Klauzula, która niczego nie zmienia

 A jednak ratuje współpracę
Zobacz tę wiadomość w przeglądarce 

Cześć, działasz zawsze solo czy czasem robisz coś wspólnie z innymi?

Chodzi mi o projekty biznesowe.

Np. wspólny kurs on-line, webinar z ekspertem, gościnny rozdział w książce, wystąpienie na konferencji.

Do mnie często zgłaszają się twórcy o uznanej marce osobistej, którzy chcą uzupełnić swój produkt / usługę o ekspertyzę kogoś z zewnątrz. 

Pomagam w takich sytuacjach ogarnąć formalności. 

Niemal zawsze pojawia się pytanie o prawa autorskie.

Prawo autorskie przy współpracy z ekspertem

Są możliwe 3 scenariusze.

1. Świadczenia eksperta nie są w ogóle działalnością twórczą i nie trzeba zabezpieczać praw autorskich.

2. Ekspert dostarcza utwór i przenosi prawa / udziela licencji.

3. Dochodzi do powstania utworu współautorskiego.

Każdy z tych scenariuszy ma swoją specyfikę, ale mają wspólny rdzeń.

Ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia; nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne.

Art. 1 ust. 21 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Niemal wszyscy kojarzą zasadę wynikającą z powyższego przepisu.

Mimo to, rdzeniem większości konfliktów (mniejszych lub większych) przy współpracach eksperckich jest obawa o utratę know-how.

Przykład: ekspert dostaje umowę, na podstawie której przenosi autorskie prawa majątkowe do pisanego przez niego rozdziału książki.

„Ale ja w tym rozdziale dzielę się swoim wieloletnim know-how, nie mogę przenieść praw, bo nadal zamierzam z niego korzystać”. 

Obawa, choć zrozumiała, nie ma uzasadnienia prawnego.

Bo przeniesienie praw do tekstu nie oznacza przeniesienia praw do know-how. Pomijam już, czy to know-how w ogóle da się chronić (wartości biznesowej nie neguję).

Jak żyć, panie premierze?

Wczoraj pisałem umowę dla jednej z moich klientek. 

Dodałem w niej poniższe postanowienie.

Przeniesienie praw dotyczy wyłącznie Utworu, czyli konkretnego tekstu. Idee, koncepcje, metody, doświadczenia i wiedza ekspercka opisane w Utworze pozostają przy Autorze, który może z nich swobodnie korzystać, w szczególności w swojej działalności zawodowej, wystąpieniach i kolejnych publikacjach, o ile nie polega to na rozpowszechnianiu tekstu Utworu.

Czy bez takiego postanowienia byłoby inaczej niż ono głosi?

Nie, byłoby dokładnie tak samo, bo tak działa prawo autorskie.

Ale posłużenie się taką klauzulą może rozładować napięcie. Taki oto mechanizm regulacji emocji przy współpracach eksperckich.

Do następnego!
Wojciech Wawrzak

P.S. Czy u Ciebie też pojawiają się podobne napięcia? Przy nagraniach, materiałach, zakazie konkurencji, know-how, prawach autorskich? Odpisz.

Potrzebujesz czegoś?

1. Indywidualne wsparcie prawne – napisz maila.

2. Gotowe rozwiązanie od ręki – sklep.

3. Szkolenie / warsztat / webinar – napisz maila.

4. Kawka w Łodzi? Chętnie, napisz maila. 

praKreacja.pl & praKreacja.legal

Blog prawniczy i opieka prawna dla kreatywnych nieprzerwanie od 2013 r.

Pralina wysłana w ramach newslettera.

Nie chcesz więcej takich słodyczy?

Rezygnuję z Pralin (smuteczek)