Nawigacja

Internet to obecnie świat obrazków. W zalewie treści, jednym ze sposobów na przyciągnięcie uwagi odbiorców są atrakcyjne wizualnie zdjęcia. Nie każdy jednak potrafi i chce bawić się w robienie fotografii samodzielnie. Skąd brać więc obrazy do wykorzystania na swojej stronie? Odpowiedź jest prosta – z internetu. Odnalezienie cieszącego oka zdjęcia i skopiowanie go do siebie, to obecnie żaden problem. Schody pojawiają się, gdy chce zrobić się to w pełni legalnie.

Temat zgodnego z prawem korzystania ze zdjęć w sieci zacząć należy od stwierdzenia, że:

zdjęcie – co do zasady – jest przedmiotem ochrony prawa autorskiego.

Mówi o tym art. 1 z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej będę posługiwał się skrótem UPAiPP), gdzie w ust. 1 została sformułowana ogólna definicja przedmiotu prawa autorskiego.

Art. 1 UPAiPP 1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

By zapobiec ewentualnym wątpliwościom, ustawodawca w ust. 2 zawarł przykładowe wyliczenie utworów, które pozostają pod ochroną prawa autorskiego.

Art. 1 UPAiPP 2. W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:

1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe);
2) plastyczne;
3) fotograficzne;
4) lutnicze;
5) wzornictwa przemysłowego;
6) architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne;
7) muzyczne i słowno-muzyczne;
8) sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne;
9) audiowizualne (w tym filmowe).

Nie przez przypadek jednak napisałem chwilę wcześniej, że zdjęcie – CO DO ZASADY – jest przedmiotem ochrony prawa autorskiego.  Ze względu na przesłankę działalności twórczej z ustępu pierwszego cytowanego przepisu, mogą powstać wątpliwości, czy dane zdjęcie rzeczywiście jest przejawem takiej działalności i w efekcie czy pozostaje utworem w rozumieniu ustawy. Ale to już temat na zupełnie odrębną opowieść.

Na potrzeby tego wpisu, przyjmujemy, że każde znalezione przez nas w sieci zdjęcie jest utworem w rozumieniu UPAiPP.

Tak będzie bezpieczniej dla nas samych – bo obiektywnie rozstrzygnąć, czy mamy do czynienia z przedmiotem ochrony prawnoautorskiej, czy też nie, władny jest tylko sąd. A przecież sporów sądowych chcielibyśmy uniknąć, prawda?

Uprawnienia twórcy

Zakwalifikowanie zdjęcia jako przedmiotu prawa autorskiego pociąga za sobą uznanie praw przysługujących do zdjęcia jego twórcy.

Art. 8 UPAiPP 1. Prawo autorskie przysługuje twórcy, o ile ustawa nie stanowi inaczej.

Jakie prawa przysługują twórcy? To również temat na oddzielny wpis. Dla nas, istotne jest w tej chwili, że wśród uprawnień twórcy, znajduje się prawo do decydowania gdzie, jak i kiedy zdjęcie będzie publikowane.

Tutaj dochodzimy do sedna sprawy:

nawet jeśli autor zdecyduje się na publikację zdjęcia na jakiejś stronie internetowej, nie oznacza to, że wyraża jednocześnie zgodę na jego publikację w dowolnym innym miejscu w sieci.

To bardzo powszechne rozumowanie wśród użytkowników internetu, ale rozumowanie całkowicie błędne i pozostające w sprzeczności z samą ideą ochrony praw autorskich.

Bazy zdjęć

Jak to się ma do serwisów internetowych, będących bazami zdjęć? Oto pytanie, które najbardziej interesuje osoby wykorzystujące nie swoje zdjęcia na użytek własnych projektów. Tutaj sytuacja wygląda inaczej w przypadku każdego z takich serwisów.

Zawsze należy pamiętać, że:

podstawową zasadą jest niemożność korzystania z cudzych zdjęć bez zgody autora.

Ale kluczem funkcjonowania serwisów z obrazami jest fakt, że nie zawsze twórca musi udzielać tej zgody każdemu zainteresowanemu z osobna. I tutaj pojawia się kwestia licencji.

Licencje

Licencja to w rozumieniu UPAiPP umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych lub umowa o korzystanie z utworu. Umowa zawierana z konkretnym podmiotem określana jest mianem licencji zamkniętej.

Szczególnym rodzajem licencji są natomiast licencje otwarte. Pozwalają one na kopiowanie oraz modyfikowanie utworu przez wszystkich, ale przy zachowaniu szczegółowych warunków wymaganych przez konkretną licencję. Warunki te są zawsze konkretnie wskazane w treści licencji.

Creative Commons

Najbardziej popularnymi licencjami otwartymi są obecnie licencje Creative Commons. To gotowe rozwiązania prawne, które pozwalają autorowi dzielić się swoimi utworami z ogółem zainteresowanych przy zachowaniu własnych praw. Podstawową zasadę prawa autorskiego można ująć słowami ”wszystkie prawa zastrzeżone”. Licencje Creative Commons funkcjonują natomiast w myśl zasady ”pewne prawa zastrzeżone”.

Możemy wyróżnić cztery podstawowe warunki licencji Creative Commons:

Logo warunku Uznanie Autrostwa Attribution (skrót: BY)

Uznanie autorstwa. Wolno kopiować, rozprowadzać, przedstawiać i wykonywać objęty prawem autorskim utwór oraz opracowane na jego podstawie utwory zależne pod warunkiem, że zostanie przywołane nazwisko autora pierwowzoru.

 

Logo warunku Użycie Niekomercyjne Noncommercial (skrót: NC)

Użycie niekomercyjne. Wolno kopiować, rozprowadzać, przedstawiać i wykonywać objęty prawem autorskim utwór oraz opracowane na jego podstawie utwory zależne jedynie do celów niekomercyjnych.

 

Logo warunku Na Tych Samych Warunkach Share Alike (skrót: SA)

Na tych samych warunkach. Wolno rozprowadzać utwory zależne jedynie na licencji identycznej do tej, na jakiej udostępniono utwór oryginalny.

 

Logo warunku Bez utwaorów Zależnych No Derivative Works (skrót: ND)

Bez utworów zależnych. Wolno kopiować, rozprowadzać, przedstawiać i wykonywać utwór jedynie w jego oryginalnej postaci – tworzenie utworów zależnych nie jest dozwolone.

Warianty te występują ze sobą w sposób kombinowany, ale warunek pierwszy – uznanie autorstwa (attribution, BY) pojawia się zawsze, niezależnie od kombinacji. Wynika z tego prosta zasada:

Nawet jeśli zdjęcie zostało udostępnione na licencji Creative Commons – użycie go na swoim blogu wymaga wyraźnego oznaczenia autora wraz ze źródłem obrazu (link).

Poszczególne serwisy

Mimo, że licencje Creative Commons są najpopularniejszymi licencjami otwartymi, nie wszystkie serwisy opierają swoją działalność właśnie na nich. Znaczna część baz zdjęć opracowuje własne licencje, na których użytkownicy mogą korzystać ze znajdujących się w bazie fotografii.

Zapoznałem się z zasadami funkcjonowania najbardziej popularnych serwisów i podzieliłem je na te, z których można – na określonych warunkach – legalnie kopiować zdjęcia na użytek własnej strony i na te, z których lepiej tego nie robić.

Legalne zdjęcia

stock.xchng (www.sxc.hu)

Serwis nie opiera się na licencjach Creative Commons. W regulaminie, który akceptujemy, rejestrując konto, zawarto szczegółowe omówienie licencji, na jakiej udostępniane są zdjęcia.

Wszystkie zdjęcia dostępne są dla zastosowań niekomercyjnych, część wyłączona jest od użytku komercyjnego. Ponadto, przy przeważającej większości fotografii nie ma wymogu przywołania autorstwa (jeśli autor życzy sobie tego, stosowna informacja pokaże się przy ściąganiu obrazu).

Opis każdego zdjęcia zawiera szczegóły dotyczące licencji, na jakiej jest ono udostępniane.


morgueFile (www.morguefile.com)

Serwis nie opiera się na licencjach Creative Commons. Na stronie odnajdziemy dokładną regulację licencji, na jakiej udostępniane są fotografie.

Wszystkie zdjęcia dostępne są zarówno dla zastosowań komercyjnych i niekomercyjnych, z możliwością adaptacji grafiki do własnych potrzeb i bez konieczności przywoływania autorstwa.


Flickr (www.flickr.com)

O tym, na jakiej licencji udostępnione będzie zdjęcie, decyduje autor. Jeśli zdecyduje się skorzystać z licencji otwartej, do dyspozycji ma poszczególne warianty licencji Creative Commons.

Przeglądając zdjęcia, należy zachować ostrożność i zapoznawać się ze szczegółowym wskazaniem licencji. Część zdjęć udostępniana jest bez zgody na dalsze rozpowszechnianie zdjęcia. W takiej sytuacji, chcąc wykorzystać obraz na swojej stronie, należy skontaktować się z autorem i uzyskać zgodę na publikację.

Serwis wyposażany jest w wyszukiwarkę, pozwalającą zawęzić kryteria wyszukiwania do zdjęć na licencjach Creative Commons.

freerangestock.com (www.freerangestock.com)

Serwis, którzy nie korzysta z licencji Creative Commons. Warunki licencji, na której udostępniane są zdjęcia, znajdują się na stronie.

Zdjęcia dostępne są zarówno dla zastosowań niekomercyjnych, jak i komercyjnych. Przywołanie autorstwa ze źródłem jest mile widziane, ale nieobowiązkowe.

freeimages (www.freeimages.co.uk)

Serwis, którzy nie korzysta z licencji Creative Commons. Warunki licencji, na której udostępniane są zdjęcia, omówione są szczegółowo na stronie.

Zdjęcia dostępne są zarówno dla zastosowań niekomercyjnych, jak i komercyjnych. Wymagane jest przywołanie źródła.

Nielegalne zdjęcia

Tumblr (www.tumblr.com)

Serwis, który w warunkach korzystania z jego usług, milczy na temat ewentualnej możliwości korzystania z zamieszczonych na nim zdjęć. Milczy, a więc stosujemy ogólne zasady, które na gruncie prawa polskiego sprowadzają się do tego, że nie można korzystać z cudzych zdjęć bez zgody autora. A więc jeśli jakaś fotografia spodobała nam się na tyle, że nie możemy przejść obok niej obojętnie – piszemy do autora z prośbą o wyrażenie zgody na publikację zdjęcia u nas.

WeHearIt (www.weheartit.com)

Tutaj sytuacja wygląda podobnie jak przy Tumblrze. Tego typu serwisy nie zostały zaprojektowane z myślą bycia bazą zdjęć do dowolnego korzystania, ale czerpania inspiracji z oglądania wrzucanych przez innych zdjęć. Stąd też brak w regulaminie informacji, by zdjęcia publikowane były na licencji pozwalającej na korzystanie z nich bez zgody twórcy. Co więcej – w stopce wyraźnie napisano, że prawa autorskie pozostają przy autorach. Co robimy więcej, gdy chcemy wykorzystać? Piszemy z prośbą o wyrażenie zgody na publikację.

Twórcy indywidualni

Niekiedy zdarza się tak, że twórca zdjęć tworzy własną stronę / portofolio / blog, na którym udostępnia własne zdjęcia na otwartej licencji. Najczęściej będzie to wtedy Creative Commons ze względu na prostotę zastosowania takiej licencji poprzez skorzystanie z gotowego rozwiązania prawnego. W takim przypadku obowiązują takie same zasady jak w przypadku banków zdjęć – stosujemy się do warunków licencji.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by zwrócić się również do twórcy nieudzielającego żadnej licencji otwartej o zgodę na publikację jego zdjęcia na naszej stronie.

Zgoda autora

O tym, jak  prośba o wyrażenie zgody na publikację zdjęcia nieobjętego otwartą licencją powinna wyglądać oraz jaką formę i treść powinna przybrać taka zgoda, napiszę w jednym z następnych wpisów.

Podsumowanie

Dziękuję za uwagę. Mam nadzieję, że informacje naświetliły nieco kwestię korzystania ze zdjęć znalezionych w sieci na użytek własnego bloga.  Na koniec, najważniejsze informacje w skondensowanej formie:

  • Zasada: Na korzystanie i rozpowszechnianie cudzych zdjęć potrzebna jest zgoda ich autora.
  • Wyjątek: Jeśli autor udziela licencji otwartej – czy to poprzez samodzielną publikację zdjęć na własnej stronie, czy to za pośrednictwem bazy zdjęć – ze zdjęć w ten sposób udostępnionych można  korzystać na warunkach przewidzianych w licencji.


To wszystko na dzisiaj, dziękuję za uwagę! Jeśli podoba Ci się u mnie, zapraszam do subskrypcji newslettera.

  • Świetny początek 🙂 Tłumaczysz jasno i wyraźnie, więc raczej każdy się połapie. Podrzucam temat, bo ostatnio na Blog Experts #3 w Kraku było o tym. Mowa o dozwolonym użytku (a nie każdy dobrze rozumie to pojęcie).

    • Dzięki. Dozwolony użytek to najprawdopodobniej temat mojej pracy magisterskiej, więc tym bardziej przyjmuję wyzwanie.

  • A jak np. obetnę część zdjęcia? Albo podam jakiejkolwiek innej obróbce?

    • Wszystko zależy od konkretnej licencji, na jakiej autor udostępnia zdjęcia. Przykładowo, w przypadku Creative Commons jedynie licencja No Derivate Works nie pozwala na rozpowszechnianie poddanego obróbce zdjęcia. Jeśli chce się mieć pewność co do możliwości dokonywania modyfikacji – należy zapoznać się ze szczegółowymi warunkami licencji. Ja osobiście korzystam z sxc.hu i morguefile.com – licencje na których udostępniane są tam zdjęcia, umożliwiają rozpowszechnianie obrazów poddanych obróbce.

      • Czyli w świetle prawa, zdjęcie podane obróbce to dalej to samo zdjęcie z prawami autorskimi właściciela pomimo, że teoretycznie to co innego?

        • Nie miałem dostępu do systemu komentarzy podczas kilkudniowego wyjazdu – odpowiedź poszła mailem. Dzisiaj kopiuję ją tutaj.

          Zdjęcie poddane obróbce traktujemy co do zasady jako utwór zależny. Autorowi takiej obróbki przysługują prawa do obrobionego zdjęcia, ale by z niego korzystać i rozpowszechniać poza kręgiem najbliższych osób, potrzebuje zgody autora utworu pierwotnego. Zatem jeśli dokonujesz obróki w taki sposób, że można nadać jej przymiot przejawu działalności twórczej, zdjęcie po obróbce jest oddzielnym przedmiotem ochrony prawa autorskiego jako utwór zależny. Bez zgody autora zdjęcia poddawanego obróbce, nie możesz go jednak rozpowszechniać.

          Problem z prawną klasyfikacją pojawia się w sytuacji obcięcia zdjęcia, czy jakiejś banalnej obróbki, która nie ma nic wspólnego z twórczością. Kryterium przejawu działalności twórczej jest na tyle nieostre, że trudno jednoznacznie powiedzieć, co utworem jest, a co nie. W razie sporu rozstrzyga sąd. Ale to już inny temat. Przyjmując, że obcięcie i oczywista obróbka nie mogą być uznane za utwór zależny, takie zdjęcie nie staje się przedmiotem ochrony prawa autorskiego. Ale nadal rozpowszechnianie takiego zdjęcia jest naruszeniem prawa autora pierwotnego – jeżeli nie wyraził zgody na rozpowszechnianie obrazu poddanego obróbce, udzielając stosownej licencji.

  • Wojtku, dziękuję za świetny tekst 🙂
    Mam do Ciebie pytanie praktyczne, jeśli można.

    Piszesz o sxc “jeśli autor życzy sobie tego, sto­sowna in­for­macja po­każe się przy ścią­ganiu obrazu”. Czy da się to przegapić? Powinnam tego szukać szczególnie, czy rzeczywiście marne są szanse, żeby mi taka informacja umknęła? Próbuję się od jakiegoś czasu do tego serwisu przekonać, ale póki co jak dziecko we mgle 🙂

    • Jeśli ściągasz zdjęcie, o którego wykorzystaniu autor chce być powiadomiony – przeglądarka przekieruje Cię automatycznie na stronę ze stosownym formularzem do wypełnienia, więc niemożliwe jest niezauważenie tego. 🙂 Ja zawsze patrzę jeszcze na podtytuł ”usage” w ramce photo details po prawej. Jeśli widnieje tam ”royalty free” – wiem, że nie muszę się o nic martwić, bo zdjęcie jest na standardowej licencji przygotowanej przez shx 🙂 Dzięki za wizytę, w razie kolejnych pytań, pozostaję do dyspozycji 🙂

      • Dzięki serdeczne! 🙂 Ja jestem gapa, więc skłonna byłam przypuszczać, że mogę coś przeoczyć 🙂
        BTW, świetny blog, pełen sensu.

        • Pełen sensu – to chyba obecnie najlepszy komentarz z jakim można spotkać się w blogosferze!

  • Beata

    Bardzo ciekawy i pomocny wpis. Znalazłam stronę ze zdjęciami, która publikuje zdjęcia z Creative Commons, może komuś się przyda https://pixabay.com/ Pozdrawiam:)

    • Dzięki! Post wymaga uzupełnienia, bo od czasu jego publikacji powstało bardzo wiele portali oferujących zdjęcia na licencji Creative Commons Zero. Pixabay to jeden z nich.

      • Zgadza się, obecnie jest mnóstwo serwisów, które udostępniają zdjęcia na licencji CC0. Podrzucam nieśmiało swój wpis, w którym łącznie zebrałam 60 banków z darmowymi fotkami do pobrania (pozostałe w linkach pod postem):
        http://ideative.pl/blog/skad-brac-darmowe-i-legalne-zdjecia-w-dobrej-jakosci-vol-3/ – fotki dostępne na różnych licencjach (zazwyczaj CC0 lub CC BY, w większości do wykorzystania komercyjnego, chyba, że jest podane inaczej). Mam nadzieję, że się przyda przy uaktualnianiu artykułu 🙂

  • No dobrze, ale jak to się ma do facebooka? Czy mogę korzystając z opcji “udostępnij” wrzucić sobie dowolny obrazek na swojego fanpejdża? Czy będzie to nielegalne dopiero jeżeli skopiuje obrazek na dysk i dopiero wrzucę lub też wrzucę przez adres URL?

  • Mam pytanie jako autor zdjęć. Czy na swojej stronie z portfolio muszę zaznaczać, że zdjęcia nie są na licencji CC? Nie zgadzam się na żadne udostępnianie moich zdjęć, a dopiero tworzę stronę i chciałabym się odpowiednio przygotować

    • Nie ma konieczności informowania o zakazie dalszego rozpowszechniania zdjęć. Takie notki mają charakter wyłącznie informacyjny. Zasada jest odwrotna – jeśli autor nie informuje, że zdjęciami można coś zrobić, to nie można z nimi zrobić nic.

      • Dziękuję za rozwianie moich wątpliwości 🙂

  • Aga Iwona Deka

    A ja tak troszkę z innej beczki 😉 Zajmuję się decoupagem (ozdabianie przedmiotów). Z założenia klei się na takie przedmioty serwetki, czy specjalne papiery, ale w dobie internetu i pinteresta coraz częściej dostaję prośbę np. o wykonanie szkatułki z Marlin Monroe. I co w takim wypadku? Co z prawami autorskimi takiego zdjecia? I nawet jeśli ściągam zdjęcia z serwisów, gdzie udzielono tych licencji o których mowa wyżej, to czy mogę je wykorzystać np. w taki sposób:

    • Rozpowszechnianie szkatułek ze zdjęciami, które objęte są ochroną prawa autorskiego, wymaga zgody twórcy takich zdjęć.

  • Dorota Tarasiuk

    Witam, prowadzę hobbystycznie bloga, czasem posiłkuję się zdjęciami z bazy zdjęć. Mam zarejestrowane konto i za każde zdjęcie uiszczam stosowną opłatę, według licencji wystarczającej na moje potrzeby – baza z której korzystam ma własne licencje, w zależności od wykorzystywania zdjęć. Problem tkwi w tym, że blog stoi na niemieckim serwerze (niemieckie prawo jest dużo bardziej restrykcyjne). W takim przypadku, czy obowiązuje mnie nadal licencja wykupiona z bazy zdjęć, z której korzystam? Czy może powinnam mimo zapisów w licencji uwzględnić zasady prawa niemieckiego? Będę wdzięczna za podpowiedź, nigdzie nie mogę znaleźć informacji na ten temat.

    • Dzień dobry Pani Doroto! Obowiązuje Panią licencja wykupiona z bazy zdjęć.

  • Witam, mam jeszcze doprecyzowyjące pytanie a propos zapozyczonych obrazków bez licencji cc (chodzi mi o obrazek z prywatnego bloga) – nie mogę takiego obrazka użyć na zasadach prawa cytatu, wyraxźnie określając jego źródło? Zamkażdym razem muszę uzyskać zgodę autora?

    • Cytat zarezerwowany jest dla określonych celów, krytyka, wyjaśnianie, nauka, parodia etc. Samo upiększenie tekstu nie mieści się w prawo cytatu i wtedy potrzebna jest zgoda.

  • Mnie zastanawia jedna rzecz: Moodboardy, czyli mówiąc po ludzku kolaże z inspiracjami. Dość popularne w sumie na blogach. Prowadzę bloga, na którym prezentuję projekty i ich proces twórczy. Pisząc o np. książce Romy Ligockiej, mogę bez pytania autora użyć okładki czy ilustracji do zilustrowania posta. Czy pisząc o swoim projekcie dla którego inspiracją były zdjęcia Iksińskiego, Walskiego i Rowskiego mogę te zdjęcia pokazać bez zgody autorów, czy nie?

    • Dzień dobry, Pani Anno! Jeżeli chodzi o wykorzystanie zdjęć na podstawie prawa cytatu, to sama tylko inspiracja jest niewystarczająca, by cytat uznać za uzasadniony. Generalnie, literalnie patrząc na przepisy prawa, moodboardy w większości przypadków należałoby uznać za niezgodne z prawem. Niemniej jednak funkcjonują i rzadko kiedy są przyczyną problemów prawnych. Można byłoby się nawet pokusić o stwierdzenie, że to coś na kształt utrwalonego zwyczaju, czy też specyficznego gatunku twórczości.

      • Dzięki za tak szybką odpowiedź 🙂 Czyli generalnie miałam rację, że lód tu cienki. A repinowanie tychże samych prac w tablicę na Pintereście czy innym tego typu serwisie? Zresztą nie było pytania – znam odpowiedź – nie bez powodu niektóre piny giną usuwane przez system. Rany czasem mam wrażenie, że prawo jest dziurawe jak sito i nie nadąża za technologią 😉

        edit: a z ciekawości – kiedy moodbord byłby zgodny z prawem?

        • Jeżeli ktoś zgłosi do Pinterest, że materiał tam dostępny narusza jego prawa autorskie, to Pinterest prawdopodobnie taki materiał usunie.

          Moodboard byłby zgodny z prawem, gdyby stworzyć tekst, w którym byłyby poddane wszystkie grafiki i zdjęcia, które tworzą moodboard. Wtedy można byłoby powiedzieć, że mamy do czynienia z cytatem w celu zobrazowania tego, co jest opisywane – wyjaśnianie etc.

  • Anna

    Panie Wojciechu, mam pytanie dosyć bliskie zagadnieniu, które omówił Pan w tym poście. Jak bowiem ma się prawo autorskie do blogów książkowych i zamieszczania na nich okładek książek, o których chce się wspomnieć (np. podsumowując ubiegły rok) lub których recenzje się przygotowało? Czy każdorazowo należy prosić wydawnictwo o przesłanie okładki? A może wystarczy pobrać ją ze strony wydawcy i właściwie uzupełnić podpis pod takim obrazkiem, np. w formie: Jan Kowalski, “Wspaniała książka Jana Kowalskiego”, Najlepsze Wydawnictwo – materiały prasowe? Dodam, że blog zmierzałby w stronę komercyjnego.

  • Agnieszka

    Witam Pana,
    Mam sprawę związaną z Facebookiem. Prowadzę grupę na Facebooku dotyczy ona porcelany przez co zdarza mi się zamieścić zrobione zdjęcie treści książki. Oczywiście podaję tytuł, autora, wydawnictwo itd czy działam wbrew prawu? Czy zdjęcie treści książki można traktować jako cytat? Będę wdzięczna za rozjaśnienie mi tej sprawy. Pozdrawiam Agnieszka Szczęsna

    • Dzień dobry, Pani Agnieszko! Jeżeli zdjęcie książki koresponduje z treścią posta i służy celom takim jak wyjaśnianie, krytyka, edukacja, to można mówić o cytacie. Niezależnie od tego, biorąc pod uwagę, że do rozpowszechnienie zdjęcia dochodzi w zamkniętej grupie, można przyjąć, że w ogóle nie mamy do czynienia z rozpowszechnianiem w myśl prawa, ponieważ komunikat kierowany jest do z góry określonego kręgu osób przynależących do grupy.

      • Agnieszka

        Serdecznie Panu dziękuję! Bardzo mi Pan pomógł.
        Pozdrawiam serdecznie.
        A.Szczęsna

  • Piotr B

    Dzień dobry, troszkę z innej beczki ale wiąże się to z prawami autorskimi. Panie Wojciechu, czy jest możliwe nagrywanie audycji na żywo, w której to czytam książkę, mój głos jest dostępny dla wszystkich, którzy chcą mnie słuchać? Taka powiedzmy “książka na dobranoc” czy i od kogo powinienem otrzymać zgodę na taką czytankę? Powiedzmy, że w przyszłości chciałbym współpracować z autorami lub wydawcami?

    • Dzień dobry, Panie Piotrze! Dziękuję za komentarz. Nagranie audio takiej “czytanki” będzie utworem zależnym, na którego rozpowszechnianie potrzebna jest zgoda twórcy pierwotnego. Należy zatem ustalić, komu przysługują autorskie prawa majątkowe i zwrócić się do tej osoby o uzyskanie licencji.