Nawigacja

Sprzedawca musi mieć towar, by móc nim handlować. To truizm. I zmartwienie sprzedawców, którzy najpierw kupują, a potem nie mogą sprzedać. Jeśli kiedykolwiek miałeś taki problem, ten wpis jest dla Ciebie. Dzisiaj opowiem Ci o dropshippingu, czyli modelu sklepu internetowego, w którym sprzedajesz tylko to, co ludzie rzeczywiście chcą kupić.

Czym jest dropshipping?

Dropshipping to model sprzedaży, w którym nie musisz posiadać fizycznie towarów, które sprzedajesz. Wystarczy, że towary te posiadają osoby, z którymi współpracujesz.

Nie tylko nie musisz posiadać towarów, które sprzedajesz, ale również nie musisz ich pakować i wysyłać do Twoich klientów. Wszystko zrobią za Ciebie osoby, z którymi współpracujesz.

Czym więc zajmujesz się Ty? Ty musisz zapewnić sprawnie funkcjonującą platformę sprzedaży i dotrzeć do klientów, którzy będą chcieli robić u Ciebie zakupy. To wciąż największe wyzwanie, ale dzięki temu, że nie musisz martwić się o kompletowanie magazynu, więcej środków możesz przeznaczyć na obsługę techniczną i reklamę.

Dwa modele dropshippingu

Dropshipping możesz wdrożyć w dwóch modelach:

  • sprzedaż we własnym imieniu i na własny rachunek,
  • pośrednictwo w sprzedaży.

>> Sprzedaż we własnym imieniu

Dropshipping jako sprzedaż we własnym imieniu polega na tym, że klient zawiera umowę sprzedaży bezpośrednio z Tobą.

Zatem Ty wystawiasz mu fakturę sprzedażową i to na Tobie ciążą wszystkie obowiązki związane z ewentualnym zwrotem, czy reklamacją towaru. Obowiązki Twojego kontrahenta polegają jedynie na opakowaniu i wysyłce towaru.

>> Pośrednictwo w sprzedaży

W przypadku dropshippingu jako pośrednictwie w sprzedaży, klient zawiera umowę sprzedaży z Twoim kontrahentem. Ty jesteś jedynie pośrednikiem.

Zatem fakturę sprzedażową wystawia Twój kontrahent. Również on odpowiada za ewentualne zwroty, czy reklamacje towaru. Ty natomiast wystawiasz kontrahentowi faktury na prowizję, którą pobierasz za to, że towar został sprzedany przez Twój sklep.

Który model lepszy?

Nie ma nic lepszego niż pośrednictwo w sprzedaży. Tak wydaje się na pierwszy rzut oka. Wizja bycia pośrednikiem bez zobowiązań wobec klienta jest kusząca. Pośrednictwo wywołuje jednak sporo problemów.

Po pierwsze, klient e-sklepu musi wiedzieć z kim zawiera umowę. Ponieważ w przypadku pośrednictwa umowę sprzedaży zawiera z dostawcą, musisz tego dostawcę w swoim e-sklepie wyraźnie oznaczyć. Wszystko pięknie dopóki sprzedajesz towary wyłącznie od jednego dostawcy. Gdy chcesz mieć w ofercie towary pochodzące od różnych podmiotów, robi się problem. Możesz oczywiście z tego wybrnąć przez odpowiednie sformułowanie regulaminu i dokładne oznaczanie przy produktach ich faktycznych sprzedawców, ale to mało praktyczne.

Po drugie, gdy klient w jednym zamówieniu wybierze produkty pochodzące od kilku dostawców, dochodzi do zawarcia kilku odrębnych umów sprzedaży. Gdybyś chciał to wszystko klientowi wytłumaczyć w zasadach funkcjonowania sklepu (a powinieneś), możesz go odstraszyć. No bo jak, jeden sklep i miliony różnych umów? Nieeee, lepiej pójść do konkurencji.

Po trzecie, pojawia się problem wystawiania faktur przez dostawcę. Klient musi otrzymać dokument sprzedaży na kwotę, którą zapłacił. Cena w sklepie obejmuje cenę u dostawcy + Twoją prowizję. Czy jednak dostawca będzie chciał wystawić fakturę na pełną kwotę zamówienia, skoro tak naprawdę kwota sprzedaży po jego stronie odpowiada samej wartości produktu? Wszystko da się z dostawcą ugadać, ale to znów mało praktyczne.

Po czwarte, przy pośrednictwie mogą pojawić się komplikacje podatkowe. A raczej konieczność tłumaczenia się urzędowi skarbowemu. W tradycyjnym modelu sklepu przychodem jest zawsze pełna kwota za towar, a kosztem cena nabycia tego towaru. Taki standard. W przypadku pośrednictwa, po stronie przychodów wykazujesz wyłącznie prowizję. Jest już wprawdzie sporo interpretacji, w których uznano taki model rozliczania się z dropshippingu, więc problemów być nie powinno, ale znając polskich urzędników, trochę nerwów możesz stracić.

Dlatego lepszym modelem dropshippingu jest sprzedaż we własnym imieniu. Lepszym, bo prostszym. Łatwiejszym do wdrożenia i generującym mniej problemów organizacyjno-prawnych.

Mimo wszystko chcesz być pośrednikiem? Będziesz wtedy świadczyć usługę drogą elektroniczną.

Zatem przeczytaj inny mój artykuł: Czy serwis internetowy musi mieć regulamin? Poradnik o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Jak wdrożyć dropshipping w e-sklepie?

Podstawą droshippingu jest dobrze napisana umowa współpracy pomiędzy Tobą a dostawcą. W przypadku modelu sprzedaży we własnym imieniu, wdrożenie dropshippingu ogranicza się w zasadzie tylko do przygotowania takiej umowy, bo w samym sklepie nie trzeba nic zmieniać. Trochę więcej wysiłku będziesz musiał włożyć w dropshipping jako pośrednictwo, ale tutaj też wszystko jest do zrobienia.

W umowie współpracy najważniejsze jest, by precyzyjnie określała warunki Twojej współpracy z dostawcą, tj.:

  • sposób przekazywania dostawcy zamówień, które klienci składają w Twoim sklepie,
  • zasady opakowywania i wysyłania towarów przez dostawcę do Twoich klientów,
  • metodę rozliczeń finansowych między Tobą i dostawcą,
  • warunki uczestnictwa dostawcy w procesie zwrotów i reklamacji towarów.

W umowie współpracy musi znaleźć się również klauzula powierzenia danych osobowych dostawcy. Do nadawania przesyłek, dostawca będzie potrzebował danych Twoich klientów. Nie możesz przekazać mu ich tak po prostu. Byłoby to naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych. By działać zgodnie z prawem, musisz mu te dane powierzyć do przetwarzania w zakresie niezbędnym do realizacji Waszej umowy.

Jeśli dostawca przekazuje Ci jakieś materiały, które będziesz wykorzystywał w Twoim e-sklepie, czy też w innych miejscach celem promocji e-sklepu, warto by, w umowie znalazła się stosowna klauzula o udzieleniu Ci zezwolenia na takie posługiwanie się tymi materiałami. Chodzi głównie o zdjęcia produktowe, czy jakieś inne grafiki związane z towarami, które będziesz sprzedawał.

Myślisz poważnie o sklepie internetowym?

Przeczytaj: sklep internetowy – wdrożenie prawne krok po kroku.

Dropshipping – złoty sen o biznesie?

Na koniec, podsumowuję dla Ciebie w kilku punktach najważniejsze zalety dropshippingu:

  • nie musisz utrzymywać własnego magazynu,
  • możesz skupić się na promocji sklepu,
  • nie musisz barować się z pakowaniem i wysyłką towarów,
  • nie leży u Ciebie towar, którego nikt nie chce kupić,
  • sprzedajesz tylko to, co cieszy się powodzeniem.

Żeby nie było tak różowo, dropshipping ma też jedną podstawową wadę. Sam pewnie domyślasz się, jaką. Chodzi o osobę, z którą współpracujesz. O Twojego dostawcę. Jeśli on zawali, wszystko pójdzie na Twoje konto. Opóźnienia w wysyłce, wadliwe towary, nieestetyczne opakowania – o kryzys nie trudno.

Kluczowym elementem dropshippingu jest dobór dostawców. Nawet najlepsza umowa współpracy nie pomoże Ci, jeśli Twój kontrahent będzie niesolidny. Dlatego zawsze warto najpierw dowiedzieć się możliwie najwięcej o ludziach, z którymi masz zamiar pracować. No, ale to uwaga aktualna przy każdej współpracy i każdej relacji, nie tylko biznesowej.

Potrzebujesz indywidualnej pomocy?

Napisz do mnie na adres wojciech.wawrzak@prakreacja.pl.

Mam prośbę. Jeśli przydał ci się ten tekst, udostępnij go innym. Dzięki poniższym przyciskom zajmie Ci to dosłownie chwilę.

Więcej wiedzy dla Ciebie:

To wszystko na dzisiaj, dziękuję za uwagę! Jeśli chcesz otrzymywać więcej praktycznych porad dotyczących sklepów internetowych, zapisz się na mój newsletter.

Powyższych zgód udzielasz mi, czyli Wojciechowi Wawrzak, prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą “Usługi prawne i księgowe Wojciech Wawrzak” z siedzibą w Łodzi (93-279), ul. Tatrzańska 91/51.

  • Ja jeszcze widzę jeden duży minus dropshippingu i napotkałam się na niego gdy pracowałam tworząc portale zakupowe i sklepy internetowe. Wielu dostawców, a zazwyczaj towar bierze się z hurtowni internetowych posiadają minimum logistyczne. Co w praktyce oznacza, że ktoś z naszego sklepu zamówił towar za 12 zł, a minimum logistyczne dostawcy, od którego bierzemy towar to 200 zł, czyli musimy domówić rzeczy, które nie konieczne są nam potrzebne lub też czekać, aż ktoś jeszcze złoży zamówienie. Wiadomo, klient też nie może czekać na towar i tutaj często pojawiły się problemy..

    • Słuszna uwaga, dzięki Dagmara! Rzeczywiście może być to spory problem, jeżeli handluje się rzeczami masowo produkowanymi i o niskich cenach. Ja w ubiegłym tygodniu wdrażałem butik z ubraniami bezpośrednio od projektantów, więc tego problemu akurat nie było.

    • Mariusz Dzieża

      No właśnie Dagmaro, kwestia w tym, że dobra hurtownia dropshippingowa znosi te minimum logistyczne do 1zł na takowe zamówienia 🙂 zapraszam na http://e-dropshipping.pl 🙂

  • Bardzo dobry artykuł, dziękuję ponownie!

  • Johny Brawo

    Pierwsze co mi się nasunęło do głowy, to jak wygląda sytuacja w przypadku sprzedaży we własnym imieniu, podczas której, towar został wysłany przez naszego dostawcę, czy my w tym samym czasie musimy wysyłać osobno fakturę za towar? Czyli dwie przesyłki do jednego klienta? Jeżeli to głupie pytanie to przepraszam za kłopot

    • Można uzyskać zgodę klienta na fakturę w wersji elektronicznej albo wysyłać faktury elektroniczne do dostawcy, by ten je drukował i dokładał do paczek.

  • Małgorzata Mierzejewska

    Super artykuł! Szukałam informacji na ten temat, bo właśnie czekam na mój sklep internetowy 🙂 Czy prowadząc taką sprzedaż muszę mieć kasę fiskalną? Nie wystarczą właśnie wspomniane we wcześniejszych komentarzach faktury wygenerowane przez jakiś sprytny program komputerowy? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź 🙂

    • Jeśli przepisy nakładają obowiązek ewidencjonowania, to nie ma wyjścia, kasa musi być. Ale można rozwiązać to tak, że paragon zostaje u sprzedawcy, a klient zawsze dostaje fakturę.

      • Małgorzata Mierzejewska

        Dziękuję pięknie za odpowiedź 🙂

      • Cezar

        ….jeżeli płatności za transakcje dokonywane są bezgotówkowo(tylko przelewy bankowe), kasa fiskalna nie jest wymagana(tak gdzieś wyczytałem, ale wartowałoby potwierdzić to na 100%)

        • Cytuję stosowne wyłączenie z rozporządzenia:

          Dostawa towarów w systemie wysyłkowym (pocztą lub przesyłkami kurierskimi),
          jeżeli dostawca towaru otrzyma w całości zapłatę za wykonaną czynność za
          pośrednictwem poczty, banku lub spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej
          (odpowiednio na rachunek bankowy podatnika lub na rachunek podatnika
          w spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej, której jest członkiem),
          a z ewidencji i dowodów dokumentujących zapłatę jednoznacznie wynika, jakiej
          konkretnie czynności dotyczyła i na czyją rzecz została dokonana (dane nabywcy,
          w tym jego adres).

          W takim przypadku, posiadanie kasy fiskalnej nie jest obowiązkowe.

          • gość

            Co wyłącza zapłatę przez takie systemy jak np. PayU, PayPal które bankami nie są.

          • Interpretacje podatkowe wskazują, że nawet przy korzystaniu z pośredników płatności można korzystać ze zwolnienia przy spełnieniu określonych warunków, pisałem o tym ostatnio tutaj: http://prakreacja.pl/paragon-w-sklepie-internetowym-jak-go-uniknac/

          • gość

            Jest też odmienna interpretacja:

            „Zdaniem Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach przepisy ww.
            rozporządzenia Ministra Finansów z 26 lipca 2010 r. w sprawie zwolnień z
            obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących
            ustanawiają jasne warunki zwolnień z obowiązku ewidencjonowania obrotów przy
            użyciu kas rejestrujących konkretnych transakcji i nie przewidują zwolnienia
            z tego obowiązku transakcji, za które zapłata dokonywana jest za pośrednictwem
            innych niż wymienionych w nich podmiotów.

            Gdy należności wpływają za pośrednictwem kont internetowych innych podmiotów
            płatniczych niż banki, skok-i, czy poczta, to nie zostają spełnione wymogi
            zawarte w poz. 37 załącznika do rozporządzenia. I dlatego podatnik nie ma
            możliwości skorzystania ze zwolnienia z obowiązku prowadzenia ewidencji przy
            zastosowaniu kas rejestrujących na podstawie § 2 ust. 1 pkt 1 w związku z poz.
            37 załącznika do rozporządzenia.

            Źródło: interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z
            23 sierpnia 2011 r. (nr IBPP4/443-890/11/AZ).”

            Niestety nie mogę otworzyć linków do Pana przykładów interpretaci warszawskich, a chętnie bym poczytał. Czy może Pan w tekście umieścić jakąś sygnaturę ? Dziękuję.

          • O, rzeczywiście linki nie działają, widocznie generowane są indywidualnie za każdym razem wyszukiwania w przeglądarce Ministerstwa Finansów. Tutaj inne linki:

            http://www.epodatnik.pl/interpretacje-podatkowe/wykaz.php?id=313467-2014-06-25-dyrektor-izby-skarbowej-w-warszawie-ippp2-443-271-14-4-rr

            http://interpretacje-podatkowe.org/uslugi-elektroniczne/ippp2-443-271-14-4-rr

      • Kinia

        paragon + faktura – czy to nie będzie podwójne wystawienie dokumentu na tę samą sprzedaną rzecz ?

        • W takim przypadku, o jakim napisałem w komentarzu powyżej, będzie to dopuszczalne.

    • Mariusz Dzieża

      Oczywiście FV imienna dla klienta wystarcza 🙂 zapraszam na http://e-dropshipping.pl 🙂

  • Milena Krotowska

    A czy Pan się orientuje, czy przy dropshippingu w modelu sprzedaż we własnym imieniu towar klient zwraca do producenta czy do sklepu (ma na to teraz 14 dni klient)? co z towarem wadliwym? będę bardzo wdzięczna za odpowiedz:-)

    • Za sprzedany produkt odpowiada sprzedawca. Zatem zwroty i wadliwe towary klient przesyła do sprzedawcy. Kwestię ewentualnej odpowiedzialności dostawcy za wadliwe egzemplarze można uregulować w umowie o współpracy z dostawcą.

  • Milena Krotowska

    bardzo dziękuję za odpowiedz

  • Mariusz

    Bardzo dobry i pomocny artykuł. Pozdrawiam Panie Wojtku.

  • dorra
  • gość

    Kolejnym problemem jest sprzedaż np. przez portal Allegro. W króym umowę sprzedaży zawiera się praktycznie po klikniecu Kup Teraz (oczywiście to samo po wygranej licytacji), a z której wynikają wszystkie zobowiązania oraz kwestie rękojmi.
    Krótko mówiąc sprzedajamy towar, którego nie jesteśmy włascicielem, ani posiadaczem. I to powinno być jasno napisane w treści aukcji, aby unikać negatywów typu “sprzdający sprzedaje towar, którego nie posiada”. Nie liczyłbym na od[oiwedzialność dostawców za opóźnienia w dostawie oraz łatwego dochodzenia od nich swoich roszczeń.

    Niby jest łatwo i taniej (bo bez magazynu i zamrożenia środków finansowych). Ale gdyby to było takie proste, to cały model handlu Internetowego by był oparty na takiej formule. A tak nie jest. Poza tym właśnie często upadały sklepy, które przyjmowały i anulowały zamówienia, bo nie maiły towaru od dostawcy. Właśnie: to było zamówienie, a nie umowa sprzedaży. Na takich portalach jak Opinieo etc. szybko reputacja spadała.

    Taką formą można się wspomagać, jednak całkiem nie posiadać towaru i go sprzedawać to wielka sztuka. I duża konkurencja.

    • Oczywiście zgadzam się, że model dropshippingu niesie ze sobą wiele zagrożeń i wymaga sporego wysiłku organizacyjnego, by to wszystko dograć. Cała zabawa polega na trafnym doborze dostawców, którzy “nie nawalają”. Trzeba też zadbać, by swoje interesy zabezpieczyć najpełniej jak to możliwe przez odpowiednio sformułowane umowy współpracy z dostawcami. No i oczywiście dużo też zależy od rodzaju sprzedawanych towarów. Jeśli sprzedawca nastawia się na ekspresową dostawę, dropshipping będzie sporym utrudnieniem. Ale jeśli np. chce sprzedawać odzież pochodzącą od projektantów, oryginalną i wykonywaną w jednym egzemplarzu, to szybkość wysyłki niekoniecznie musi odgrywać dla niego kluczową rolę.

  • Adrian D

    Świetny artykuł .. osobiście znalazłem kilka stron i wątków poświeconych
    dropshippingu, ale tutaj Panie Wojciechu, jest wszystko i to dla ludzi,
    którzy niekoniecznie rozumieją “prawniczy bełkot”. Z góry przepraszam za
    sformułowanie.

  • Tomasz

    a co z taką sytuacją? Sprzedaję na allegro towar, mam w regulaminie i na stronie aukcji, że firma jest tylko pośrednikiem w sprzedaży. Po otrzymaniu pieniędzy zamawiam na adres mojego klienta towar od dostawcy, który funkcjonuje na zagranicznym serwisie aukcyjnym. Niestety nie łączy mnie żadna umowa z dostawcą, ale chcę zamawiać właśnie u niego-jest sprawdzony. Czy teraz tę sprzedaż mogę traktować i rozliczać na zasadzie pośrednictwa? Jeśli tak, to czy rachunek za usługę pośrednictwa wystawiam mojemu kupującemu?

    • W braku umowy z dostawcą, może mieć Pan problem z urzędem skarbowym w razie kontroli – nie będzie Pan w stanie wykazać, że Pana przychodem jest tylko prowizja. Nie polecam pośrednictwa bez stosownej umowy.

      • prodzo

        A co w przypadku kiedy nie mamy sporządzonej umowy z dostawcą, ale mamy wydruk z zagranicznej aukcji, iż towar został kupiony za określoną kwotę i wysłany na adres kupującego z allegro – wtedy chyba wszystko jest jasno na białym?

        • Wydruk z zagranicznej aukcji nie jest dokumentem, który miałby w tym zakresie dla urzędu skarbowego “moc dowodową”.

          • Kriss Kriss

            Chce Pan powiedzieć że wszyscy sprzedawcy (firmy) na allegro opierający sie na dropshipingu przez Chiny mają podpisaną umowe z chińskim sprzedawcą ? bo bardzo w to wątpie . Czy jest jakaś inna mozliwość czy US zawsze będzie wymagał umowy ?

          • Oczywiście, że nie mają. Bo jest to w praktyce niemożliwe – wiadomo, że chińscy dostawcy nie chcą bawić się w takie rzeczy. Jest to zatem pewien element ryzyka. W razie kontroli, trzeba będzie się bardziej nagimnastykować, by wykazać, że zarabia się tylko na prowizji, aczkolwiek jest to możliwe. Umowa jest jednak najsilniejszym dowodem.

          • sad sad

            spokojnie, aż tak nielegalnie nie działa się w dropszipie http://interpretacje-podatkowe.org/internet/ilpb1-415-1183-11-2-tw

          • Jedno zastrzeżenie – interpretacje indywidualne wiążące są wyłącznie w danym stanie faktycznym i tylko w stosunku do podmiotu, którego dotyczy przedstawiony stan faktyczny. A tak jak pisałem powyżej, wszystko jest kwestią dowodową. Jeśli na nasze konto wpływa cała suma za zamówienie, a wystawiamy tylko fakturę na prowizję, to musimy być w stanie wykazać, że reszta pieniążków trafiła do dostawcy. Czy urząd da wiarę, czy nie – to już kwestia indywidualna w każdym przypadku. Dlatego, jeśli już decydujemy się na taki model, warto wystąpić o interpretację we własnej sprawie i bardzo precyzyjnie opisać stan faktyczny.

  • Sylwia Oleksińska

    Mam pytanie co z paragonem i fakturą jeżeli jest się tylko pośrednikiem? Ja jej nie wystawiam dla klienta,a jeżeli hurtownia z którą współpracuję też nie wystawi? Czy można to jakoś obejść? Czy jest możliwość, aby ja w takim wypadku wystawiała jakiś dokument zakupu?

    • Jeśli Pani jest pośrednikiem, to Pani może wystawić fakturę tylko na pośrednictwo. Fakturę za produkt może wystawić wyłącznie sprzedawca.

  • Michał

    Witam, ja mam inny problem. Posiadam sklep internetowy i integrację z hurtownią, niestety owa hurtownia nie działA na zasadzie dropshippingu, ale mieści się “tuż za rogiem”. Mam ich wszystkie towary na sklepie ale nie mam w domu, pytanie brzmi czy skoro nie jest to dropshipping bo sam pakuje i wysyłam czy mogę tak funkcjonować i prowadzić sklep czy taki pomysł odpada? Ja wystawiam, FV paragony, ja dostaje od hurtowni FV itd. Klient zamawia towar na aukcji bądź na sklepie, ja zamawiam go w hurtowni i za 2h mam do odbioru osobistego, zbieram zamóinia cały dzien nast odbieram, pakuje i wysyłąm. Czy ten sposób jest legalny?

  • Pablos

    Witam,
    klient zamawia u mnie w sklepie i przelewa na konto pieniądze, po tym ja kupuje w hurtowni i oni wysyłają na adres klienta. Działam we własnym imieniu, ale jeżeli klient chce pobranie, to pieniadze przekazuję do hurtowni a oni mi tylko prowizje – wtedy jestem pośrednikiem. Dobrze rozumiem ?

    • Pblos

      Działam we własnym imieniu, ale jeżeli klient chce pobranie, to pieniadze przekazuję kurierowi a on do hurtowni a hurtownia
      mi tylko prowizje – wtedy jestem pośrednikiem. Dobrze rozumiem ?

      • Niekoniecznie. Wszystko zależy od regulaminu sprzedaży. Można nie dostawać do ręki pieniędzy, a nadal być sprzedawcą.

    • rademenes

      Zawsze jesteś pośrednikiem. Cały dropshipping to pośrednictwo. Masz tylko witrynę sklepową z wyświetloną ofertą hurtowni i sprzedajesz ich towar. Z ta różnicą, że pieniądze dostajesz od razu a hurtowni przelewasz należność raz w miesiącu, po otrzymaniu faktury. A na fakturze poza kosztem zakupu towarów są opłaty za dropshipping i wysyłkę towarów. Trzeba to dobrze skalkulować aby nie wyjść na jelenia.

      • Dropshipping nie zawsze musi być pośrednictwem. W ujęciu prawnym, może być również sprzedażą we własnym imieniu, a hurtownia, na podstawie umowy współpracy, realizuje i dostarcza zamówienia.

  • Agnieszka

    Witam
    Prowadzę sklep internetowy. Prócz dropshippingu wprowadzamy również swój asortyment, który wymaga kasy fiskalnej – biżuterię. Ponadto nasza księgowa pobiera opłatę od wystawionej FV, a co za tym idzie – chcemy zminimalizować ilość faktur. Nabędziemy kasę. Kiedy my będziemy wysyłać towar – paragon do środka. Ale co w przypadku, kiedy klient zamówi towar, który wysyła nasza hurtownia? Jak mam mu dostarczyć paragon? Czy mogę to zrobić np poprzez skan, który wydrukuje ów hurtownia czy to musi być oryginał? Nawet nasza księgowa nie ma wiedzy na ten temat.
    Pozdrawiam i proszę o odpowiedź
    Agnieszka

    • Niestety dostawa skanem nie jest możliwa. Konsument musi otrzymać oryginalny paragon. Tutaj w przypadku dropshippingu niestety jest problem. Dlatego dropshippingowcy dążą do wystawiania zawsze e-faktur.

  • Rafał

    Witam. Pozwolę sobie dorzucić jeszcze inny przykład.Wyobraźmy sobie współpracę 2 firm, z których jedna prowadzi sklep internetowy (firma A) a druga stacjonarny (firma B). Każda ma swój asortyment i jednocześnie oferuje asortyment drugiej. Firma A oddaje towar w posiadanie firmy B na zasadzie np. umowy komisowej. Jeżeli towar sprzeda się stacjonarnie to A wystawia fakturę B i ok. Co jednak powinna zrobić firma A jeżeli ten towar sprzedał się w internecie? Zakładamy, że wszystkie dokumenty sprzedaży dla klienta końcowego wystawia firma B. Czy sprzedaż tego towaru najpierw firmie B, która wystawi paragon i wyśle towar do klienta a następnie wystawienie faktury na prowizję za obsługę tej sprzedaży przez firmę A jest zgodna z przepisami? Całą obsługą logistyczną zajmuje się oczywiście B.

    • Dzień dobry! Tak, taki model rozliczenia jest w porządku.

      • Rafał

        Witam. Na infolini skarbowej uzyskałem informację, że od strony podatkowej jest wszystko ok, jednak nie ma pewności co do oceny w oparciu o kodeks cywilny.
        Co do samej umowy komisowej, mogę prosić o wytłumaczenia zasady jej działania lub wskazanie innego sposobu przekazania całego towaru kontrahentowi, który pozwalałby obciążać go sukcesywnie za sprzedany towar a nie za całość na początku?

        • Panie Rafale, nie udzielę tak szczegółowych wyjaśnień w postaci komentarza pod artykułem. W razie zainteresowania, zapraszam do indywidualnej współpracy.

  • Tomasz

    Dzień dobry. Chciałbym ruszyć ze swoim sklepem internetowym. Aktualnie posiadam sklep stacjonarny a w sklepie internetowym chciałbym tylko przekazywać zamówienia do hurtowni. Towar zostanie przeze mnie zakupiony. Czy w takim wypadku powinienem wydrukować u siebie w sklepie paragon i zostawić czy wysłać klientowi na maila imienną FV a może w jakiś inny sposób powinienem to rozwiązać?

    • Dzień dobry Panie Tomku! Najprostszym logistycznie wyjściem z tej sytuacji jest wystawienie każdemu faktury, doręczanie faktury elektroniczne oraz drukowanie faktury na potrzeby własnej księgowości i przechowywanie jej z wydrukowanym paragonem.

  • Nika Nika

    Zegarki i biżuteria hurtowo, Program Allegro

    http://www.markihurt.pl

    Marki Hurt oferuje ponad 100 marek:
    – Ogólnie rzecz biorąc, nie ma minimalnego zamówienie
    – Lepsze ceny dla zamówień powyżej 30 zegarków
    – Program z Allegro, “sprzedać bez ryzyka” https://www.youtube.com/watch?v=PO7FwsQX7ac
    – Integracja Katalogu z lub bez dropshipping (http://www.dropshippingb2b.com/pt/servizi)

    ORIENT, Tommy Hilfiger, Lacoste, TOUS, CAT, ARMANI, SEIKO, GUESS, CASIO, HIP HOP, TIMEX i wiele innych.
    Sprawdź tutaj: http://www.markihurt.pl/browse.php?r…p&id_group=391

    Kontakt:sklep@markihurt.pl

  • Luis

    Witam serdecznie,
    Za jakiś czas chciałabym ruszyć ze sklepem internetowym. Jak wygląda współpraca z firmami (potencjalnymi dostawcami) produktów. Chodzi mi głównie o to, czy mogę umieszczać na swojej stronie zdjęcia produktów od producenta, czy muszę mieć swoje zdjęcia produktowe.

    Kolejne pytanie, czy mogę sprzedawać produkty, które sama kupię w sklepie? Np. po jednej sztuce na fakturkę i wystawię na sklep. Można w taki sposób, czy prawnie bez umowy nie mogę sprzedawać produktów, na które takowej umowy nie mam?

    Dziękuję z góry za odpowiedź. Pozdrawiam

    • Dzień dobry! Uważam, że wszystkie te kwestie powinny zostać uregulowane właśnie w umowie z producentem.

  • Luis

    Dziękuję za odpowiedź, ale chodzi mi bardziej o to, czy jak kupię w sklepie ze zdrową żywnością makaron, a w innym np. kaszę. To czy mogę wystawić to do siebie na sklep? Jak sama wykonam fotografie i opis? 🙂

    • Tak, to ta sama sytuacja, gdy kupuje się do hurtowni i potem sprzedaje u siebie. 🙂

  • Hej. Ja reprezentuję hurtownię dropshipping. Nie będę pisać by nie reklamować – kto chce to znajdzie 😉
    Chciałem jedynie dodać jedną kwestię do artykułu. Otóż jeśli jesteście e-sklepem i pobieracie zdjęcia produktów, produkty i resztę informacji (ceny, opisy itp) pamiętajcie o dwóch sprawach:
    1. Załatwcie papier od hurtowni z informacją, że możecie wykorzystywać ich zdjęcia – zawsze lepiej mieć podkładkę,
    2. Opisy produktów zróbcie samemu. Za “plagiat” opisów niestety Google Was ukarze niskimi pozycjami w swojej wyszukiwarce. Natomiast gdy poświęcicie trochę czasu na nowe opisy produktów, może zdarzyć się tak, że w Google wasze produkty będą wyżej aniżeli produkty hurtowni 🙂

    Pozdrawiam!

  • Dawid

    Witam

    W najbliższym czasie chcę ruszyć ze sklepem internetowym zajmującym się sprzedażą odzieży z nadrukiem. Sklep ten działałby w ramach pewnej platformy sprzedażowej (nazwy nie podaję, bo nie chodzi o reklamę) , wobec czego całą produkcją, księgowaniem, wysyłką i ewentualnymi późniejszymi reklamacjami zajmuje się owa platforma. Ja tworzę wzory odzieży i umieszczam je w sklepie, zajmuję się marketingiem itp. Moim zarobkiem jest prowizja ustalona z platformą, którą jako, że nie będę prowadził działalności gospodarczej, będę otrzymywał na podstawie umowy o dzieło.

    Chciałbym dodatkowo zwiększyć sprzedaż poprzez serwis allegro, na którym wystawiałbym produkty ze sklepu w cenie sklepowej, które po zakupie zamawiałbym w sklepie internetowym na dane kupującego a platforma zajmowałaby się całą resztą.

    Rozumiem, że byłaby to również forma dropshoppingu i tu moje pytanie czy w takim modelu działania, jeśli na stronie aukcji wyraźnie zaznaczyłbym, że sprzedającym jest sklep internetowy, zresztą nazwa profil allegro również by to sugerowała oraz umieściłbym adnotację, że zakupując na aukcji klient wyraża zgodę na przekazanie danych osobowy w celu realizacji zamówienia, to czy taka forma byłaby legalna?

    Pozdrawiam

  • Przemysław Jakubowski

    Zapraszam do skorzystania z naszych produktów. Jesteśmy producentem. Oferyjemy marże ok 50%.
    http://www.indiacosmetics.pl

  • Marika

    A ja pytanie jeszcze z innej beczki 😉 Witam. Siedziba firmy w Azji, ale sprzedaz online na terenie Polski. Czesc produktow (a dokladniej kosmetyki) wysylane bylyby wczesniej do Polski i mozliwosc zakupu taniej bez potrzeby placenia wysokich kosztow za wysylke. A reszta produktow oczywiscie z bezposrednia wysylka z Azji. Faktury wystawiane online w jezyku polskim. Skladki, tam gdzie zarejestrowana firma. Czy da sie to jakos ogarnac czy trzeba dodatkowo cos zglaszac? Pozdrawiam

    • Dzień dobry! Pytanie wymaga indywidualnej konsultacji, nie sposób udzielić odpowiedzi na blogu. Od razu jednak powiem, że w tej sprawie ja konsultacji nie jestem w stanie udzielić. 🙂