Nawigacja

W jed­nym z ostat­nich wpi­sów po­sta­wi­łem py­ta­nie, czy do­mena in­ter­ne­towa pod­lega ochro­nie? Odpowiedziałem na nie twier­dząco  i przed­sta­wi­łem obo­wią­zu­jące prze­pisy, na grun­cie któ­rych ta­kiej ochrony można do­cho­dzić.

W dzi­siej­szym tek­ście kon­ty­nu­uję pod­jęty wą­tek i wska­zuję na kon­kretne spo­soby do­cho­dze­nia tej ochrony. Odpowiadam na py­ta­nie „jak od­zy­skać do­menę in­ter­ne­tową”, czyli co zro­bić w sy­tu­acji, gdy osoba trze­cia za­re­je­stro­wała i utrzy­muje do­menę z uży­ciem na­szego znaku to­wa­ro­wego / na­zwy / słow­nego sym­bolu.

Bez sądu się nie obejdzie, ale…

W sy­tu­acji, w któ­rej osoba trze­cia za­re­je­stro­wała do­menę in­ter­ne­tową z na­ru­sze­niem na­szych in­te­re­sów, nie­for­malne i po­lu­bowne za­ła­twie­nie sprawy w po­staci do­bro­wol­nej ce­sji (zmiany Abonenta) do­meny bę­dzie naj­czę­ściej nie­moż­liwe. Chyba, że osoba ta pro­po­nuje nam od­sprze­daż „skra­dzio­nej” do­meny, a my się na to go­dzimy (choć od­ra­dzam taką drogę po­stę­po­wa­nia – bo to tro­chę tak, jak gdyby ne­go­cjo­wać ze zło­dzie­jem wa­runki zwrotu jego łupu).

Od razu uprze­dzam, że mimo braku po­ro­zu­mie­nia można sprawę sku­tecz­nie po­pchnąć da­lej.

Bardzo czę­sto spo­ty­kam się z prze­świad­cze­niem, że je­śli ja­kie­goś sporu nie uda za­ła­twić się po­lu­bow­nie, to naj­le­piej od­pu­ścić i dać so­bie spo­kój. Bo trzeba iść do sądu, bo koszty, nerwy, ko­lejne roz­prawy, stra­cony czas i pie­nią­dze. Zawsze w ta­kiej sy­tu­acji sta­ram się tłu­ma­czyć, że dia­beł wcale nie taki straszny jak go ma­lują. Że mamy choćby po­stę­po­wa­nia uprosz­czone, bez prze­pro­wa­dza­nia roz­prawy, szyb­sze i mniej stre­su­jące. A więc można? Jasne, że tak!

Sąd polubowny dobra rzecz

W przy­padku do­men in­ter­ne­to­wych, obawy zwią­zane z wi­kła­niem się w po­stę­po­wa­nie są­dowe, roz­wie­wam wska­za­niem na al­ter­na­tywną me­todę roz­wią­za­nia sporu po­przez od­da­nie sprawy przed Sąd Polubowny ds. Domen Internetowych (SPDI). W sa­mej wpraw­dzie na­zwie in­sty­tu­cji po­ja­wia się „sąd”, ale po­stę­po­wa­nie rzą­dzi się swo­imi za­sa­dami – dużo bar­dziej ko­rzyst­nymi niż w przy­padku zwy­kłego po­stę­po­wa­nia są­do­wego.

Po pierw­sze, SPDI funk­cjo­nuje przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji i już sam ten fakt po­wi­nien być pod­po­wie­dzią, że warto się tą me­todą roz­wią­za­nia sporu za­in­te­re­so­wać. W prace sądu za­an­ga­żo­wane są osoby, które znają się na te­ma­cie. Spory roz­strzy­gają ar­bi­trzy, któ­rzy po­sia­dają rze­czy­wi­stą wie­dzę z za­kresu funk­cjo­no­wa­nia in­ter­netu, do­men in­ter­ne­to­wych i pro­ble­mów praw­nych z tą sferą zwią­za­nych. Nie mu­simy się w tej sy­tu­acji oba­wiać – z czym czę­sto spo­ty­kam się w kon­tek­ście „zwy­kłego” sądu – że na­sza sprawa trafi do sę­dziego, który nie bar­dzo bę­dzie wie­dział, od któ­rej strony ją ugryźć.

Po dru­gie, czas po­stę­po­wa­nia jest zde­cy­do­wa­nie krót­szy niż w przy­padku „zwy­kłego” sądu. W przy­padku nie­bu­dzą­cego wąt­pli­wo­ści sporu, roz­strzy­gnię­cie może za­paść na­wet w ciągu 2 mie­sięcy. A na­wet je­śli śred­nio na sprawę przy­pada 6 mie­sięcy, to i tak jest to wy­nik nie­po­rów­ny­wal­nie lep­szy niż w są­dow­nic­twie po­wszech­nym.

Po trze­cie, do­menę mamy szansę od­zy­skać na­wet bez osta­tecz­nego roz­strzy­gnię­cia sądu. Jak to moż­liwe? Na po­stę­po­wa­nie przed SPDI mu­szą zgo­dzić się obie strony sporu. Jeśli nasz prze­ciw­nik nie wy­razi ta­kiej zgody, umowa o re­je­stra­cję i utrzy­ma­nie do­meny roz­wią­zuje się z upły­wem 3 mie­sięcy od ostat­niego dnia ter­minu, w któ­rym prze­ciw­nik mógł zgo­dzić się na pro­wa­dze­nie po­stę­po­wa­nia. Wynika to z re­gu­la­minu nazw domeny.pl na pod­sta­wie któ­rego usługi w za­kre­sie utrzy­ma­nia do­men „.pl” świad­czy NASK:


22. W przy­padku wy­stą­pie­nia osoby trze­ciej do Sądu Polubownego prze­ciwko Abonentowi z żą­da­niem opar­tym na stwier­dze­niu, że Abonent w wy­niku za­war­cia lub wy­ko­ny­wa­nia Umowy na­ru­szył prawa tej osoby, Abonent do­rę­czy Sądowi Polubownemu pod­pi­sany za­pis na Sąd Polubowny w ter­mi­nie wska­za­nym w we­zwa­niu do pod­pi­sa­nia tego za­pisu.

23. Niepodpisanie za­pisu, o któ­rym mowa w punk­cie po­prze­dza­ją­cym, po­wo­duje roz­wią­za­nie Umowy po upły­wie ter­minu trzech mie­sięcy od daty wy­zna­czo­nej na pod­pi­sa­nie za­pisu, przy czym ter­min ten ulega skró­ce­niu do daty za­koń­cze­nia okresu roz­li­cze­nio­wego, wy­zna­czo­nego na pod­sta­wie Cennika, je­żeli ta data wy­pada przed koń­cem trzech mie­sięcy od daty wy­zna­czo­nej na pod­pi­sa­nie za­pisu. W przy­padku po­in­for­mo­wa­nia NASK, w trak­cie biegu ter­minu, o któ­rym mowa w zda­niu po­prze­dza­ją­cym, przez Sąd Polubowny o do­rę­cze­niu temu Sądowi pod­pi­sa­nego za­pisu, sku­tek w po­staci roz­wią­za­nia Umowy nie na­stę­puje.

Są też pewne ograniczenia

Mimo wszyst­kich cu­dow­no­ści SPDI, na­leży wska­zać rów­nież na dwa ogra­ni­cze­nia zwią­zane z po­stę­po­wa­niem w tym try­bie.

Po pierw­sze, SPDI władne jest roz­strzy­gać spory wy­łącz­nie w za­kre­sie do­men „.pl”. Wszystkie inne do­meny nie pod­le­gają SPDI.

Po dru­gie, za pod­sta­wowe po­stę­po­wa­nie (sprawa roz­pa­try­wana przez jed­nego ar­bi­tra) do­cho­dzący ochrony musi uiścić pra­wie 4 tys. zło­tych (246 zł wstęp­nej opłaty tzw. kan­ce­la­ryj­nej + 3690 zł opłaty od po­zwu). Na szczę­ście, w ra­zie wy­gra­nej, ar­bi­ter za­są­dzi zwrot kosz­tów po­stę­po­wa­nia od prze­gra­nego.

Jak wygląda procedura?

Wiedząc już, że po­mimo pew­nych ogra­ni­czeń SPDI jest świetną al­ter­na­tywą dla są­dów po­wszech­nych w za­kre­sie spo­rów do­me­no­wych, przyj­rzyjmy się pro­ce­du­rze ca­łego po­stę­po­wa­nia. Dla uła­twie­nia, przed­sta­wię ją w punk­tach.

  • Powód składa do SPDI wnio­sek przed­pro­ce­sowy z in­for­ma­cją o za­mia­rze zło­że­nia Pozwu wraz z do­wo­dem uisz­cze­nia opłaty kan­ce­la­ryj­nej (246 zł),
  • SPDI prze­syła Powodowi Klauzulę Arbitrażową,
  • pod­pi­saną Klauzulę Arbitrażową Powód od­syła do SPDI,
  • SPDI prze­syła Klauzulę Arbitrażową do Pozwanego,
  • Pozwany ma czas okre­ślony przez Sąd na ode­sła­nie pod­pi­sa­nej Klauzuli Arbitrażowej – je­śli ta­ko­wej nie ode­śle, po­stę­po­wa­nie nie zo­staje wsz­częte i in­for­mo­wana jest o tym fak­cie NASK (fakt ten jest pod­stawą do roz­wią­za­nia umowy o utrzy­ma­nie do­meny),
  • je­śli Pozwany ode­słał pod­pi­saną Klauzulę Arbitrażową, Powód wnosi Pozew wraz z do­wo­dem uisz­cze­nia opłaty od niego (3690 zł),
  • Pozew do­rę­czany jest Pozwanemu i ma on 7 dni na prze­sła­nie Odpowiedzi na po­zew – brak zło­że­nia Odpowiedzi nie ta­muje dal­szego po­stę­po­wa­nia,
  • Arbiter pro­wa­dzi po­stę­po­wa­nie do­wo­dowe – co do za­sady bez wy­zna­cza­nia roz­prawy, chyba że uzna to za ko­nieczne,
  • Arbiter wy­daje roz­strzy­gnię­cie.

Tak w skró­cie wy­gląda pro­ce­dura po­stę­po­wa­nia przed SPDI, którą szcze­gó­łowo okre­śla re­gu­la­min Sądu.

Wygrana i co dalej?

Postępowanie przed SPDI koń­czy się wy­ro­kiem. Arbiter stwier­dzi w nim, czy re­je­stra­cja i utrzy­my­wa­nie do­meny przez Pozwanego na­ru­sza prawa Powoda, czy też nie.

Niestety, na­wet w przy­padku po­zy­tyw­nego dla do­cho­dzą­cego ochrony roz­strzy­gnię­cia, sprawa jesz­cze się nie koń­czy. SPDI nie ma bo­wiem mocy do­ko­nać trans­feru do­meny z Pozwanego na Powoda.

Stosowne dzia­ła­nia musi pod­jąć NASK, a pod­stawę dla nich sta­nowi wy­rok sądu po­lu­bow­nego, które wy­ko­nal­ność stwier­dził sąd po­wszechny. Zatem po uzy­ska­niu po­zy­tyw­nego roz­strzy­gnię­cia od SPDI, ko­nieczne bę­dzie jesz­cze wy­stą­pie­nie do sądu po­wszech­nego o za­twier­dze­nie tego roz­strzy­gnię­cia, co wy­nika z art. 1212 Kodeksu po­stę­po­wa­nia cy­wil­nego.

Art. 1212 § 1. Wyrok sądu po­lu­bow­nego lub ugoda przed nim za­warta mają moc prawną na równi z wy­ro­kiem sądu lub ugodą za­wartą przed są­dem po ich uzna­niu przez sąd albo po stwier­dze­niu przez sąd ich wy­ko­nal­no­ści.

Od wnio­sku uiścić na­leży opłatę w wy­so­ko­ści 300 zł (art. 24 ustawy o kosz­tach są­do­wych w spra­wach cy­wil­nych).

Art. 24 1. Opłatę stałą w kwo­cie 300 zł po­biera się od wnio­sku o:
3) uzna­nie lub stwier­dze­nie wy­ko­nal­no­ści orze­cze­nia sądu po­lu­bow­nego lub ugody za­war­tej przed tym są­dem.

Zatwierdzenie roz­strzy­gnię­cia na­stę­puje drogą po­sta­no­wie­nia. Po uzy­ska­niu ta­kiego po­sta­no­wie­nia, na­leży je – wraz z wy­ro­kiem SPDI – przed­sta­wić NASK ce­lem roz­wią­za­nia umowy z do­tych­cza­so­wym Abonentem. Zgodnie z re­gu­la­mi­nem NASK, ma ona w ta­kiej sy­tu­acji prawo do wy­po­wie­dze­nia do­tych­cza­so­wemu Abonentowi umowy bez za­cho­wa­nia ter­minu wy­po­wie­dze­nia.

24. Prawomocne orze­cze­nie sądu po­lu­bow­nego lub sądu po­wszech­nego, stwier­dza­jące na­ru­sze­nie przez Abonenta praw osoby trze­ciej sta­nowi pod­stawę do wy­po­wie­dze­nia przez NASK Umowy z tym Abonentem bez za­cho­wa­nia ter­mi­nów wy­po­wie­dze­nia.

W kon­se­kwen­cji, to nam NASK złoży ofertę za­war­cia umowy o re­je­stra­cję i utrzy­ma­nie tej do­meny.

Co z innymi domenami niż .pl?

Tak jak już na­pi­sa­łem wcze­śniej – SPDI władny jest roz­strzy­gać spory do­ty­czące wy­łącz­nie do­men „.pl”. W przy­padku in­nych do­men, po­zo­staje są­dow­nic­two po­wszechne, bądź sko­rzy­sta­nie z in­nych są­dów po­lu­bow­nych.

W za­kre­sie do­men „.eu” funk­cjo­nuje spe­cjalna pro­ce­dura ADR. Tutaj rów­nież mamy do czy­nie­nia z są­dem po­lu­bow­nym, przy czym jest to cze­ski Sąd Arbitrażowy (Sąd Arbitrażowy przy Izbie Gospodarczej Republiki Czeskiej i Izbie Rolniczej Republiki Czeskiej). Sąd ten usta­no­wiony zo­stał je­dy­nym są­dem po­lu­bow­nym roz­pa­tru­ją­cym spory do­ty­czące do­men .eu.

W za­kre­sie więk­szo­ści po­zo­sta­łych do­men, wła­ściwy sąd ar­bi­tra­żowy to na­to­miast Centrum Mediacji i Arbitrażu przy Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO).

Procedury do­cho­dze­nia rosz­czeń w przy­padku obu wska­za­nych są­dów róż­nią się od sie­bie, ale ich do­kładne omó­wie­nie wy­kra­cza poza ramy ni­niej­szego wpisu. Zainteresowanych ar­bi­tra­żem pro­wa­dzo­nym przez inne in­sty­tu­cje niż SPDI za­pra­szam do sa­mo­dziel­nych po­szu­ki­wań na pod­lin­ko­wa­nych po­wy­żej stro­nach lub do bez­po­śred­niego kon­taktu e-mailowego ze mną (wojciech.wawrzak@prakreacja.pl).

A może mediacja?

Wszystkie po­czy­nione do tej pory uwagi do­ty­czyły po­stę­po­wa­nia ar­bi­tra­żo­wego przed SPDI. Warto jed­nak do­dać, że funk­cjo­nuje rów­nież moż­li­wość prze­pro­wa­dze­nia przed tym Sądem me­dia­cji.

Biorąc jed­nak pod uwagę prze­pisy Regulaminu do­ty­czące me­dia­cji, koszty z nią zwią­zane oraz cha­rak­te­ry­styczny dla prawa kon­ty­nen­tal­nego po­dział ról „wygrany-przegrany”, wy­daje się, że me­dia­cja ma ra­czej nie­wiel­kie zna­cze­nie. Potwierdzają to rów­nież sta­ty­styki Sądu – w ubie­głym roku prze­pro­wa­dzone zo­stały za­le­d­wie 3 me­dia­cje, a w bie­żą­cym roku jesz­cze żadna.

Przeczytaj część pierw­szą tego wpisu.

Czy do­mena in­ter­ne­towa pod­lega ochro­nie?

Podsumowanie

Zanim nie usia­dłem do pi­sa­nia tego tek­stu, by­łem prze­ko­nany, że tym ra­zem uda mi się nie prze­kro­czyć gra­nicy 1000 słów. Nic bar­dziej myl­nego. Zatem je­śli do­tar­łeś do tego miej­sca (wsku­tek lek­tury ca­ło­ści, czy też nie­cier­pli­wego prze­ska­no­wa­nia tek­stu wzro­kiem), na­leży Ci się w na­grodę tre­ściwe pod­su­mo­wa­nie ca­ło­ści:

  • od­zy­ska­nia do­meny do­cho­dzić można przed są­dem (po­wszech­nym albo po­lu­bow­nym – druga opcja bar­dziej ko­rzystna),
  • w za­kre­sie do­men „.pl” wła­ściwy jest Sąd Polubowny ds. Domen Internetowych,
  • w za­kre­sie po­zo­sta­łych do­men funk­cjo­nują dwa od­rębne sądy po­lu­bowne – cze­ski Sąd Arbitrażowy oraz Centrum Mediacji i Arbitrażu przy WIPO,
  • koszt ca­ło­ści po­stę­po­wa­nia przez SPDI to 3 936,00 zł + 300 zł za wnio­sek o za­twier­dze­nie wy­roku przez sąd po­wszechny + wy­na­gro­dze­nie peł­no­moc­nika,
  • w ra­zie wy­gra­nej, Arbiter za­są­dzi zwrot kosz­tów po­stę­po­wa­nia przed SPDI od prze­gra­nego na rzecz wy­gra­nego,
  • do od­zy­ska­nia do­meny może dojść bez pro­wa­dze­nia po­stę­po­wa­nia, gdy strona prze­ciwna nie wy­razi zgody na ar­bi­traż – wtedy koszty po­stę­po­wa­nia ogra­ni­czają się do opłaty kan­ce­la­ryj­nej w wy­so­ko­ści 246 zł.

Potrzebujesz in­dy­wi­du­al­nej po­mocy?

Napisz do mnie na ad­res wojciech.wawrzak@prakreacja.pl.


P.S Uważasz ten wpis za war­to­ściowy? Podziel się nim w swo­ich ka­na­łach spo­łecz­no­ścio­wych. Dzięki po­niż­szym przy­ci­skom zaj­mie ci to do­słow­nie chwilę, dzięki!

O ochro­nie kon­ku­ren­cji prze­czy­tasz rów­nież tu­taj:

To wszystko na dzi­siaj, dzię­kuję za uwagę! Jeśli chcesz otrzy­my­wać wię­cej ar­ty­ku­łów ta­kich jak ten, za­pra­szam do sub­skryp­cji new­slet­tera.

Powyższych zgód udzie­lasz mi, czyli Wojciechowi Wawrzak, pro­wa­dzą­cemu dzia­łal­ność go­spo­dar­czą pod firmą „Usługi prawne i księ­gowe Wojciech Wawrzak” z sie­dzibą w Łodzi (93-279), ul. Tatrzańska 91/51.

  • kry­stian

    Proszę o po­moc w nie­ty­po­wej spra­wie.
    Jestem w po­sia­da­niu do­meny in­ter­ne­to­wej (jako Osoba fi­zyczna), firma która obec­nie po­siada prawa do znaku to­wa­ro­wego chcę abym jej od­dał tą do­menę, czy mu­szę im ją od­dać ?
    Firma ma­jąca obec­nie prawo do znaku to­wa­ro­wego zło­żyła wnio­sek do uprp na po­czątku 2014 roku, o czym nie wie­dzia­łem, udzie­le­nie prawa do znaku ochron­nego na­stą­piło w Lipcu 2015,a ja za­ku­pi­łem do­menę w Maju 2015.
    Na do­me­nie nie działa żadna strona in­ter­ne­towa. Domena jest Pusta.

    • Przesłałem od­po­wiedź z wy­ceną po­rady praw­nej ma­ilowo.