napisz na wojciech.wawrzak@prakreacja.pl.

Gotowy Pakiet

997jednorazowo
Otrzymujesz szablony .docx i wypełniasz je wg instrukcji.
 
Regulamin
Polityka prywatności
Ustawienia cookies
Kodeks Społeczności
Regulamin newslettera (Lead Magnet)
Formularz reklamacyjny
Formularz odstąpienia od umowy
Mail z informacją o zmianie
Zalecenia wdrożeniowe
Lista kontrolna
 
Edytowalne szablony .docx
Instrukcja wypełnienia (komentarze)
Dożywotnie bezpłatne aktualizacje

Usługa Indywidualna

4920orientacyjnie
Prawnik przygotowuje dla Ciebie dokumenty szyte na miarę.
 
Indywidualny regulamin
Indywidualna polityka prywatności
Indywidualne opisy cookies
Indywidualny regulamin newslettera
Formularz reklamacyjny
Fomularz odstąpienia od umowy
Zalecenia wdrożeniowe
Kontakt z prawnikiem
Dodatkowe wyjaśnienia
Weryfikacja prawidłowości wdrożenia
 
 
Aktualizacje na preferencyjnych warunkach
 

Pełna oferta Pakietu jest dostępna tutaj.

 

Niestety, ale wybrałeś/aś brak obsługi systemu komentarzy Disqus w menu cookies. Zmień to ustawienie, żeby zobaczyć w tym miejscu komentarze.