Odradziłem klientowi własny sklep internetowy

 Wyszedł z jednym linkiem
Zobacz tę wiadomość w przeglądarce 

Cześć, co powiesz na taką tezę?

Prościej = lepiej.

Przekonał się o tym mój klient, który przyszedł do mnie z pomysłem na globalną sprzedaż treści cyfrowych przez swój własny sklep internetowy, a wyszedł z prostą stroną www przekierowującą w celu zakupu do platformy Gumroad. 

Sprzedaż globalna = wyzwanie podatkowe

Postawienie zaplecza technicznego do sprzedaży on-line jest proste.

Problematyczne bywają kwestie podatkowe.

Sprzedajesz w sposób zautomatyzowany treści cyfrowe konsumentom z innych krajów? Dla VAT liczy się wtedy nie to, gdzie siedzisz Ty, tylko gdzie siedzi Twój klient.

Miejscem świadczenia usług telekomunikacyjnych, usług nadawczych i usług elektronicznych na rzecz podmiotów niebędących podatnikami jest miejsce, w którym podmioty te posiadają siedzibę, stałe miejsce zamieszkania lub zwykłe miejsce pobytu.

Art. 28k ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług

Po ludzku: VAT rozliczasz w kraju konsumenta. Co do zasady.

Jest też wyjątek oparty na progu: 10 000 euro rocznej sprzedaży do innych krajów UE. Poniżej niego zostajesz przy polskim VAT. Powyżej wchodzi opodatkowanie w kraju klienta.

W Unii możesz sobie to ułatwić procedurą VAT OSS: jedna rejestracja na całą UE, zamiast rejestrowania się w każdym państwie osobno. 

A jeśli sprzedajesz naprawdę globalnie, poza Unię? To trzeba jeszcze sprawdzić lokalny VAT, GST, sales tax itp. OSS ich nie obejmuje.

Jest jednak prostsze rozwiązanie, które zabija problem w zarodku.

Oddelegowanie sprzedaży na zewnątrz.

Są platformy, m.in. Gumroad (nie, to nie jest materiał sponsorowany), które działają jako Merchant of Record. Sprzedają cudze treści cyfrowe pod własnym szyldem i przejmują rozliczenie podatków od sprzedaży: VAT, GST, sales tax, na całym świecie.

Ma to oczywiście swoje konsekwencje:

– ruch idzie na zewnątrz, 

– użytkownik może się rozproszyć,

– użytkownik może dowiedzieć się o konkurencji,

– tracisz pełną kontrolę nad ścieżką zakupową.

Ale ma też podstawową zaletę: platforma bierze na siebie sporą część otoczki transakcyjnej: checkout, płatności, regulamin sprzedaży, rozliczenie podatków pośrednich, część obsługi kupującego.

Sporą część, nie całą.

Za to, co sam wrzucasz i sam robisz, dalej odpowiadasz Ty: legalność i opis produktu, prawa do treści, własny marketing, własny podatek dochodowy oraz dane osobowe, które eksportujesz z panelu.

Jaki jest bilans zysków i strat?

To już zależy od Ciebie i Twojego biznesu.

Ale jeśli planujesz sprzedaż globalną treści cyfrowych, to warto mieć z tyłu głowy takie rozwiązanie, szczególnie na start, żeby móc skupić się na marketingu, budowaniu marki, pozyskiwaniu klientów, zamiast meandrować nad kwestiami prawno-podatkowymi. 

Nic nie stoi na przeszkodzie, by później, w miarę rozwoju biznesu, przenieść sprzedaż na własną infrastrukturę.

Zgoda marketingowa ponad wszystko

Jeśli oddelegujesz sprzedaż na zewnątrz, ruch idzie na zewnątrz razem z klientem.

Dlatego zanim przekierujesz kogoś do zewnętrznego koszyka, daj mu okazję zapisać się na Twoją własną komunikację. Dobrowolnie, nie pod przymusem przejścia dalej.

Łatwiej na starcie. Późniejsze kampanie aktywizacyjne mają swoją cenę, najczęściej niską konwersję.

Przykład zgody marketingowej? Bardzo proszę.

Chcę otrzymywać maile o nowościach, promocjach, produktach lub usługach związanych z marką X.

Zachęcam również do pogłębienia wątku zgody marketingowej. 

Z doświadczenia wiem, że tutaj jest najwięcej problemów, jeśli nie zadba się o to właściwie na samym starcie.

https://prakreacja.pl/newsletter-rodo/

Do następnego!
Wojciech Wawrzak

Potrzebujesz czegoś?

1. Indywidualne wsparcie prawne – napisz maila.

2. Gotowe rozwiązanie od ręki – sklep.

3. Wyzwanie z prawem autorskim – Asystent IP

4. Szkolenie / warsztat / webinar – napisz maila.

praKreacja.pl & praKreacja.legal

Blog prawniczy i opieka prawna dla kreatywnych nieprzerwanie od 2013 r.

Pralina wysłana w ramach newslettera.

Nie chcesz więcej takich słodyczy?

Rezygnuję z Pralin (smuteczek)