Nawigacja

Chodzisz po Internecie, przeglądasz kolejne strony i nagle trafiasz na twoje zdjęcie, grafikę lub tekst. Żadnego podpisu, linku, jakiegokolwiek oznaczenia twojego autorstwa. Złość rozsadza cię od środka i zastanawiasz się, co robić. Mam dla Ciebie kilka porad.

Weź kilka głębokich oddechów

Zanim cokolwiek zrobisz, ochłoń. Wiem, że kradzież twojej twórczości to zwykłe świństwo, ale złość nie jest dobrym doradcą.

Gdy już się uspokoisz, odpowiedz sobie na kilka pytań:

  • kto wykorzystał twoją twórczość?
  • gdzie to zrobił?
  • jak długo trwało naruszenie?
  • w jakim celu to zrobił?
  • czy zarobił na tym?

Te pytania pozwolą ci ustalić rangę naruszenia. Każde naruszenie boli autora tak samo, ale jednak większość naruszeń w Internecie ma niewielką rangę.

Naruszenie niewielkiej rangi

Większość naruszeń w Internecie ma niewielką rangę, bo dochodzi do nich:

  • przez nieznaną osobę prywatną,
  • na jej własnej stronie / blogu / profilu społecznościowym,
  • przez krótki czas,
  • na własny użytek,
  • bez jakichkolwiek korzyści majątkowych.

Przy tego typu naruszeniach, wysyłanie naruszycielowi faktury i straszenie go sądem – wbrew częstym takim radom padającym na grupach facebookowych – nie ma większego sensu. No chyba, że chodzi ci tylko o dziką satysfakcję i chwilowe poczucie władzy.

W takich sytuacjach, do rozwiązania problemu wystarczy najczęściej nieformalny kontakt z naruszycielem. Świadomość prawa autorskiego wciąż kuleje, więc może być zwyczajnie tak, że delikwent nie wiedział, co czyni.

Zanim wytoczysz przeciw niemu ciężkie działa, warto mu po prostu powiedzieć, co i jak. Każdy zdrowo myślący człowiek przyzna się w takiej sytuacji do złego i zastosuje się do twojej prośby, czyli albo usunie twój materiał albo stosownie go oznaczy z odpowiednim komunikatem do grupy swoich odbiorców.

Dopiero, gdy zwykłe ludzkie zachowanie nie przyniesie efektu (bo np. delikwent okazał się typowym gamoniem), można pomyśleć o bardziej sformalizowanych działaniach, czyli o wezwaniu do zaprzestania naruszania praw autorskich, o którym więcej przeczytasz w ostatnim akapicie.

Naruszenie komercyjne

Inaczej sytuacja przedstawia się, gdy twój materiał został użyty w celu komercyjnym (np. twoje zdjęcia zostały wykorzystane przez znany portal do ozdobienia artykułu na stronie głównej). Tutaj mamy do czynienia z zupełnie inną skalą naruszenia, a w konsekwencji twoje myślenie powinno iść w inną stronę niż przy naruszeniu niewielkiej rangi.

W takiej sytuacji, możesz realnie myśleć o uzyskaniu odszkodowania. Twoja praca została wykorzystana bez twojej zgody w celu komercyjnym, ktoś na tym zarobił, a ty straciłeś. Zatem naturalną reakcją jest myśl o rekompensacie.

Zanim jednak podejmiesz jakiekolwiek próby kontaktu z naruszycielem, zbierz materiał dowodowy. Czyli zrób screeny. Jeśli poważnie myślisz o dochodzeniu odszkodowania, zainwestuj trochę czasu, pieniążków i udaj się do notariusza. Tam zrobisz screeny i uzyskasz od notariusza stosowne poświadczenie. W ten sposób, będziesz dysponował mocnym i wiarygodnym dowodem naruszenia.

Dalsze postępowanie wymaga trochę intuicji i wyczucia nastawienia naruszyciela. Czasem wystarczający może okazać się kontakt nieformalny i naruszyciel od razu zaproponuje ci ugodowe załatwienie sprawy, a czasem lepszym pomysłem będzie korespondencja formalna.

To, co mogę ci poradzić na pewno, to byś zawsze dążył do ugodowego załatwienia sprawy. Czasem warto obniżyć swoje wymagania finansowe, zamiast iść na całość i bawić się w postępowanie sądowe. Szkoda czasu i nerwów.

Po prostu traktuj sąd jako ostateczność, gdy trafisz na wyjątkowo opornego naruszyciela, który nie będzie wykazywał jakiejkolwiek dobrej woli załatwienia sprawy.

Wezwanie do zaprzestania naruszania

Jeśli decydujesz się na formułowanie wezwania, to najprawdopodobniej jesteś już na etapie, w którym potrzebujesz pomocy prawnika. Jestem do dyspozycji, zawsze możesz napisać i podziałamy razem.

Jeśli jednak z jakiś względów chcesz radzić sobie sam, poniżej znajdziesz kilka najważniejszych porad dotyczących formułowania wezwania:

  • zapoznaj się z art. 78 i 79 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych – tam znajdziesz katalog roszczeń, z jakimi możesz występować wobec naruszyciela,
  • posługuj się terminologią z powołanych powyżej przepisów,
  • jeśli żądasz odszkodowania, odpowiednio uzasadnij jego wysokość,
  • opisz dokładnie okoliczności, które uzasadniają twoje roszczenia,
  • pisz jasno, konkretnie i unikaj języka populistycznego, górnolotnych sformułowań,
  • wezwanie wyślij pocztą za potwierdzeniem odbioru, a potwierdzenie zachowaj na przyszłość.

Wzór wezwania

Z myślą o tobie przygotowałem również wzór wezwania. Dzięki niemu, przygotujesz stosowne pismo w kilka minut.

Wzór możesz kupić za 14,99 zł brutto. Za­pła­cisz za niego szybkim prze­lewem elek­tro­nicznym. Do­ku­ment otrzy­masz na swoją skrzynkę e-mail na­tych­miast po do­ko­naniu płatności.

Jeśli je­steś za­in­te­re­so­wany, kliknij w przy­cisk “Kup teraz”, a zo­sta­niesz prze­nie­siony do pro­cesu zakupowego.

Podsumowanie

Zanim podejmiesz jakiekolwiek działania w związku z naruszeniem twoich praw autorskich, pomyśl o randze naruszenia.

Nie działaj impulsywnie i w sposób nieprzemyślany, bo narobisz sobie więcej kłopotów niż pożytku.

Jeśli nie chcesz, nie musisz korzystać z pomocy prawnika, ale racjonalnie oceniaj sytuację i podejmuj kroki prowadzącego do celu, który chcesz osiągnąć.

Każda kradzież w sieci złości, ale nie każda daje realne podstawy do dochodzenia odszkodowania. Często odpowiednim środkiem jest po prostu usunięcie materiałów i przeprosiny.

Podobał Ci się ten wpis? Pokaż go innym. Dzięki poniższym przyciskom, zajmie ci to dosłownie chwilę.

Poznaj kilka prawdziwych przykładów naruszenia praw autorskich:

Chcesz otrzymywać więcej porad z prawa autorskiego? Zapisz się na newsletter. Żadnego spamu, zero reklam, tylko soczysty konkret.

Administratorem Twoich danych osobowych będzie Wojciech Wawrzak, ul. Tatrzańska 91/51, 93-279 Łódź, adres e-mail: kontakt@wojciechwawrzak.pl. Szczegółowe informacje o przetwarzaniu danych osobowych znajdują się w polityce prywatności. Ponadto, odnajdziesz je w wiadomości potwierdzającej zapis do newslettera.

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w polityce prywatności. Możesz zarządzać ustawieniami plików cookies, klikając w przycisk "Ustawienia". Ustawienia Rozumiem i akceptuję