Nawigacja

Wpadłeś na po­my­sł ory­gi­nal­nej kam­pa­nii re­kla­mo­wej. Przedstawiłeś go klien­to­wi. Klient po­wie­dział, że się za­sta­no­wi i ode­zwie za ja­kiś czas. Nie ode­zwał się. Po kil­ku mie­sią­ca­ch wi­dzi­sz świet­ną kam­pa­nię zre­ali­zo­wa­ną na pod­sta­wie two­je­go po­my­słu. Problem po­le­ga na tym, że zre­ali­zo­wał ją ktoś in­ny.

Zdenerwowany dzwo­ni­sz do klien­ta i gro­zi­sz, że sro­go za to za­pła­ci. Klient ży­czy ci po­wo­dze­nia w są­dzie. Coś tam mo­że na­wet roz­ma­wia­li­śmy, ale wszyst­ko zro­bi­łem sa­mo­dziel­nie od pod­staw – mó­wi kpią­co do słu­chaw­ki. Obiecujesz so­bie, że do­pad­nie­sz dra­nia. Szukasz więc, co mo­że­sz w tej spra­wie zro­bić i tra­fia­sz tu­taj.

Trafiłeś ide­al­nie. Opowiem ci dzi­siaj, jak chro­nić po­my­sł na kam­pa­nię re­kla­mo­wą.

Ochrona pomysłu na gruncie prawa autorskiego

Każda kam­pa­nia re­kla­mo­wa je­st wy­ni­kiem pra­cy twór­czej. Dlatego, gdy my­śli­my o ochro­nie po­my­słu na re­kla­mę, w pierw­szej ko­lej­no­ści przy­cho­dzi do gło­wy pra­wo au­tor­skie. Istnienie usta­wy o pra­wie au­tor­skim i pra­wa­ch po­krew­ny­ch je­st już na ty­le du­że, że się­ga­my po nią od­ru­cho­wo w każ­dej sy­tu­acji zwią­za­nej z ludz­ką kre­atyw­no­ścią.

Jestem zwo­len­ni­kiem ochro­ny wła­sno­ści in­te­lek­tu­al­nej, więc cie­szy mnie to, że my­śli­my i pa­mię­ta­my o pra­wie au­tor­skim. Jednak w kon­tek­ście ochro­ny po­my­słu na kam­pa­nię re­kla­mo­wą, przy­dat­no­ść pra­wa au­tor­skie­go je­st ogra­ni­czo­na.

Wprawdzie art. 1 ust. 1 usta­wy prze­wi­du­je ochro­nę każ­de­go prze­ja­wu dzia­łal­no­ści twór­czej…

Art. 1 1. Przedmiotem pra­wa au­tor­skie­go je­st każ­dy prze­jaw dzia­łal­no­ści twór­czej o in­dy­wi­du­al­nym cha­rak­te­rze, usta­lo­ny w ja­kiej­kol­wiek po­sta­ci, nie­za­leż­nie od war­to­ści, prze­zna­cze­nia i spo­so­bu wy­ra­że­nia (utwór).

… ale mu­si­my pa­mię­tać rów­nież o ust. 21 za­cy­to­wa­ne­go prze­pi­su, któ­ry wy­łą­cza spod ochro­ny po­my­sły.

Art. 1 21 Ochroną ob­ję­ty mo­że być wy­łącz­nie spo­sób wy­ra­że­nia; nie są ob­ję­te ochro­ną od­kry­cia, idee, pro­ce­du­ry, me­to­dy i za­sa­dy dzia­ła­nia oraz kon­cep­cje ma­te­ma­tycz­ne.

Zatem sam po­my­sł na kam­pa­nię re­kla­mo­wą nie ko­rzy­sta z ochro­ny pra­wa au­tor­skie­go. Potwierdza to orzecz­nic­two. Poniżej frag­ment uza­sad­nie­nia wy­ro­ku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dn. 09.10.2012 r. (V ACa 175/12).

Za utwór na­le­ży uznać każ­dy prze­jaw dzia­łal­no­ści twór­czej o in­dy­wi­du­al­nym cha­rak­te­rze, usta­lo­ny w ja­kiej­kol­wiek po­sta­ci, nie­za­leż­nie od war­to­ści, prze­zna­cze­nia i spo­so­bu wy­ra­że­nia. […]

W prze­ci­wień­stwie do tak ro­zu­mia­ne­go utwo­ru sto­ją na­to­mia­st po­my­sły (idee), któ­re nie za­wie­ra­ją w so­bie spo­so­bu wy­ra­że­nia. Wśród ni­ch po­wszech­nie wy­mie­nia się po­my­sły na kam­pa­nię re­kla­mo­wą.

Sądy nie są skłon­ne przy­zna­wać po­my­słom ochro­nę na grun­cie pra­wa au­tor­skie­go. Dlatego war­to my­śleć o in­ny­ch środ­ka­ch za­bez­pie­cze­nia wła­sny­ch in­te­re­sów. Nie ozna­cza to jed­nak, że pra­wo au­tor­skie je­st to­tal­nie bez­u­ży­tecz­ne. Jest je­den spo­sób, dzię­ki któ­re­mu moż­na uzy­skać ochro­nę po­my­słu  rów­nież na grun­cie pra­wa au­tor­skie­go.

Jeśli chce­sz chro­nić swój po­my­sł mar­ke­tin­go­wy na grun­cie pra­wa au­tor­skie­go, mu­si­sz go w od­po­wied­ni spo­sób utrwa­lić. Czyli nadać mu na­ma­cal­ną po­stać. W prak­ty­ce, cho­dzi m.in. o:

  • szcze­gó­ło­we spi­sa­nie po­my­słu w po­sta­ci do­ku­men­tu,
  • stwo­rze­nie ma­kiet po­glą­do­wy­ch,
  • przy­go­to­wa­nie szki­ców gra­ficz­ny­ch.

Tutaj ra­da je­st bar­dzo pro­sta – w im więk­szym stop­niu utrwa­li­sz swój po­my­sł w ma­te­rial­nej for­mie, tym bar­dziej bę­dzie­sz mó­gł po­wo­ły­wać się na pra­wo au­tor­skie, chcąc chro­nić ten po­my­sł.

Pamiętaj jed­nak, że na­wet je­śli utrwa­li­sz swój po­my­sł w spo­sób naj­bar­dziej szcze­gó­ło­wy, wy­rok są­du w ra­zie ewen­tu­al­ne­go spo­ru mo­że być dla Ciebie nie­ko­rzyst­ny. Prawo au­tor­skie ce­chu­je du­ża nie­prze­wi­dy­wal­no­ść roz­strzy­gnięć są­do­wy­ch. Dlatego war­to, byś nie po­le­gał wy­łącz­nie na pra­wie au­tor­skim.

Ochrona pomysłu na gruncie innych ustaw

Wiesz już, że pra­wo au­tor­skie nie je­st ide­al­nym spo­so­bem ochro­ny po­my­słu na kam­pa­nię re­kla­mo­wą. Na szczę­ście, są jesz­cze in­ne prze­pi­sy, któ­re mo­że­sz wy­ko­rzy­stać, chcąc wal­czyć o swo­je pra­wa w związ­ku z wy­ko­rzy­sta­niem two­je­go po­my­słu. Są to:

  • Kodeks cy­wil­ny,
  • usta­wa o zwal­cza­niu nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji.

>> Kodeks cywilny

Kodeks cy­wil­ny peł­ni ro­lę uzu­peł­nia­ją­cą w sto­sun­ku do pra­wa au­tor­skie­go. Czytałem już ta­kie wy­ro­ki, w któ­ry­ch sąd od­da­lił po­wódz­two opar­te na prze­pi­sa­ch pra­wa au­tor­skie­go, da­jąc jed­no­cze­śnie do zro­zu­mie­nia, że gdy­by po­wód po­wo­łał się na prze­pi­sy Kodeksu cy­wil­ne­go, mógł­by spra­wę wy­grać.

Chodzi tu­taj o prze­pi­sy Kodeksu cy­wil­ne­go po­świę­co­ne ochro­nie dó­br oso­bi­sty­ch.

Art. 23 Dobra oso­bi­ste czło­wie­ka, jak w szcze­gól­no­ści zdro­wie, wol­no­ść, cze­ść, swo­bo­da su­mie­nia, na­zwi­sko lub pseu­do­nim, wi­ze­ru­nek, ta­jem­ni­ca ko­re­spon­den­cji, nie­ty­kal­no­ść miesz­ka­nia, twór­czo­ść na­uko­wa, ar­ty­stycz­na, wy­na­laz­cza i ra­cjo­na­li­za­tor­ska, po­zo­sta­ją pod ochro­ną pra­wa cy­wil­ne­go nie­za­leż­nie od ochro­ny prze­wi­dzia­nej w in­ny­ch prze­pi­sa­ch.

Zacytowany po­wy­żej art. 23 Kodeksu cy­wil­ne­go prze­wi­du­je ochro­nę dó­br oso­bi­sty­ch. Jednym z dó­br oso­bi­sty­ch je­st twór­czo­ść ar­ty­stycz­na.

Zatem w przy­pad­ku, gdy ochro­na po­my­słu je­st nie­moż­li­wa (lub utrud­nio­na) na pod­sta­wie pra­wa au­tor­skie­go, war­to po­wo­łać się na ko­dek­so­wą ochro­nę do­bra oso­bi­ste­go w po­sta­ci twór­czo­ści ar­ty­stycz­nej, do któ­rej kre­acje re­kla­mo­we nie­wąt­pli­wie się za­li­cza­ją.

>> Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji

Ustawa o zwal­cza­niu nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji je­st co­raz czę­ściej wy­ko­rzy­sty­wa­na w pro­ce­sa­ch o na­ru­sze­nia wła­sno­ści in­te­lek­tu­al­nej. Szczególnie tam, gdzie na­ru­sze­nie wią­że się z uzy­ski­wa­niem ko­rzy­ści ma­jąt­ko­wy­ch.

Niewątpliwie, wy­ko­rzy­sta­nie cu­dze­go po­my­słu na kam­pa­nię re­kla­mo­wą mo­że wią­zać się z wy­mier­ny­mi zy­ska­mi. Przecież to wła­śnie po­my­sł sta­no­wi o suk­ce­sie kam­pa­nii. Jeśli za­tem na ba­zie two­je­go po­my­słu, nie­do­szły klient sa­mo­dziel­nie (lub ko­rzy­sta­jąc z usług ko­goś in­ne­go) zre­ali­zo­wał uda­ną kam­pa­nię, usta­wa o zwal­cza­niu nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji je­st do­brą pod­sta­wą do do­cho­dze­nia swo­ich praw.

Wszystko za spra­wą art. 3 usta­wy, któ­ry sta­no­wi tzw. ge­ne­ral­ną klau­zu­lę czy­nu nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji.

Art. 3 Czynem nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji je­st dzia­ła­nie sprzecz­ne z pra­wem lub do­bry­mi oby­cza­ja­mi, je­że­li za­gra­ża lub na­ru­sza in­te­res in­ne­go przed­się­bior­cy lub klien­ta.

Wykorzystanie cu­dze­go po­my­słu na kam­pa­nię re­kla­mo­wą sta­no­wi dzia­ła­nie sprzecz­ne z do­bry­mi oby­cza­ja­mi, któ­re na­ru­sza in­te­res in­ne­go przed­się­bior­cy (au­to­ra po­my­słu). Oczywiście pod wa­run­kiem, że au­tor je­st przed­się­bior­cą.

Umowa poufności – najlepszy sposób ochrony pomysłu

Prawo au­tor­skie, Kodeks cy­wil­ny i usta­wa o zwal­cza­niu nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji to prze­pi­sy, któ­re mo­gą po­słu­żyć do ochro­ny po­my­słu na kam­pa­nię re­kla­mo­wą. Ich za­sto­so­wa­nie ak­ty­wu­je się jed­nak do­pie­ro wte­dy, gdy twój po­my­sł zo­sta­nie już przez ko­goś wy­ko­rzy­sta­ny.

Domyślam się, że cie­bie bar­dziej in­te­re­su­je moż­li­wo­ść wcze­śniej­sze­go za­po­bie­gnię­cia „kra­dzie­ży” po­my­słu. Absolutnie po­pie­ram ta­ki tok ro­zu­mo­wa­nia. Zasada „le­piej za­po­bie­gać niż le­czyć” spraw­dza się w każ­dej dzie­dzi­nie ży­cia, rów­nież w pra­wie.

Jeśli za­tem chce­sz za­po­biec „kra­dzie­ży” two­je­go po­my­słu, po­le­cam ci za­war­cie z klien­tem umo­wy o za­cho­wa­niu po­uf­no­ści. Mocą ta­kiej umo­wy, zo­bo­wią­że­sz klien­ta do za­cho­wa­nia w po­uf­no­ści po­my­słu, któ­ry mu prze­ka­zu­je­sz. Zobowiążesz klien­ta rów­nież do te­go, by nie wy­ko­rzy­stał po­my­słu do wła­sny­ch ce­lów z po­mi­nię­ciem two­jej oso­by.

Najlepsze je­st to, że obo­wią­zek po­uf­no­ści klien­ta mo­że­sz ob­wa­ro­wać wy­so­ką ka­rą umow­ną. Zatem je­śli klient prze­ka­że po­my­sł da­lej al­bo wy­ko­rzy­sta go do wła­sny­ch ce­lów, bę­dzie­sz mó­gł do­ma­gać się od nie­go ka­ry w okre­ślo­nej wy­so­ko­ści.

Umowę o za­cho­wa­niu po­uf­no­ści pod­pi­su­je­sz z klien­tem przed przy­stą­pie­niem do prze­ka­za­nia mu po­my­słu. Dopóki ta­kiej umo­wy nie pod­pi­sze, do­pó­ty nie ma opcji, byś ujaw­nił mu ja­kie­kol­wiek in­for­ma­cje. Dlatego ta­ka umo­wa to świet­ne na­rzę­dzie do zdy­scy­pli­no­wa­nia klien­ta i po­ka­za­nia mu, że nie ma­sz za­mia­ru dać się zro­bić w ba­lo­na.

Pamiętaj jed­nak, że nie każ­da umo­wa o za­cho­wa­niu po­uf­no­ści od­nie­sie za­mie­rzo­ny sku­tek. Umowa mu­si zo­stać od­po­wied­nio sfor­mu­ło­wa­na, z po­ło­że­niem na­ci­sku na pre­cy­zyj­ne okre­śle­nie te­go, co klient ma za­cho­wać w po­uf­no­ści. Nie wy­star­czy wska­zać, że cho­dzi o po­my­sł na kam­pa­nię re­kla­mo­wą. Konieczne są da­lej idą­ce szcze­gó­ły.

Jeśli dys­po­nu­je­sz do­brą umo­wą po­uf­no­ści, a klient do­pu­ści się na­ru­sze­nia jej po­sta­no­wień, ma­sz w rę­ku sil­ny oręż do eg­ze­kwo­wa­nia swo­ich praw. Moim zda­niem to naj­lep­szy spo­sób na ochro­nę po­my­słu na kam­pa­nię re­kla­mo­wą.

Potrzebujesz in­dy­wi­du­al­nej po­mo­cy?

Napisz do mnie na ad­res wojciech.wawrzak@prakreacja.pl.

Podsumowanie

Poniżej trzy naj­waż­niej­szy­ch punk­ty w cha­rak­te­rze pod­su­mo­wa­nia:

  • pra­wo au­tor­skie znaj­du­je ogra­ni­czo­ne za­sto­so­wa­nie do ochro­ny po­my­słu,
  • w ra­zie spo­ru war­to pa­mię­tać o Kodeksie cy­wil­nym i usta­wie o zwal­cza­niu nie­uczci­wej kon­ku­ren­cji,
  • ja­ko śro­dek za­po­bie­gaw­czy świet­nie spraw­dza się umo­wa o za­cho­wa­niu po­uf­no­ści.

Podobał Ci się ten tek­st? Pokaż go świa­tu. Dzięki po­niż­szym przy­ci­skom zaj­mie ci to do­słow­nie chwi­lę.

Ten wpis je­st dru­gim od­cin­kiem cy­klu „Prawo dla mar­ke­te­ra”. Pierwszą czę­ść prze­czy­ta­sz tu­taj:

Interesujesz się pra­wem re­kla­my? Koniecznie prze­czy­taj ten prze­wod­nik:

Chcesz wię­cej? Zapraszam:

Jeśli chce­sz otrzy­my­wać wię­cej po­rad z za­kre­su pra­wa re­kla­my, za­pi­sz się na new­slet­ter. Zero SPAMu, wia­do­mo­ść raz w ty­go­dniu, tyl­ko so­czy­sty kon­kret.

Powyższych zgód udzie­la­sz mi, czy­li Wojciechowi Wawrzak, pro­wa­dzą­ce­mu dzia­łal­no­ść go­spo­dar­czą pod fir­mą „Usługi praw­ne i księ­go­we Wojciech Wawrzak” z sie­dzi­bą w Łodzi (93-279), ul. Tatrzańska 91/51.

  • Bardzo waż­na in­for­ma­cja, szcze­gól­nie w kwe­stii port­fo­lio stu­denc­ki­ch i „spec ads” pod­czas skła­da­nia CV do pra­cy w kre­acji.

  • jwa­niow­ska

    Na szczę­ście ja wszyst­kie roz­mo­wy na­gry­wam. Informuję wcze­śniej, że roz­mo­wa bę­dzie na­gry­wa­na.

  • Cieszę się, że tra­fi­łam na ten wpis, bo za chwi­lę mo­że mi się przy­dać. Mam jed­nak py­ta­nie. Co je­śli roz­mów­ca pod­pi­sze umo­wę o za­cho­wa­niu po­uf­no­ści, ale po wy­słu­cha­niu mo­je­go po­my­słu stwier­dzi, że „Ameryki nie od­kry­łam” i już wcze­śniej o tym my­ślał? Jak wte­dy re­ago­wać?

    • Wszystko za­le­ży od te­go, jak sfor­mu­ło­wa­na zo­sta­ła ta­ka umo­wa. W dal­szej ko­lej­no­ści po­ja­wia się pro­blem do­wo­do­wy, czy rze­czy­wi­ście po­my­sł je­st na ty­le ory­gi­nal­ny, że pod­le­ga ochro­nie na pod­sta­wie umo­wy o za­cho­wa­niu po­uf­no­ści, czy ra­czej je­st na ty­le po­wsze­dni, że trud­no na­wet mó­wić o in­for­ma­cji po­uf­nej. Sprawa je­st moc­no na gra­ni­cy i wy­ma­ga in­dy­wi­du­al­ne­go po­dej­ścia za każ­dym ra­zem.

      • Dziękuję Ci za od­po­wie­dź, wiem, że ma­sz ostat­nio du­żo na gło­wie. Nie bę­dzie­sz miał nic prze­ciw­ko, je­śli na­pi­szę do Ciebie ma­ila z roz­wi­nię­ciem te­go te­ma­tu? Potrzebna mi je­st na­wet naj­drob­niej­sza po­moc, bo spra­wa dla mnie bar­dzo waż­na a oba­wiam się, że bez te­go praw­ne­go za­bez­pie­cze­nia mo­gę wto­pić ?

  • Aga

    A jak chro­nić się przed kra­dzie­żą przed­sta­wio­nej stra­te­gii re­kla­mo­wej, po­my­słu na do­me­nę pod­czas roz­mo­wy re­kru­ta­cyj­nej? Co mi się ostat­nio przy­tra­fi­ło. Nie by­łam od­po­wied­nia na to sta­no­wi­sko ale mo­je po­my­sły jak naj­bar­dziej.

    • Dzień do­bry, Pani Agnieszko! Tutaj w grę wcho­dzi je­dy­nie umo­wa o za­cho­wa­niu po­uf­no­ści. Tyle, że jesz­cze nie spo­tka­łem się, by pra­cow­nik z po­ten­cjal­nym pra­co­daw­cą za­wie­rał ta­ką umo­wę przed roz­mo­wą kwa­li­fi­ka­cyj­ną. Niestety, po­dob­ne sy­tu­acje jak Pani zda­rza­ją się.

      • Aga

        Dziękuję za od­po­wie­dź. Przeanalizowałam ana­lo­gicz­ne przy­pad­ki in­ny­ch osób opu­bli­ko­wa­ne w Internecie, ta ele­ganc­ka wy­su­bli­mo­wa­na for­ma kra­dzie­ży ro­bi za­wrot­ną ka­rie­rę. W za­sa­dzie bez pro­ble­mu mo­gła­bym udo­wod­nić re­kru­te­ro­wi któ­ry pra­cu­je w tej fir­mie od 5 mie­się­cy – kra­dzież pomysłów/strategii. Zarejestrował na­wet do­me­nę skła­da­ją­cą się z 2 fraz mo­je­go po­my­słu na swo­je na­zwi­sko. Pytanie tyl­ko czy war­to? Nigdy nie by­łam w ta­kiej sy­tu­acji, ja lu­bię czy­stą grę.
        ps. fan­ta­stycz­na stro­na, aż dziw­ne że wcze­śniej tu­taj nie by­łam:)

        • Dziękuję za cie­płe sło­wa i prze­pra­szam za opóź­nie­nie w od­po­wie­dzi, chwi­lo­wy urlop. Niestety, oba­wiam się, że ja­kie­kol­wiek dzia­ła­nia praw­ne speł­zną w tej sy­tu­acji na ni­czym. Na pew­no od­pa­da pod­sta­wa z pra­wa au­tor­skie­go, bo tak jak na­pi­sa­łem w ar­ty­ku­le – po­my­sł nie pod­le­ga ochro­nie. Cóż, oka­zu­je się, że pra­wo by­wa za­wod­ne dla po­my­sło­wo­ść w ludz­kiej nie­uczci­wo­ści.